Reklama
  • WIADOMOŚCI

LEGO na froncie informacyjnym. Iran zamienił propagandę w wiralową opowieść

Ludzik LEGO
LEGO jako narzędzie na wojnie informacyjnej.
Autor. CyberDefence24/Canva

Klocki LEGO nie są tu rekwizytem z pola walki, lecz językiem internetowej opowieści. Krótkie animacje generowane przez sztuczną inteligencję przedstawiają Iran jako kraj odpierający agresję, a Stany Zjednoczone i Izrael jako napastników. Łączą satyrę, popkulturę i polityczny przekaz. Część zawiera także fałszywe lub niezweryfikowane twierdzenia. 

Reklama

Najbardziej rozpoznawalne irańskie filmy w stylu LEGO publikuje Explosive Media, wcześniej działające jako Explosive News.

Według kanadyjskiego Rapid Response Mechanism (RRM), grupa zaczynała od krótkich materiałów po persku, które miały niewielkie zasięgi. 7 marca 2026 r. przeszła na anglojęzyczne animacje tworzone z pomocą AI. Zmiana języka i formy pozwoliła jej dotrzeć do odbiorców na Zachodzie. 

Od perskojęzycznych nagrań do anglojęzycznych animacji

Zespół jest niewielki. Przedstawiciel Explosive Media powiedział BBC, że zespół tworzący filmy liczy mniej niż dziesięć osób. Podał też, że używa estetyki LEGO, ponieważ jest ona „językiem zrozumiałym dla wszystkich”. 

Z kolei w rozmowie z The New Yorker przedstawiciel grupy stwierdził, że przygotowanie dwuminutowego filmu zajmuje około doby. Opisał też proces: zespół pisze scenariusz, generuje odpowiadające mu obrazy za pomocą AI, a następnie montuje materiał. 

Reklama

Rozpoznawalne figurki ułatwiają odbiorcy identyfikację postaci, a karykaturalna forma przyciąga uwagę. Humor i popkulturowa oprawa mogą skłonić do obejrzenia filmu osoby, które pominęłyby oficjalny komunikat irańskich władz lub dłuższy materiał o wojnie. 

Kanadyjski Rapid Response Mechanism przywołuje ocenę Digital Forensic Research Lab przy Atlantic Council. Według DFRLab, humor i rozpoznawalna forma pomagają filmom docierać do osób, które zwykle nie oglądają materiałów o wojnie ani nie śledzą bieżącej polityki.  

Mechanizm ten wyjaśniał Emerson Brooking z DFRLab w rozmowie z Axios. Jak wskazał, w mediach społecznościowych szczególnie cennym zasobem jest uwaga, a nowość i znajomy obraz pomagają ją przyciągnąć. 

Reklama

Film z figurkami LEGO może więc wprowadzać polityczną opowieść do strumienia treści rozrywkowych: odbiorca ogląda animację lub rap, zanim rozpozna, że zetknął się z przekazem o wojnie. 

Nie oznacza to, że każdy widz przyjmuje zawarte w nim tezy, pokazuje natomiast, jak taka forma poszerza grono osób, do których dociera irańska narracja.

Bohater, przeciwnik i przewidywane zwycięstwo

Filmy powtarzają prosty schemat: Iran broni ojczyzny, Stany Zjednoczone i Izrael są agresorami, a finał zapowiada irańskie zwycięstwo. 

W klipach pojawiają się politycy, rakiety, okręty, zniszczone budynki, amerykańskie symbole i odniesienia do sporów politycznych w USA. Część materiałów sugeruje, że Waszyngton został wciągnięty w wojnę przez Izrael; że Iran wygrywa konflikt albo że działania zbrojne mają odwrócić uwagę od innych spraw.

Andrew Stow opisał tę konstrukcję w artykule „Wojna z Iranem i sztuka opowiadania historii”.

Według niego, przekaz układa się w schemat opowieści o bohaterze, który pokonuje potwora. Najpierw Iran zostaje przedstawiony jako kraj żyjący w pokoju, a następnie zaatakowany przez silniejszego przeciwnika. 

Stany Zjednoczone i Izrael pełnią rolę agresorów, natomiast Iran — bohatera zmuszonego do obrony ojczyzny. W tej narracji irańskie siły zdobywają środki pozwalające odwrócić przewagę przeciwnika, przede wszystkim drony i pociski, po czym pokonują wroga i wychodzą z konfliktu silniejsze. 

Reklama

Wskazuje, że powtarzalność tego schematu ułatwia odbiorcy odczytanie poszczególnych filmów. Zmieniają się postacie i konkretne wątki — na przykład sprawa Epsteina, relacje USA z Izraelem, sojusze Iranu z Rosją i Chinami czy walka o wyspę Chark — lecz role pozostają stałe: Iran broni się przed zagrożeniem, przeciwnik odpowiada za konflikt, a finał zapowiada zwycięstwo Teheranu. 

Rozpoznawalna fabuła porządkuje wiele tematów w jedną opowieść, zanim widz zdąży ocenić każdy z nich osobno.

Dobór tematów pomaga dopasować przekaz do odbiorców. RFE/RL rozmawiało z Maxem Lesserem z Foundation for Defense of Democracies. Analityk podkreślił, że filmy odwołują się do amerykańskich sporów i ruchów społecznych: protestów antywojennych, krytyki Donalda Trumpa i Black Lives Matter. 

W ten sposób irański przekaz przedstawia Teheran jako część szerszej walki przeciw imperializmowi, nierównościom i nadużyciom elit. 

Podobną strategię wykorzystuje film analizowany przez Al Jazeerę. W artykule Alii Chughtai z 17 kwietnia 2026 opisano animację, która łączy obrazy rdzennych Amerykanów, czarnych Amerykanów i więźniów Abu Ghraib z irańskimi rakietami opatrzonymi hasłami upamiętniającymi ofiary amerykańskich działań. 

Reklama

Film zestawia różne historyczne krzywdy w jedną opowieść o zemście i oporze. Eksperci cytowani przez Al Jazeerę zwracali uwagę, że w ten sposób twórcy wykorzystują również spory w USA, m.in. temat sprawy Jeffreya Epsteina. 

Satyra, dezinformacja i „slopaganda”

Filmy w stylu LEGO nie działają jednakowo. Część jest jawną satyrą: widz nie ma sądzić, że politycy naprawdę są plastikowymi figurkami albo że przedstawiona scena wydarzyła się dosłownie. Inne materiały pokazują niepotwierdzone zdarzenia jako fakty lub opierają się na fałszywych twierdzeniach.

BBC opisało animację sugerującą, że Iran schwytał amerykańskiego pilota. Władze USA informowały, że lotnik został uratowany przez amerykańskie siły specjalne. Przedstawiciel Explosive Media zakwestionował tę wersję. BBC wskazało również filmy przedstawiające zniszczenia infrastruktury większe niż te potwierdzone w rzeczywistości. 

Reklama

Jayson Warren omawiał podobne przykłady w artykule w Small Wars Journal. Zwrócił uwagę m.in. na sceny fałszywie sugerujące, że amerykańskie oddziały walczą z irańskimi siłami lądowymi. 

Badacze Mark Alfano i Michał Klincewicz określają część takich materiałów mianem „slopagandy” – treści generowanych przez AI i wykorzystywanych do celów propagandowych. 

The Guardian wskazuje, że odbiorca nie musi dosłownie wierzyć w każdą scenę. Materiały mogą przede wszystkim budować emocjonalne skojarzenia, np. łączyć określonych przywódców ze złem, cynizmem lub hipokryzją. Powtarzany zalew treści wątpliwych utrudnia też ocenę, którym obrazom i źródłom można ufać. 

Zasięg nie jest miarą przekonania

RRM szacował, że w marcu 2026 r. filmy Explosive Media obejrzało co najmniej 83 mln użytkowników, a możliwy zasięg wyniósł około 200 mln. Są to szacunki oglądalności, a nie pomiar zmiany poglądów. 

Reklama

Duży zasięg pokazuje, że materiały dotarły do wielu odbiorców, ale nie mówi, ilu z nich uwierzyło w przekaz. Warren podkreślał podobnie, że liczba wyświetleń i udostępnień nie mierzy automatycznie wpływu na przekonania. 

Raport kanadyjski odnotował, że irańskie i rosyjskie media państwowe pomogły nagłośnić jeden z pierwszych filmów. Ich udział w późniejszej popularności kampanii był jednak niewielki. 

Na dalsze rozpowszechnianie treści wpływały również udostępnienia użytkowników i innych profili. Materiały krążyły na różnych platformach, a po usuwaniu części kont pojawiały się ponownie. 

Warto więc rozróżniać stworzenie materiału, jego początkowe nagłośnienie i późniejszy obieg. Media państwowe mogą rozpowszechnić film, który następnie zdobywa zasięg dzięki użytkownikom i algorytmom platform. Popularność zwiększa widoczność przekazu, ale sama nie dowodzi, że odbiorcy go popierają.

Popkultura jako narzędzie komunikacji państw

Estetyka LEGO pojawiała się w przekazie politycznym przed obecną kampanią. W 2020 r. chińska agencja państwowa Xinhua opublikowała animację „Pewnego razu był wirus”, w której postacie przypominające figurki LEGO komentowały pandemię COVID-19. 

Reklama

W 2026 r. chińska telewizja państwowa CCTV wykorzystała animację AI i motywy sztuk walki, by opowiedzieć o blokadzie cieśniny Ormuz. 

Przykłady różnią się formą, ale pokazują, że komunikaty polityczne są przekładane na popularne konwencje rozrywkowe. 

Podobne środki wykorzystywała też administracja Stanów Zjednoczonych, publikując materiały łączące obrazy wojenne z popkulturą, grami, filmami i anime. Renée DiResta analizowała te praktyki w artykule „Gdy wiralowość jest przekazem: nowa era propagandy AI”. 

Z kolei Alfano i Klincewicz opisali na łamach The Guardian, jak Biały Dom łączył rzeczywiste nagrania ataków z fragmentami filmów, seriali, gier i anime. 

Rosyjskie media państwowe rozpowszechniały filmy proirańskie, ale przywołane źródła nie potwierdzają istnienia odrębnej rosyjskiej kampanii w estetyce LEGO. 

Podobny format podjęli twórcy spoza Iranu: pakistańskie medium Nukta przygotowało własny film przed rozmowami irańsko-amerykańskimi w Islamabadzie. Al Jazeera opisała to jako inicjatywę medium, a nie rządu Pakistanu. 

Reklama

Kampania opisana z różnych perspektyw

Poza Small Wars Journal o kampanii pisały m.in. BBC, The New Yorker, Al Jazeera, RFE/RL, TIME, The Guardian i Foreign Policy. 

BBC rozmawiało z przedstawicielem grupy i weryfikowało konkretne twierdzenia. The New Yorker opisał produkcję filmów i ich dalszy obieg. RFE/RL analizowało dobór odbiorców i odniesienia do amerykańskich podziałów, a TIME i The Guardian umieściły kampanię w szerszym kontekście propagandy AI.

Do tematu powróciło też Foreign Policy. Mohamed Elgohari przestrzegał przed lekceważeniem tych materiałów. Ich karykaturalny wygląd nie wyklucza starannego doboru tematów ani spójnej narracji. 

RRM Canada skupił się natomiast na powiązaniach grupy, kanałach dystrybucji i zasięgu kampanii. 

LEGO nie jest samo w sobie narzędziem propagandy. To rozpoznawalna oprawa, która pozwala szybko przedstawić bohaterów, przeciwników i przebieg konfliktu. Polityczne działanie filmów wynika z połączenia fabuły, emocji, odniesień do sporów odbiorców, szybkiej produkcji i szerokiej dystrybucji. Dzięki temu animacja przypominająca zabawę staje się nośnikiem poważnego przekazu o wojnie.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama