Reklama
Reklama
  • WAŻNE
  • WIADOMOŚCI

„Podatek Putina”. Ile kosztuje Brytyjczyków rosyjski cybersabotaż?

Prezydent Rosji Władimir Putin
Brytyjczycy oszacowali straty związane z rosyjskim cybersabotażem.
Autor. Office of the President of Russia/Wikimedia Commons/CC4.0

Wielka Brytania ponosi koszty cyberataków, sabotażu, zakłóceń w działalności firm i infrastruktury. Raport posła Graeme’a Downiego i badacza Dominica Reeda szacuje łączny roczny koszt tych działań na 2–2,5 mld funtów. Kwota ta nie jest jednak bilansem potwierdzonych strat spowodowanych przez rosyjskie państwo: łączy koszty konkretnych incydentów, szacunek udziału Rosji w szerszych stratach cybernetycznych oraz ocenę zagrożenia dla podmorskich kabli.

Reklama

Podatek, którego państwo nie wylicza

Raport „Podatek Putina: szacunek ekonomicznych kosztów wrogich działań Rosji wobec Zjednoczonego Królestwa” przygotowali poseł Partii Pracy Graeme Downie i badacz Dominic Ree. 

Nazwą „podatek Putina” określają obciążenia, które ponoszą brytyjskie firmy, podatnicy i służby publiczne w związku z rosyjskimi cyberatakami, sabotażem i zagrożeniami dla infrastruktury. 

Raport opiera się na dostępnych danych publicznych, odpowiedziach parlamentarnych i badaniach branżowych; jego autorzy przedstawiają wynik jako szacunek, a nie pełny bilans strat. 

RUSI w komentarzu z 7 października 2026 r. podkreśla, że dane są niepełne, a poszczególne kategorie obejmują różne rodzaje kosztów. 

Według „Financial Times”, na szacunek 2–2,5 mld funtów składają się trzy główne pozycje: 

  • 400–500 mln funtów strat rocznie z wybranych poważnych incydentów, 
  • 1,47 mld funtów szacowanych strat związanych z cyberatakami powiązanymi z Rosją,
  • 250–500 mln funtów ekspozycji gospodarczej związanej z podmorską infrastrukturą komunikacyjną. 

Tych kwot nie należy odczytywać jako trzech kategorii w pełni potwierdzonych szkód wyrządzonych przez rosyjskie państwo. 

Sabotaż uderza także w służby i przedsiębiorstwa

Jeden z konkretnych przypadków opisanych przez RUSI to podpalenie magazynu w Leyton we wschodnim Londynie w marcu 2024 r. Brytyjska policja antyterrorystyczna przypisała jego organizację rosyjskim zleceniodawcom; bezpośrednie szkody materialne oszacowano na około milion funtów. 

Reklama

To tylko część kosztów: dochodzenie, działania służb i przerwy w działalności poszkodowanych firm również wymagają nakładów. 

RUSI podaje też, że policyjne śledztwo po aktywności dronów w pobliżu bazy RAF Lakenheath w 2024 r. kosztowało ponad 600 tys. funtów. Pełnych strat wynikających z zakłóceń działalności lotniska nie oszacowano. 

Do rachunku zaliczono również incydenty cybernetyczne. Atak ransomware na Royal Mail z 2023 r. przypisywano grupie LockBit, a koszt działań naprawczych i wzmacniania zabezpieczeń oszacowano na około 10 mln funtów. Powiązanie przestępczej grupy z Rosją nie oznacza samo w sobie, że atak zleciło rosyjskie państwo.

Największym pojedynczym kosztem w zestawieniu jest cyberatak na Jaguar Land Rover (JLR) z 2025 r. Cyber Monitoring Centre oszacowało jego wpływ na brytyjską gospodarkę na 1,6–2,1 mld funtów; zakłócenia objęły produkcję i rozległą sieć dostawców.

Reklama

The New York Times podał w czerwcu 2026 r., że śledczy i specjaliści łączyli atak z rosyjskimi hakerami. Z doniesienia nie wynikało jednak, że działali na zlecenie rządu Rosji: nie rozstrzygnięto, czy byli jego wykonawcami, niezależnymi przestępcami czy grupą tolerowaną przez rosyjskie władze. 

Dlatego koszt ataku JLR można uwzględniać w szerszym rachunku incydentów powiązanych z Rosją, ale nie przedstawiać jako dowiedzionej szkody wyrządzonej na rozkaz Kremla. 

Szacunki i ryzyko to różne kategorie

Raport podaje, że od 2022 r. zidentyfikowano ponad 300 cyberincydentów powiązanych z Rosją, które dotknęły brytyjskie firmy. 

Osobno szacuje możliwą rosyjską część ogólnych strat brytyjskich przedsiębiorstw z powodu cyberataków. Przy założeniu, że odpowiada ona za 10 proc. strat wycenianych łącznie na około 14,7 mld funtów rocznie, wynik wynosi 1,47 mld funtów. 

To model oparty na przyjętym udziale Rosji, a nie suma szkód przypisanych konkretnym sprawcom.

Podobnie należy traktować 250–500 mln funtów związanych z kablami podmorskimi. To szacunek ekspozycji gospodarczej na zakłócenia lub uszkodzenia infrastruktury, nie udokumentowana wartość szkód wyrządzanych co roku. W zestawieniu obok strat już poniesionych pojawiają się więc także koszty ryzyka.

Reklama

Brak danych utrudnia ocenę strat

Problem z ustaleniem skali kosztów pokazała odpowiedź brytyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych z 9 września 2026 r. na pytanie posła Downiego o liczbę cyberataków pochodzących z Rosji i ich koszt dla gospodarki. 

Rząd podał ogólne dane Narodowego Centrum Cyberbezpieczeństwa (NCSC). W najnowszym roku sprawozdawczym centrum otrzymało 1727 zgłoszeń o incydentach, 429 wymagało jego wsparcia, a 204 uznano za istotne dla bezpieczeństwa narodowego. 

Wśród ponad 200 incydentów dotyczących infrastruktury krytycznej i powiązanych podmiotów, obsługiwanych od czerwca 2025 r. do maja 2026 r., około 75 proc. wiązano z aktorami państwowymi. 

Odpowiedź nie określiła jednak liczby incydentów przypisanych Rosji ani ich kosztu dla gospodarki, dokumentuje zatem lukę w danych, na którą zwraca uwagę raport. 

Reklama

Autorzy raportu postulują, by rząd publikował coroczne zestawienie strat, oddzielając potwierdzone szkody od wydatków na ochronę i prognozowanych zagrożeń. Taki podział pozwoliłby wskazać, które koszty rzeczywiście wynikają z rosyjskich działań, a które opisują szersze ryzyko. Szacunek 2–2,5 mld funtów pokazuje skalę problemu, ale nie jest oficjalnym bilansem strat przypisanych rosyjskiemu państwu.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama