Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • WAŻNE

Oszukańcze reklamy pod lupą Sejmu. W tle ostry spór z Metą

Smartfon z logo Mety na tle budynku Sejmu i polskiej flagi. Ilustracja wygenerowana przy użyciu AI.
Sejmowa Komisja Cyfryzacji zajmuje się funkcjonowaniem systemów reklamowych platform i ochroną użytkowników przed nadużyciami związanymi z deepfake’ami, a tłem obrad jest spór Rafała Brzoski z Metą oraz działania ministerstwa cyfryzacji w tej sprawie.
Autor. CyberDefence24 / Zdjęcie wygenerowane przez ChatGPT

Fałszywe inwestycje, bezprawne wykorzystywanie wizerunków i pytania o skuteczność ochrony użytkowników. Sejmowa Komisja Cyfryzacji zajęła się systemami reklamowymi platform oraz promocją narzędzi do tworzenia deepfake’ów. Posiedzenie odbywa się w tle sporu Rafała Brzoski z Metą, interwencji wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego i nowych szacunków dotyczących przychodów z oszukańczych reklam.

Reklama

Podczas obrad sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii przedstawiano informacje w sprawie walki z oszukańczymi reklamami, na których zarabiają platformy cyfrowe (w tym sporze największe zarzuty dotyczą firmy Meta, do której należy m.in. Facebook i Instagram – red.).

Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski przypominał, że mimo wielokrotnych interwencji ze strony resortu Meta nie wywiązywała się szybko i skutecznie ze swoich obowiązań.

„Polskie instytucje cyberbezpieczeństwa prowadzą prace analityczne i operacyjne, które niestety obnażają fikcyjność mechanizmów moderacji stosowanych na platformach cyfrowych. Rekomendacje, postulaty CERT Polska z grudnia 2024 i marca 2025 oraz ich późniejsza ewaluacja wykazała, że Meta w większości zignorowała te postulaty i nie wdrożyła realnych działań prewencyjnych” – podkreślał Dariusz Standerski.

Wiceminister dodał, że oczekuje od Mety pełnych informacji dotyczących struktury rynku i przychodów firmy z publikacji oszukańczych reklam. Co – jak zaznaczył – „nie jest dobrym zwyczajem firmy, a jej obowiązkiem wynikającym wprost z unijnego rozporządzenia”.

Reklama
Oczekuję, że platforma Meta i jakiekolwiek inne platformy, będą udostępniały wszystkie informacje na temat oszukańczych reklam i działań podjętych wobec nich. Chodzi o przekazanie wszystkich statystyk w tym zakresie, co nie miało do tej pory miejsca, co jest jednym z elementów naszej interwencji w Komisji Europejskiej.
Wiceminister Dariusz Standerski

Standerski stwierdził, że jeśli jakakolwiek firma nie jest w stanie przekazać takich informacji lub stwierdza, że nie może walczyć z oszukańczymi reklamami ze względu na ich skalę, to „trzeba jasno powiedzieć, że firma, która nie radzi sobie w danych warunkach, powinna ograniczyć skalę swojego działania”.

Jak przypomniał Ministerstwo Cyfryzacji – wraz z sojusznikami Polski w tej sprawie – oczekuje tylko i aż przestrzegania obowiązującego prawa.

Polska chce ukarać Metę

Pod koniec sierpnia Polska zwróciła się do Komisji Europejskiej o działania wobec Mety i nałożenie kary w wysokości 250 mln euro. W uzasadnieniu przywoływano nieskuteczne reakcje na zgłoszenia oszukańczych reklam, o czym więcej pisaliśmy tutaj. Dodatkowo wystąpiono o przeprowadzenie audytu związanego z procesami weryfikacji i usuwania oszukańczych reklam.

Reklama

Z kolei Rafał Brzoska rozszerzył działania skierowane przeciwko Mecie poza własną sprawę. Uruchomił projekt ScamWatch, przygotowany we współpracy z Fundacją SpeakLeash, który ma dokumentować oszukańcze reklamy oraz reakcje platform.

Z kolei inna inicjatywa „150 proc.” zakłada przekazywanie do funduszu kompensacyjnego kwoty odpowiadającej 150 proc. przychodów platformy z reklam oszustw. Jest to postulat zmiany zasad odpowiedzialności.

W połowie września przedsiębiorca poinformował również o planowanym spotkaniu roboczym z Komisją Nadzoru Finansowego i gotowości nadzoru do konsultacji z zespołem STOPscam. Wątek ten bezpośrednio łączy dyskusję o reklamach z ochroną przed wyłudzeniami finansowymi.

Reklama

Fundacja Instrat oszacowała potencjalne przychody Mety z emisji oszukańczych reklam w Polsce na około 760 mln zł rocznie. Według badaczy takie materiały odpowiadały za około 10,8 proc. zasięgu reklam.

Meta kwestionuje te i wcześniejsze wyliczenia, które pojawiały się w przestrzeni publicznej.

Nathaniel Gleicher, szef ds. bezpieczeństwa i przeciwdziałania oszustwom w firmie, podważył je w rozmowie z „Rzeczpospolitą” i stwierdził, że usuniętych reklam nie można utożsamiać z oszustwami finansowymi.

Przekonywał, że scam szkodzi użytkownikom, reklamodawcom i samej platformie. Poinformował też, że przedstawiciele Mety nie będą mogli uczestniczyć w posiedzeniu komisji, o czym wcześniej publicznie informował Rafał Brzoska w swoich serwisach społecznościowych. Teraz stwierdził, że „Meta tchórzy!!!”

Reklama

Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat zaznaczał podczas posiedzenia komisji, że w raporcie dostępna jest pełna metodologia badań, których wyniki są kwestionowane przez Metę.

Sama Meta przyznała, że nawet 10 proc. ich globalnych przychodów mogą pochodzić ze scamów. Żałujemy, że na sali nie ma przedstawicieli firmy Meta, która powinna przystąpić do dialogu. Meta może bez problemu odpowiedzieć na nasz raport, który powstał we współpracy z ekspertami od cyberbezpieczeństwa i social mediów.
Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat

Przestępstwa i deep fake'i

Podczas posiedzenia komisji głos zabierali także eksperci i przedstawiciele służb. Podinsp. Robert Wojtasik, zastępca komendanta Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości podkreślał, że największym wyzwaniem jest obecnie anonimowość twórców deep fake’ów oraz szybkie usuwanie takich treści.

„Obserwujemy kilka istotnych trendów związanych z wykorzystaniem deep fake’ów i sztucznej inteligencji. Przestępcy coraz częściej wykorzystują algorytmy do przeprowadzania skomplikowanych ataków cybernetycznych, czy manipulowania wizerunkiem” – wyliczał Wojtasik.

Reklama

Prokurator Adam Klawikowski z Departamentu do Spraw Cyberprzestępczości i Informatyzacji w Prokuraturze Krajowej dodawał, że tego rodzaju przestępstwa zaczynają się od zmasowanych kampanii promocyjno-reklamowych, które zawierają reklamy zwykłe oraz tworzone przy użyciu deep fake.

”Nawet, gdy prowadzimy postępowania karne, te reklamy potrafią być cały czas aktywne. W trakcie prowadzonego postępowania liczba pokrzywdzonych osób potrafi się zwiększyć” – podkreślał Adam Klawikowski.

Piotr Mieczkowski z Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji zaproponował trzy scenariusze działań, które pomogłyby w ograniczeniu skali oszustw i nadużyć.

  • Powołanie „centrum antyscamowego”, przy UOKiK albo UKE tak, aby można było łatwiej śledzić zgłoszenie o przestępstwie.
  • Weryfikacja reklamodawców – co powinno być odpowiedzialnością Komisji Europejskiej.
  • Ograniczenie budżetów reklamowych dla Mety tak, aby administracja publiczna, spółki skarbu państwa i przedstawiciele biznesu nie zlecali reklam na tej platformie, ale w innych miejscach.

Odpowiedzialność kontra biznes

Tocząca się od miesięcy dyskusja dotyczy zarówno reklamowania narzędzi pozwalających tworzyć zmanipulowane materiały, jak i płatnego rozpowszechniania oszustw, które takie materiały wykorzystują.

Reklama

Podczas posiedzenia Komisji o przypadkach wykorzystania jej wizerunku opowiadała Małgorzata Rozenek-Majdan.

Ktoś stworzył oszustwo, ale platforma dopuściła je do emisji, przyjęła pieniądze, wybrała odbiorców, zoptymalizowała zasięg i dostarczyła reklamę osobom najbardziej podatnym na manipulację. Meta bardzo często próbuje przedstawiać siebie jako neutralny słup ogłoszeniowy, a nim nie jest, bo słup nie wybiera, kto zobaczy plakat, nie profiluje przechodniów, nie analizuje ich wieku, lęków, zainteresowań i zachowań i nie testuje, która obietnica najlepiej skłoni ich do kliknięcia, nie wraca z reklamą, kiedy okażą zainteresowanie. Meta robi to wszystko.
Małgorzata Rozenek-Majdan

W polskiej debacie jednym z najbardziej rozpoznawalnych przykładów jest także sprawa Rafała Brzoski i Omeny Mensah, których wizerunki wykorzystywano w reklamach zawierających fałszywe informacje m.in. o zatrzymaniu przez policję, śmierci czy przemocy.

Materiały z Brzoską służyły również do promowania rzekomych inwestycji. Przedsiębiorca prowadzi prywatny spór z Metą, w którym wspierają go wyroki sądów i decyzje instytucji stojących na straży ochrony prywatności.

Reklama

5 sierpnia 2024 r. prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych wydał postanowienia zobowiązujące Meta Platforms Ireland do wstrzymania na trzy miesiące wyświetlania w Polsce fałszywych reklam wykorzystujących dane i wizerunki Brzoski oraz Mensah. W marcu 2025 r. UODO poinformował, że koncern wycofał skargi na te postanowienia, a Wojewódzki Sąd Administracyjny umorzył postępowania.

Spór powrócił jednak w sierpniu 2026 r. kiedy Brzoska ponownie nagłośnił reklamy wykorzystujące jego wizerunek i zarzucił polskim przedstawicielom Mety brak skutecznej reakcji. Poinformował także o czasowym zablokowaniu swojego konta na Instagramie. Profil został przywrócony po kilku godzinach. Więcej o tej sprawie pisaliśmy tutaj.

Interwencję podjął również wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który w połowie sierpnia zażądał od Mety szczegółowych informacji o walce z oszukańczymi reklamami. Pytał m.in. o liczbę zgłoszeń od polskich użytkowników, czas reakcji, procedury weryfikacji reklamodawców oraz uwzględnianie specyfiki polskiego rynku w ocenie ryzyka.

Reklama

Meta odpowiedziała 25 sierpnia, a następnego dnia resort opublikował korespondencję. Gawkowski ocenił wyjaśnienia jako niesatysfakcjonujące.

(artykuł aktualizowany)

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama