Strona główna

Podłączenie lodówki do internetu może mieć wpływ na globalne cyberbezpieczeństwo

  • Oto jak miało wyglądać prawidłowe lądowanie próbnika Schiaparelli. Ilustracja: ESA

Codziennie do globalnej sieci dołącza około 5,5 mln nowych urządzeń według instytucji Gartnera, to wyzwanie dla działów cyberbezpieczeństwa. To nie tylko urządzenia takie jak lodówki czy systemy zarządzania samochodami, ale także mechanizmy odpowiadające za automatyzacje ruchu drogowego czy zarządzania energią elektryczną.  

Gartner przewiduję że codziennie na całej naszej planecie pojawia się ponad 5,5 mln nowych urządzeń internetu rzeczy, obecnie narzędzi tego typu podłączonych do globalnej sieci jest 5 mld. Według Gartnera, w 2020 roku ilość urządzeń IoT ma wynieść nawet 20 miliardów.

Jak pokazuję raport IOActive badający rozwój oraz trendy w dziedzinie internetu rzeczy coraz więcej mechanizmów takich jak sondy pogodowe czy systemy wczesnego ostrzegania przed katastrofami naturalnymi i monitorowania zmian w środowisku jest podłączona do sieci. Niewątpliwie pomaga to w zarządzaniu czy zdecydowanie skraca czas w którym informacje docierają na odpowiednie serwery, jednak jak podkreślają eksperci z Bitdefender może powodować zbliżające się problemy z cyberbezpieczeństwem sieci.

Problemy także zaczną się pojawiać z powodu tworzenia tzw. inteligentnych miast, które naszpikowane są elektroniką oraz urządzeniami typu internet rzeczy. Według raportu IOActive sztandarowym przykładem takiego miasta jest Barcelona w której niemal wszystkie elementy miasta działają autonomicznej bez potrzeby ingerencji człowieka w sposób działania dobrze naoliwionej maszyny. W Barcelonie zarządzanie ruchem oraz sieciami elektrycznymi już w tej chwili odbywa za pomocą nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które są możliwe dzięki rozwojowi protokołów internetowych. Inne kraje także nie pozostają w tyle za Hiszpanią, Arabia Saudyjska w ciągu kilku najbliższych lat zamierza zainwestować 70 mld dolarów na rozwój inteligentnych miast. Natomiast w Dubaju planowane jest wyposażenie ponad tysiąca agencji podlegających pod rząd w IoT.

Jednak jak pokazują badania, bezpieczeństwo nie idzie w parzę z ilością urządzeń. Według raportu IOActive ponad 200 tys. urządzeń odpowiedzialnych za płynny przepływ ruchu samochodowego na terenie Waszyngtonu, Nowego Jorku, Seattle, San Francisco, Londynu, Lyon oraz Melbourne jest narażona na cyberataki. Co gorsza według specjalistów bezpieczeństwa te same urządzenia używane przy prostszych pracach jak badanie pogody są także używane w elementach zarządzania infrastruktury krytycznej. Problemy także pojawiają się także według ekspertów w kwestii bezpiecznego przesyłania informacji za pomocą szyfrowanych kanałów teleinformatycznych.

Czytaj też: Firmy ARM oraz Symantec chcą chronić internet rzeczy

 

Komentarze