- WIADOMOŚCI
Meta likwiduje afrykański scam. Ze znęcaniem się nad dziećmi jest gorzej
Autor. Zulfugar Karimov/Unsplash
Rozbiliśmy sieci cyberprzestępców działające w Afryce Zachodniej – poinformowała Meta. W operacji wzięło udział także 14 innych dużych firm technologicznych i służby z kilku krajów. Usuniętych zostało 3,7 milionów kont, stron i grup na Facebooku i Instagramie, aresztowano 28 osób. Równolegle jednak pojawiły się doniesienia o powolnych działaniach koncernu wobec treści AI przedstawiających przemoc wobec dzieci.
Międzynarodowy zespół złożony z 15 przedsiębiorstw z branży technologicznej oraz służb kilku krajów ogłosił w poniedziałek sukces w walce z cyberprzestępcami. Uderzenie skierowano przeciwko sieciom oszustów, które działając z terenu państw Afryki Zachodniej wyłudzały środki od ofiar na całym świecie.
W akcji wzięli udział funkcjonariusze ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, Nowej Zelandii oraz Indii, a także krajów, gdzie działały siatki oszustów – Ghany i Nigerii. Uczestnikami operacji z grona przedsiębiorstw były Google, OpenAI, Microsoft, Adobe, Coinbase czy Meta.
Oszuści zatrzymani, niewolnicy oswobodzeni
Specjalny komunikat opublikowany przez Metę wskazywał, że koncern w ramach akcji usunął 3,7 mln kont, stron oraz grup na Facebooku oraz Instagramie, których aktywność z obszaru Afryki Zachodniej była powiązana z oszustwami. Podobne działania w zakresie kont przeprowadził także Microsoft.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił z kolei służbom na przeprowadzenie działań w przeszło 30 centrach operacyjnych oszustów. Oprócz aresztowania 28 osób związanych z wyłudzeniami pieniędzy, funkcjonariusze oswobodzili także 117 osób, które pracowały niewolniczo dla cyberprzestępców we wspomnianych ośrodkach.
„Działania oszustów obejmowały rekrutację, infrastrukturę, identyfikację ofiar oraz przepływ środków finansowych. Większość z nich była skierowana przeciwko mieszkańcom Stanów Zjednoczonych, ale dotyczyła również osób w Wielkiej Brytanii i na całym świecie” – zaznaczyła Meta w swoim stanowisku.
Operacja pokazała, co można osiągnąć dzięki współpracy. Będziemy nadal współpracować z organami ścigania oraz przedstawicielami branży, aby ścigać oszustów niezależnie od tego, gdzie prowadzą swoją działalność.
Chris Sonderby, wiceprezes i zastępca radcy prawnego Mety
Wachlarz metod stosowanych przez oszustów był bardzo szeroki. Pieniądze od ofiar wyłudzano nie tylko metodą „na inwestycje” czy podszywając się pod funkcjonariuszy lub żołnierzy – w użyciu były także przekręty na fałszywe oferty pracy, niedostarczenie przesyłki czy nawet rzekoma pomoc w odzyskaniu pieniędzy z wcześniejszych przestępstw.
Meta działa, ale nie do końca
Podczas gdy z jednej strony Meta deklaruje walkę ze szkodliwymi treściami, praktyka wygląda nieco inaczej. Portal Futurism we wrześniu i w październiku znalazł na Facebooku profile, które publikowały drastyczne treści wygenerowane przez AI przedstawiające znęcanie się nad dziećmi.
W jednym z materiałów pokazano dziecko we włączonym piekarniku. W innym dziecko było przywiązane do drzewa i bite patelnią, a w kolejnym przedstawiono głodną dziewczynkę zamkniętą w chlewni. Następne pokazywały natomiast nauczyciela bijącego linijką czarnoskórych uczniów czy dziecko zamknięte w lodówce przez porywacza.
Pierwsze konto, zgłoszone przez portal jeszcze we wrześniu, zostało zablokowane przez Metę, ale po kilku dniach przywrócono jego działanie. W reakcji na kolejne pytania ze strony serwisu, przedstawiciel koncernu stwierdził, że „sprawa jest badana”, ale gdy konto zniknęło ponownie, nie odpowiedział na nie. Pierwotnie firma twierdziła nawet, że „nie wszystkie zgłoszone materiały naruszały zasady” i sugerowała, aby nie przedstawiać ich jako szkodliwych.
W pozostałych przypadkach Meta reagowała dopiero po kilku dniach, usuwając zgłoszone profile. Jedyny komentarz ze strony właściciela Facebooka głosił, że materiały usunięto za „naruszenie zasad”.
Brzoska: to jest szambo
Obecność dziesiątek szkodliwych treści na portalach Mety, także tych przedstawiających seksualne wykorzystywanie małoletnich również wygenerowane przez AI, skłoniło serwis Futurism do stwierdzenia, że korporacja sprawia wrażenie, jakoby „zrezygnowała z moderacji treści” i nie podobało się jej zwracanie uwagi na problem.
„Nieprawdopodobne szambo” – podsumował całą sytuację w swoim wpisie na X (dawnym Twitterze) Rafał Brzoska, który od sierpnia zaangażował się w walkę ze szkodliwymi treściami na Facebooku. Dodał przy tym, że wielokrotnie zgłoszenia są odrzucane przez moderację platformy z uzasadnieniem, że materiały „nie naruszają zasad”.
Bite i palone żywcem dzieci‼️ @Meta mówi, że ma 33,2 mln usuniętych treści scam w H1 i narzędzia AI, które „wyłapują 97%”. A 19 kont z AI-filmami, na których dzieci są bite, palone i zamykane w klatkach, wisiało 48+ godzin. Do reakcji potrzebni byli dziennikarze. Właściciel Facebooka zapytany, czy AI-filmy z maltretowanymi dziećmi łamią zasady - nie odpowiada.Ile razy nam się zdarza, że zgłaszamy nieodpowiednie treści, a odpowiedź jest "nie narusza naszych zasad"‼️ Nieprawdopodobne szambo‼️ https://t.co/rBNz3Qlo7f
— Rafał Brzoska (@RBrzoska) October 13, 2026


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].