Polityka i prawo

Ewa Wrzosek: „Sprawa Pegasusa nie zostanie w Polsce wyjaśniona bez pomocy Unii Europejskiej”

Na zdjęciu prokurator Ewa Wrzosek podczas senackiej komisji nadzwyczajnej ds. Pegasusa.
Fot. Senat RP (@PolskiSenat)/Twitter

„Sprawa Pegasusa nie zostanie w Polsce wyjaśniona bez pomocy Unii Europejskiej” – stwierdziła prokurator Ewa Wrzosek, jedna z ofiar Pegasusa w Polsce, podczas posiedzenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych LIBE.

Od kilku tygodni w Polsce toczy się dyskusja wokół Pegasusa i inwigilacji, jaka miała być dokonywana za pomocą tego narzędzia. Do tej pory potwierdzono kilka ofiar izraelskiego systemu w naszym kraju. Chodzi o m.in. prokurator Ewę Wrzosek, mecenasa Romana Giertycha, senatora Krzysztofa Brejzę, prezesa AGROUnii Michała Kołodziejczaka oraz Tomasza Szwejgierta, który przez lata miał współpracować ze służbami specjalnymi.

W poniedziałek informowaliśmy, że Węgierska Unia Swobód Obywatelskich w imieniu sześciu ofiar Pegasusa złożyła pozew przeciwko węgierskiemu rządowi i NSO Group w tym kraju, Izraelu i UE w związku z użyciem wobec nich wspomnianego narzędzia.

We wtorek podczas posiedzenia Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych LIBE w debacie wzięła udział prokurator Ewa Wrzosek ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia; Szabolcs Panyi, węgierski dziennikarz z Direkt36, który był partnerem w Projekcie Pegasus (został on kilkakrotnie zainfekowany w 2019 roku, potwierdziła to Amnesty w ramach globalnego śledztwa) oraz Gürkan Özturan, coordinator of Media Freedom Rapid Response at the European Centre for Press and Media Freedom.

W swoich wypowiedziach Szabolcs Panyi oraz Gürkan Özturan mówili o działaniu Pegasusa oraz konieczności ochrony użytkowników przed tego typu narzędziami.

Ewa Wrzosek krótko opowiedziała o swojej historii i o tym, że m.in. chciała sprawdzić czy wybory prezydenckie w czasie pandemii nie stanowiły zagrożenia epidemiologicznego, ale jej śledztwo zostało błyskawicznie umorzone. Dodała, że jest członkinią Lex Super Omnia i że wszczęto wobec niej postępowanie dyscyplinarne, przedstawiła się jako prokurator, który walczy z władzą Zbigniewa Ziobry. "Stałam się osobistym wrogiem pana Zbigniewa Ziobry, prokuratora generalnego" - dodała.

„Pegasus jest prawdopodobnie jednym z najgroźniejszych narzędzi inwigilacji” – określiła i przypomniała, jakie są możliwości w zakresie inwigilacji ofiary i otoczenia.

Kiedy już Pegasus zostanie aktywowany na telefonie inwigilowanej osoby, może pozyskać właściwie każde dane, jakie przechodzą przez jej smartfona i przekazać je temu, kto wykorzystuje system do nasłuchu. To m.in. treść SMS-ów i emaili, zapis czatów na WhatsAppie i w innych aplikacjach, zdjęcia i materiały wideo, nagrania głosowe, dane GPS, wpisy w kalendarzu i książce adresowej.

Pegasus potrafi aktywować mikrofon i aparat fotograficzny, umożliwia zatem zdalne nagrywanie dźwięku i obrazu. Dodatkowo, system ten działa jak keylogger – szyfrowana komunikacja w przypadku jego użycia nie daje uczestnikom komunikacji ochrony, gdyż Pegasus potrafi rejestrować to, co inwigilowana osoba wpisuje na klawiaturze swojego telefonu.

Jak działa Pegasus?

Jak działa Pegasus i co potrafi, pisaliśmy więcej w tym tekście.

Ewa Wrzosek określiła, że Pegasus powinien być narzędziem do walki z terroryzmem, a nie służyć do śledzenia życia ofiary i jej rodziny oraz znajomych czy podsłuchiwania „nawet kiedy jest się w domu czy sypialni”. Poinformowała także komisję, jak dowiedziała się o stosowaniu wobec niej Pegasusa - najpierw otrzymała ostrzeżenie od firmy Apple, że jej telefon mógł zostać zainfekowany, a następnie tę informację potwierdziło Citizen Lab, o czym pisaliśmy na bieżąco. Dodała, że CBA kupiło Pegasusa w 2017 roku i najpierw długo tym doniesieniom zaprzeczano (m.in. premier Mateusz Morawiecki te doniesienia nazywał fake newsem), po czym stwierdzono, że „było to zgodne z prawem”.

„W mojej opinii to była nielegalna inwigilacja, a służby specjalne, które to zrobiły, popełniły przestępstwo. Według sądu jest to nielegalne, nie ma podstaw, by stosować to narzędzie w Polsce. Co możemy zrobić, aby to zatrzymać: potrzebujemy specjalnej komisji do walki z inwigilacją Pegasusem” – stwierdziła Ewa Wrzosek.

Jej zdaniem takie postępowanie było „niezgodne z prawami człowieka, z demokracją w Polsce, a używanie oprogramoawania szpiegowskiego jest nieakceptowalne”.

Zdaniem prokurator „jeśli chodzi o Polskę nie ma możliwości wyjaśnienia tej sprawy, bo na czele Prokuratury stoi polityk”.„Nie ma mechanizmów kontrolnych nad działalnością służb specjalnych, powstała komisja, która nie ma uprawnień śledczych. Kwestia użycia Pegasusa nie zostanie skutecznie wyjaśniona. Sam program jest niezgodny z prawem, mimo zapewnień rządu, że mogą oni legalnie używać Pegasusa. Sądy nie mogą obecnie skutecznie kontrolować służb. Ta kwestia nie zostanie w Polsce wyjaśniona bez pomocy Unii Europejskiej” – oceniła.* "Prokuratura została przeistoczona w narzędzie partii władzy, które służy jej własnym interesom" - dodała.

Pegasus w Polsce

Podczas posiedzenia głos zabrała również europosłanka Róża Thun, która powiedziała, że „temat nie jest zabawny, a przerażające jest to, o czym mowa”. „Dziękujemy za dzielenie się wiedzą, doświadczeniem. Używanie tego narzędzia jest kompletnie nieakceptowalne. To rujnuje prywatne życie, naprawdę musimy wywżeć wpływ i zapobiec, zatrzymać te praktyki w Polsce i na Węgrzech, ale to także sprawa europejska” – zapytała.

W trakcie sesji zadawania pytań Łukasz Kohut, europoseł Nowej Lewicy wyraził również opinię, że "sprawa Pegasusa dotyczy nie tylko bezpośrednio inwigilowanych, a ofiarami są także rodziny, przyjaciele, a w przypadku Krzysztofa Brejzy również obywatele, którzy zwracali się do niego z prośbą o interwencję" - stwierdził.

Instrumenty, takie jak Pegasus, są wykorzystywane w Polsce na podstawie nieprecyzyjnych zapisów katalogu technik, metod i narzędzi, jakimi mogą posługiwać się służby specjalne – mówił na łamach naszego portalu Artur Dubiel, ekspert ds. bezpieczeństwa z Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie. Z kolei zdaniem dr Łukasza Olejnika, niezależnego badacza prywatności i cyberbezpieczeństwa, produkt izraelskiej NSO Group nie jest jedynym tego typu systemem, lecz jednym z wielu.

Czytaj też

O Pegasusie w Polsce piszemy od kilku tygodni, o działaniach senackiej komisji ds. wyjaśnienia sprawy użycia tego oprogramowania będziemy informowali na bieżąco.

Chcemy być także bliżej Państwa - czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać - zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także