Europejski Trybunał Praw Człowieka zajmie się inwigilacją w Polsce

17 grudnia 2020, 09:25
Policja00
Fot. Marta Rachwalska/InfoSecurity24.pl

„Sposób, w jaki polskie służby prowadzą inwigilację, narusza prawo do prywatności, w szczególności aktywistów, obrońców i dziennikarzy” – uważają aktywiści z Fundacji Panoptykon i Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka oraz adw. Mikołaj Pietrzak, którzy złożyli skargi na niekontrolowaną inwigilację do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. 

„W czasach, w których na ulicach widzimy rażące przypadki nadużywania przemocy przez policję, trudno nie uciec od pytania, w jaki sposób policja i służby wykorzystują swoje uprawnienia inwigilacyjne, nad którymi nikt nie sprawuje kontroli” – napisali. Skargę poparły międzynarodowe organizacje społeczne i specjalny sprawozdawca ONZ, a skarżący właśnie wysłali obszerne wyjaśnienia do ETPC i oczekują na wyrok. Fundacja Panoptykon przypomina, że na 8065 podsłuchów prowadzonych przez policję w 2019 r., tylko w 16% uzyskano jakieś dowody do postępowania karnego. W służbach specjalnych ten % ma być jeszcze niższy. Martwi też fakt, że osoby, na które nic nie znaleziono nigdy się nie dowiedzą o tym, że były celem podsłuchów.

Widoczna ostatnio na polskich ulicach przemoc ze strony policji to tylko jeden z aspektów problemu nadużywania uprawnień. „Istnieje także niewidzialna przemoc: możliwość niejawnej inwigilacji i wykorzystywania zdobytych w ten sposób informacji przeciwko każdemu z nas” – wyjaśnia Wojciech Klicki z Fundacji Panoptykon, jeden ze skarżących. „Choć inwigilacja nie zostawia – w przeciwieństwie do pałki teleskopowej – widocznych śladów, także może mieć wpływ na nasze życie. Jednocześnie widząc nadużycia, które zostawiają ewidentne dowody, trudno uwierzyć, że policja i służby nie nadużywają swoich uprawnień do niejawnej inwigilacji” – dodaje.

Rząd w swojej odpowiedzi na skargę aktywistów i adwokata twierdzi, że nie doszło do naruszenia Konwencji o Ochronie Praw Człowieka, a skarżący powinni złożyć wcześniej do służb wnioski o udostępnienie informacji publicznej, czy byli inwigilowani. „W obszernym, niemal 100-stronicowym piśmie krok po kroku przekonujemy Trybunał, że wbrew twierdzeniom rządu polskie przepisy nie dają osobom podejrzewającym o bycie inwigilowanym jakiejkolwiek możliwości ochrony” – tłumaczy adw. Małgorzata Mączka-Pacholak, która reprezentuje skarżących. „Wskazaliśmy m.in., że zgodnie ze statystykami publikowanymi przez MSWiA i Prokuratora Generalnego, jeśli służby i policja chcą założyć komuś podsłuch, to uzyskają na to odpowiednią zgodę sądu w ok. 98% przypadków. Teraz rząd ma kilka tygodni na odniesienie się do naszych argumentów, a następnie należy oczekiwać na decyzję Trybunału” – dodaje jedna ze skarżących, Barbara Grabowska-Moroz z Uniwersytetu w Groningen w Holandii oraz zewnętrzna ekspertka Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Wagę sprawy pokazuje zaangażowanie międzynarodowych organizacji. „Obok polskich instytucji: Rzecznika Praw Obywatelskich, Naczelnej Rady Adwokackiej i Fundacji e-Państwo naszą sprawę poparły najważniejsze organizacje zajmujące się prawem do prywatności: Privacy International, Article 19, Electronic Frontier Foundation, a także Międzynarodowa Komisja Prawników i specjalny sprawozdawca ds. promocji i ochrony praw człowieka oraz podstawowych wolności w związku z przeciwdziałaniem terroryzmowi działający przy Komisji Praw Człowieka ONZ” – wymienia Dominika Bychawska-Siniarska z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i jedna ze skarżących. „Privacy International zwróciło uwagę, że wprowadzenie obowiązku informowania osób poddanych inwigilacji – oczywiście po zamknięciu sprawy – jest niezbędne, aby zapewnić brak nadużywania uprawnień przez służby. Z kolei specjalny sprawozdawca ONZ podkreślił konieczność ścisłej sądowej kontroli nad działaniami służb, w szczególności prowadzonych wobec aktywistów i obrońców” – wyjaśnia.

Stawką jest nie tylko prawo do prywatności. „Fundamentem relacji adwokata z klientem jest zaufanie, które może powstać wyłącznie w warunkach poufności” – wyjaśnia adwokat Mikołaj Pietrzak. „Jako adwokaci mamy obowiązek chronić tajemnicę adwokacką, a szczególnie obrończą. Obecne przepisy nam to uniemożliwiają. Uderza to w prawa i wolności naszych klientów, a szczególnie w ich prawo do obrony” – wyjaśnia Pietrzak.

Informacja prasowa Fundacja Panoptykon

image
Z oferty Sklepu Defence24 - zapraszamy!
CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 2
Swen
niedziela, 20 grudnia 2020, 15:56

I tutaj można zadać bardzo logiczne i ciekawe pytanie - czytelnik ma coś do ukrycia może? Nic dziwnego, że podsłuchy nie są zakładane na osoby, których wina jest pewna, prawda? Osobiście uważam, że 16% to jest dość dobry wynik. Inwigilacji nikt nie lubi, tylko że jak wybucha bomba, albo dochodzi do wycieków ważnych informacji to nagle pojawiają się pytania o wydolność aparatu państwowego. Albo jedno, albo drugie. Problem pojawia się, kiedy niektóre firmy zyskują protekcję rządu, ponieważ realizują rządowe kontrakty, ale Polska to nie Stany Zjednoczone. Nie przesadzałbym też z tą agresją policji. Strasznie mi ta narracja trąci anarchią. O ile popieram absolutne piętnowanie poszczególnych aktów przemocy ze strony służb, to jednak warto pamiętać, iż to młodzi ludzie, którzy nie mają ani doświadczenia, ani pojęcia co tam robią. Bo widzimy wypadek, kiedy to posłanka wymachując czymś (oczywiście to była legitymacja) przed twarzą policjanta dostała gazem, natomiast klnących w niebogłosy matek z wózkami dziecięcymi na tych protestach to już nie pokażą.

Janusz Pieczerak
piątek, 18 grudnia 2020, 12:55

Trochę przykro to czytać. Policja w Polsce nie stosuje przemocy fizycznej, w odróżnieniu np. od Francji, więc wymyślanie przemocy "niewidzialnej" jako jakiegoś dramatu jest niepoważne.

Tweets CyberDefence24