- WIADOMOŚCI
Historia jako narzędzie wpływu. Polska kreowana na agresora
Autor. ChatGPT/CyberDefence24
Historia może stać się narzędziem wpływu, gdy służy do wzmacniania określonych narracji, legitymizowania działań politycznych albo podważania wiarygodności przeciwnika. Mechanizmy te były wykorzystywane przez dekady, a dziś zyskują nowe możliwości dzięki mediom społecznościowym i szybkiemu obiegowi informacji.
Historia jest regularnie wykorzystywana jako narzędzie w operacjach informacyjnych i dezinformacyjnych, ponieważ pozwala odwoływać się do silnych emocji, sporów tożsamościowych i pamięci zbiorowej.
Propaganda i dezinformacja nie są przy tym zjawiskami nowymi – wykorzystywano je podczas konfliktów zbrojnych, w systemach totalitarnych oraz w okresie zimnej wojny do kształtowania postaw społecznych, dyskredytowania przeciwników czy uzasadniania określonych działań politycznych.
Współcześnie podobne mechanizmy są przenoszone do środowiska cyfrowego, gdzie manipulowanie kontekstem wydarzeń, selektywne dobieranie faktów czy nadawanie im określonej interpretacji może służyć budowaniu pożądanego obrazu państw i społeczeństw oraz wzmacnianiu istniejących podziałów.
Podczas Cyber24 DAYS odbył się panel „Historia jako pole walki. Dezinformacja, pamięć i odporność państwa”, poświęcony wykorzystywaniu przeszłości w działaniach propagandowych i operacjach informacyjnych.
W dyskusji uczestniczyli:
- Kamil Basaj, prezes Fundacji INFO OPS Polska;
- dr Paweł Ukielski, zastępca dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego;
- dr Tomasz Krok z Instytutu Pamięci Narodowej;
- dr Grzegorz Wołk z Instytutu Pamięci Narodowej;
- płk rez. Tomasz Kałdoński.
Dyskusję moderował Paweł Makowiec (CyberDefence24.pl).
Autor. CyberDefence24
Polska jako państwo „agresywne i niestabilne”
Kamil Basaj zwrócił uwagę, że operacje wymierzone w wizerunek Polski na arenie międzynarodowej są łączone z propagandą, rewizjonizmem historycznym i manipulowaniem przeszłością. Jednym z istotnych kierunków jest próba trwałego zbudowania dyskredytującego obrazu naszego kraju, szczególnie w działaniach Federacji Rosyjskiej.
Polska ma być przedstawiana jako państwo agresywne, niestabilne i destabilizujące region. Na potrzeby tego typu propagandy wykorzystuje się wiele mechanizmów, które są logicznie i narracyjnie spójne z mechanizmami stosowanymi historycznie. Dotyczy to zarówno propagandy bolszewickiej związanej z wojną polsko-bolszewicką w roku 1920, jak i propagandy związanej z 17 września 1939 roku.
Kamil Basaj, prezes Fundacji INFO OPS Polska
Współczesne narracje nie muszą więc powstawać od podstaw. Mogą korzystać ze schematów wypracowanych znacznie wcześniej, dostosowując je do aktualnej sytuacji politycznej i nowych kanałów komunikacji.
Wojna pamięci. „Głównym przeciwnikiem jest Rosja”
Dr Paweł Ukielski odniósł się do pojęcia „wojen pamięci”, czyli sporów, w których interpretacja wydarzeń historycznych staje się elementem bieżącej rywalizacji między państwami.
„Z naszego polskiego punktu widzenia głównym przeciwnikiem, a właściwie dzisiaj wrogiem w tej wojnie pamięci, jest Rosja” – powiedział Ukielski.
Jednym z problemów w walce z manipulacją historyczną jest to, że przekaz nie zawsze musi opierać się na całkowicie zmyślonych wydarzeniach. Odpowiednia selekcja prawdziwych informacji, pominięcie części kontekstu i połączenie faktów w określony sposób mogą prowadzić odbiorcę do fałszywego wniosku.
Historia nie jest nauką ścisłą. Wiele rzeczy zależy od interpretacji. Pojawia się więc pytanie: czy narracje są budowane w złej wierze i z określoną intencją, czy wynikają po prostu z braku wiedzy o nowych ustaleniach. Problem z narracjami polega na tym, że można skonstruować całkowicie fałszywą narrację, wykorzystując wyłącznie prawdziwe fakty. To sprawia, że z tego typu dezinformacją dużo trudniej walczyć.
Dr Paweł Ukielski, zastępca dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego
Propaganda jako narzędzie systemu
Dyskusja dotyczyła również historycznych źródeł podobnych mechanizmów. Dr Tomasz Krok odniósł się do czasów stalinizmu, kiedy propaganda i dezinformacja były integralnym elementem funkcjonowania państwa komunistycznego.
„Jeżeli chodzi zarówno o dezinformację, jak i propagandę, były to po prostu podstawowe narzędzia tego systemu. Stosowano kampanie prasowe i filmy, które miały doprowadzić do tego, żeby ludność była po pierwsze zastraszona rzekomym zagrożeniem, a po drugie sparaliżowana. Dezinformacja i propaganda były także wykorzystywane do walk wewnętrznych pomiędzy komunistami w Polsce” – powiedział dr Tomasz Krok.
Płk Tomasz Kałdoński zwrócił z kolei uwagę na zmianę sposobu przygotowywania i dystrybucji przekazu. Współczesne środowisko informacyjne pozwala prowadzić takie działania znacznie szybciej i na większą skalę.
„W okresie międzywojennym, czy szczególnie w okresie II wojny światowej, dezinformacja wyglądała zdecydowanie inaczej niż obecnie. Przede wszystkim wcześniej nad działaniami dezinformacyjnymi pracowali określeni ludzie, którzy Zpotrafili analizować, co się działo w danym kraju” – wskazał.
Dezinformacja ZSRR a działania Zachodu
Dr Grzegorz Wołk odniósł się do pytania, czy podczas zimnej wojny operacje tego rodzaju prowadziły również państwa zachodnie. Jego zdaniem należy odróżnić prowadzone przez nie działania informacyjne od modelu dezinformacji charakterystycznego dla Związku Radzieckiego.
Jeżeli spojrzymy na sposób działania chociażby służb amerykańskich, które wykazywały w tym obszarze największą aktywność, nie znajdziemy operacji dezinformacyjnych o takim charakterze, o jakim mówimy w odniesieniu do polityki Związku Radzieckiego czy dzisiejszej Federacji Rosyjskiej.
Dr Grzegorz Wołk z Instytutu Pamięci Narodowej
Podkreślił, że w odniesieniu do działań państw zachodnich bardziej adekwatne jest określenie „operacje informacyjne”.
„Myślę, że największą operacją informacyjną tego rodzaju było Radio Wolna Europa” – stwierdził historyk.
Zobacz też 
Rosja uderza w istniejące podziały
Współczesne działania nie muszą polegać na tworzeniu nowych konfliktów społecznych. Jednym ze skuteczniejszych sposobów oddziaływania jest wykorzystywanie napięć, które już istnieją, i wzmacnianie najbardziej skrajnych stanowisk.
„Rosja od dawna wykorzystuje polaryzację w danym państwie, uderzając przede wszystkim w skrajności” – powiedział płk Tomasz Kałdoński.
W tym ujęciu historia staje się kolejnym obszarem, w którym możliwe jest wzmacnianie emocji i istniejących sporów. Wykorzystanie dawnych konfliktów, traum czy kontrowersji pozwala łączyć przekaz historyczny z bieżącymi tematami politycznymi, społecznymi i międzynarodowymi.





Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].