- WIADOMOŚCI
„Akceptuję wszystkie” pod lupą. Spór o przyszłość cookies
Autor. Canva
Banery cookies mogą wkrótce zniknąć z europejskich stron internetowych. Inicjatywa „Kill the Cookie Banner” apeluje do obywateli o wywieranie nacisku na europosłów i rządy państw UE, aby zgodę na śledzenie można było ustawić raz – w przeglądarce lub systemie operacyjnym – zamiast podejmować tę decyzję przy każdej wizycie na stronie.
Prawdopodobnie każdy użytkownik internetu spotkał się z komunikatem: „Ta strona wykorzystuje pliki cookies”. Choć banery te miały zapewniać internautom kontrolę nad ich prywatnością, z czasem stały się jednym z najbardziej uciążliwych elementów korzystania z sieci. Często bowiem wymagają przechodzenia przez kolejne okna, a sposób prezentowania dostępnych opcji skłania do wyboru najszybszego, lecz niekoniecznie najkorzystniejszego rozwiązania.
Zmian w tej kwestii domagają się autorzy inicjatywy „Kill the Cookie Banner”, którzy apelują do obywateli o wywieranie nacisku na europosłów i przedstawicieli rządów państw Unii Europejskiej. Chcą, by wyskakujące komunikaty zostały zastąpione określeniem preferencji raz – na poziomie przeglądarki.
Cookies - niewielkie pliki, ważne funkcje
Pliki cookies (ciasteczka), to niewielkie porcje danych zapisywane na urządzeniu podczas odwiedzania strony internetowej. Ich zadaniem jest zapamiętywanie określonych informacji o wizycie użytkownika.
Dzięki nim na przykład sklep internetowy może zapamiętać produkty dodane do koszyka – nawet gdy klient przechodzi między kolejnymi podstronami, a serwis zachować wybrany język, ustawienia wyświetlania albo informację o zalogowaniu.
Bez cookies korzystanie z wielu stron byłoby mniej wygodne. Użytkownik musiałby na przykład ponownie logować się po każdym przejściu do nowej zakładki.
Nie wszystkie ciasteczka działają jednak w taki sam sposób. ”Niezbędne” umożliwiają prawidłowe działanie strony, na przykład logowanie się lub korzystanie z koszyka. Cookies ”funkcjonalne” zapamiętują wybory użytkownika, takie jak język czy ustawienia wyświetlania. Z kolei pliki ”analityczne” zbierają informacje o sposobie korzystania ze strony, pomagając jej właścicielom poprawiać jej działanie.
Jak ciasteczka śledzą użytkowników
Najwięcej kontrowersji budzą pliki cookies wykorzystywane celach reklamowych. Rejestrują one bowiem informacje o odwiedzanych stronach, wyszukiwanych produktach oraz reakcjach na wyświetlane treści, co pozwala firmom tworzyć profile zainteresowań i dopasowywać swój przekaz reklamowy – to dlatego po wyszukaniu telefonu, butów czy wycieczki podobne oferty mogą pojawiać się w innych serwisach.
Problemem jest ograniczona przejrzystość mechanizmu. Nie zawsze wiadomo, jakie informacje są gromadzone, jak długo są przechowywane i do jakich podmiotów trafiają. Ciasteczka mogą być też zapisywane przez firmy reklamowe, dostawców narzędzi analitycznych czy platformy społecznościowe – nie tylko przez właściciela strony.
Dodatkowo banery dotyczące zgody na pliki cookies często najbardziej eksponują przycisk „Akceptuję wszystkie”, choć zwykle dostępne jest na przykład odrzucenie ciasteczek reklamowych lub wybór konkretnych kategorii. Tutaj wyjątkiem są jedynie pliki niezbędne, które raczej pozostają aktywne.
Unia Europejska proponuje zmianę zasad
Unia Europejska chce uprościć zasady dotyczące plików cookies, które dziś są rozdzielone między dyrektywę o e-prywatności i RODO. Pierwszy z tych aktów reguluje dostęp do informacji zapisanych na urządzeniu, drugi – późniejsze wykorzystywanie zebranych danych.
W ramach opisywanego na naszych łamach pakietu Digital Omnibus, Komisja Europejska zaproponowała, by preferencje dotyczące śledzenia można było ustawić raz w przeglądarce lub systemie operacyjnym. Urządzenie automatycznie przekazywałoby stronom i aplikacjom informację, czy użytkownik zgadza się na ciasteczka, odrzuca je lub dopuszcza tylko w ograniczonym zakresie.
Zgoda nadal byłaby potrzebna przy cookies służących reklamie i obserwowaniu aktywności w sieci, ale nie przy technologiach niezbędnych do działania i zabezpieczenia serwisu.
Rozwiązanie to promuje inicjatywa „Kill the Cookie Banner”.
„Kill the Cookie Banner" apeluje do obywateli
Kampania zachęca więc do wywierania nacisku na europosłów i przedstawicieli rządów, zanim zapadnie ostateczna decyzja w sprawie reformy.
Jej twórcy domagają się zastąpienia wyskakujących okien automatycznym systemem przekazywania ustawień prywatności, optując za proponowanym przez KE rozwiązaniem.
Autorzy kampanii przekonują, że obecne banery są często projektowane tak, by skłaniać do zaakceptowania wszystkich plików cookies, choć większość internautów nie chce być obserwowana w sieci.
W rezultacie aż 90% osób odpowiada „TAK" – mimo że tylko około 3% faktycznie chce być śledzonych w sieci. Ten system jest wadliwy z założenia.
KillTheCookieBanner
Inicjatywa ma także wyraźny wymiar polityczny. Jej autorzy przekonują, że firmy czerpiące zyski z reklamy opartej na danych (jak Google) lobbowały przeciwko wprowadzeniu automatycznych sygnałów. Naciski te miały wpłynąć na stanowisko części państw członkowskich, a podobne działania mają być też kierowane do Parlamentu Europejskiego.
Ponieważ ostateczny kształt reformy nie został jeszcze przesądzony, kampania zachęca obywateli do kontaktowania się z europosłami i przedstawicielami rządów krajowych – tak aby ich głos nie został zagłuszony przez interesy największych firm technologicznych.
Organizatorzy podkreślają, że spór nie dotyczy jedynie wygody korzystania z internetu. Jego istotą jest pytanie, czy zgoda na śledzenie rzeczywiście wynika ze świadomej i dobrowolnej decyzji, czy też jest efektem presji wywieranej przez uciążliwe i odpowiednio zaprojektowane komunikaty.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].