Czy Merkel „zignoruje porady swoich agencji wywiadowczych”? Szef wywiadu o budowie sieci 5G

29 października 2019, 12:44
Angela_Merkel_Security_Conference_February_2015
fot. Tobias Kleinschmidt / Wikimedia Commons

„Chiny są największym źródłem cyberataków na niemiecki rząd” – twierdzi Szef niemieckiej agencji wywiadowczej. W jego opinii działania sponsorowanych przez państwo chińskich hakerów wyprzedziły w atakach nawet prokremlowskich cyberprzestępców. W publicznych przesłuchaniu wspomniał również o opinii niemieckiego wywiadu odnośnie Huawei.

Szef niemieckiej agencji wywiadowczej (Bundesnachrichtendienst) Bruno Kahl, podczas publicznego przesłuchania przed Bundestagiem przyznał, że to właśnie chińscy hakerzy stanowią największe źródło ataków na niemieckie instytucje rządowe, wyprzedzając w tym „wyścigu” działania grup hakerów z Rosji.  W opinii Kahla chińscy cyberprzestępcy rozszerzyli swoją działalność ze szpiegostwa przemysłowego na szpiegostwo polityczne – donosi za pośrednictwem Twittera Noah Barkin, dziennikarz uczestniczący w przesłuchaniu.

W trakcie przesłuchania padły również zarzuty względem Huawei. Kahl stwierdził, że infrastruktura 5G jest zbyt istotna, aby polegać przy jej budowie na firmie, której „nie można w pełni ufać”.  Wyraził również wątpliwość czy chińskie firmy powinny brać udział w budowie sieci nowej generacji w Niemczech.

Podkreślił jednocześnie, że jeśli chińskie firmy zostaną dopuszczone do budowy sieci 5G, Kanclerz Angela Merkel „zignoruje porady swoich agencji wywiadowczych” – kontynuował Kahl podczas przesłuchania.

Wczoraj natomiast Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson stwierdził, że jest gotowy zezwolić na zastosowanie sprzętu telekomunikacyjnego chińskiej firmy Huawei w budowie sieci 5G ze względu na brak realnych alternatyw technologicznych. Brytyjskie media donoszą, że w opinii brytyjskiego premiera decyzja o wykluczeniu Huaweia, byłaby jedynie motywowana politycznie. 

KomentarzeLiczba komentarzy: 8
Techmech
czwartek, 31 października 2019, 08:53

5G wprowadzi ze sobą możliwości totalnej inwigilacji nie tylko użytkownika ale jego wszystkich sprzętów domowych, które będą wyposażone w moduły 5G. Nawet nie będziemy mieć świadomości , że te urządzenia są w naszym sprzęcie np. gospodarstwa domowego. Gra jest teraz o to kto te dane będzie trzymał globalnie w ręku. USA słusznie nie chce aby byli to Chińczycy tylko oni. Chińskie telefony szpiegują lub maja taką możliwość to jest fakt powszechnie znany ale dopóki nie zostaniemy ważnym urzędnikiem Państwowym to taki podsłuch nam realnie nie zagraża. Dane wyszpiegowane od przeciętnego Kowalskiego służyć będą do pozyskania informacji o preferencjach , które można wykorzystać np. do prezentowania mu reklam w przyszłości np. na banerach elektronicznych na przystankach autobusowych etc. Możliwości wykorzystania danych jest przeogromna ilość ,dlatego gra jest o dużą stawkę w przyszłości gdzie najcenniejszym surowcem nie będzie złoto ale informacja. 5G oznacza koniec wolności w wymiarze społecznym a technologicznie jest dużym postępem.

ursus
czwartek, 31 października 2019, 00:13

Moim zdaniem nielimitowane 4G jest wystarczające i raczej optowałbym za programem "światłowód w każdym domu". Po co komu internet rzeczy, tj. oprócz inwigilacji? Rozumiem, że 5G pozwoli na przesył dużo większych ilości danych, ale to bardziej "koń trojański" na miarę naszych czasów. Np. lodówkom nie jest potrzebny internet, bo sprawdzanie zawartości manualnie nie jest trudnym zajęciem. Za to producenci na pewno chętnie wykradaliby zestawienia statystyk użycia różnych sprzętów (w tym lodówek) celem bombardowania nas wyświetlaniem "dostosowanych i inteligentnych" reklam na czym popadnie w naszych własnych domach i nie tylko. Czasowe pakiety "stop reklamy" schodziły by pewnie porównywalnie do chleba, tj. fantastycznie, dzięki czemu te cudowne wynalazki szło by opychać nawet za złotówkę. "Fenomen" 5G w kontekście innym niż przesył danych satelitarnych, czy budowy wspólnego systemu dla służb, jest sztuczny i na siłę wpychany społeczeństwu. Nie przesadzajmy, że redukcja czasu ściągnięcia pliku (z i tak już relatywnie krótkiego) przełoży się na gigantyczny wzrost wydajności w zakładach pracy. Bezmyślna robotyzacja będzie strzałem w kolano dla niejednej gospodarki, ale modna jest teraz propaganda "mlekiem i miodem". To nie jest droga do dobrobytu dla większości, tylko do skrajnej biedy i dlatego przekleństwo 5G należy zwalczać z całą mocą.

Niuniu
wtorek, 29 października 2019, 18:25

A u Nas pojawił się pomysł aby sieć 5g w Polsce zbudowała państwowa spółka. Ciekawe skąd weźmiemy technologię i urządzenia skoro jak twierdzi brytyjski premier nie ma obecnie realnej alternatywy dla chińskich technologii. No ale może zastosujemy tam tamy.

Szept
wtorek, 29 października 2019, 17:30

Amerykanie podsłuchiwali Merkel i cały rząd Niemiecki przy pomocy infrastruktury niemieckich służb specjalnych. Nic dziwnego że Merkel ma do własnych służb ograniczone zaufanie.