Estonia deportuje prorosyjskich aktywistów. Finlandia szykuje surowe prawo
Autor. WanderingTrad / Wikimedia Commons / Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International license.
Estonia od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę konsekwentnie deportuje prorosyjskich aktywistów, uznając ich działalność za zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Działania administracyjne, podejmowane bez wyroków sądowych, wyraźnie zmieniły sytuację w rosyjskojęzycznych regionach kraju i stały się punktem odniesienia dla debaty w Finlandii.
- Estonia deportowała ponad 20 prorosyjskich aktywistów bez wyroków sądowych od 2022 roku, cofając im zezwolenia na pobyt decyzjami administracyjnymi.
- Najmocniej odczuła to Narwa, gdzie ucichły znane prorosyjskie środowiska.
- Finlandia podaje w tym zakresie znacznie mniej informacji, ale przygotowuje zmiany prawne, aby karać działania dezinformacyjne prowadzone w interesie obcego państwa.
Jak informuje fiński portal informacyjny yle.fi, decyzję o zaostrzeniu działań przeciwko rosyjskiej propagandzie Estonia podjęła po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie w lutym 2022 roku, gdy rosyjskie operacje wpływu wyraźnie przybrały na sile.
Od tego czasu estoński Urząd Policji i Straży Granicznej (PPA) deportował nieco ponad 20 osób pochodzenia rosyjskiego. Wśród nich były zarówno osoby urodzone w Estonii, jak i mieszkające tam od wielu lat. W każdym przypadku przed deportacją cofnięto zezwolenie na pobyt.
Sprawy te łączyły jednoznacznie prokremlowska aktywność oraz brak wyroków skazujących. Deportacje miały charakter administracyjny i opierały się na ocenie zagrożenia przygotowanej przez estońską policję bezpieczeństwa (Kapo) oraz na decyzji PPA, wydanej na podstawie przepisów ustawy o cudzoziemcach.
Działania Estonii uderzają w wolność słowa?
Kierownik wydziału w Kapo, Harrys Puusepp, podkreśla, że celem nie było ograniczanie wolności słowa. Jak zaznacza, działalność deportowanych miała charakter długotrwały i systematyczny, a jej skala uzasadniała cofnięcie zezwoleń na pobyt oraz zakazy wjazdu.
Według Puuseppa, kluczowy był efekt odstraszający. Deportacje miały zniechęcić innych do podobnej aktywności i ograniczyć przestrzeń dla działań ocenianych jako zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.
Czytaj też
Narwa - uciszona granica z Rosją
Jak wskazuje Yle, najbardziej odczuwalne skutki deportacji są widoczne w Narwie - mieście położonym bezpośrednio na granicy z Rosją. Do dziś ok. 96 procent mieszkańców Narwy jest rosyjskojęzycznych, co jest konsekwencją powojennych przesiedleń z czasów ZSRR.
Burmistrz miasta Katri Raik twierdzi, że miejscowość stała się „uciszonym miastem”. Zniknęły znane prorosyjskie głosy, także z mediów społecznościowych.
Jednocześnie podkreśla, że cisza ta budzi niepokój, bo część mieszkańców zamknęła się w prywatnych rozmowach i kremlowskich mediach.
Protesty po usunięciu pomników Armii Czerwonej
Napięcia w Narwie były szczególnie widoczne w 2022 roku, gdy estoński rząd zdecydował o usunięciu pomników Armii Czerwonej.
Dla wielu mieszkańców była to decyzja nie do zaakceptowania. Organizowano demonstracje, pełniono warty przy sowieckim czołgu, który ostatecznie również usunięto.
Po tych wydarzeniach część aktywistów straciła prawo pobytu i została odesłana do Rosji. Jak mówi Raik, wielu z nich było osobami powszechnie znanymi w mieście i posiadało wcześniej zezwolenia na pobyt w strefie Schengen.
Czytaj też
Widoczne deportacje i przekaz medialny
Estońskie władze nie ukrywają deportacji. Często są one realizowane w obecności mediów, a policja bezpieczeństwa publikuje informacje i zdjęcia w swoich kanałach komunikacji.
Dotyczy to również przypadków powiązań z rosyjskimi służbami wywiadowczymi. Takie podejście kontrastuje z praktyką fińską.
Ostrożniejsze podejście w Finlandii
Yle podkreśla, że Finlandia prowadzi znacznie bardziej oszczędną politykę informacyjną. Trudno uzyskać dane na temat deportacji obywateli Rosji z powodów bezpieczeństwa narodowego, w tym aktywizmu prokremlowskiego.
Fińska Służba Bezpieczeństwa Supo potwierdza jedynie, że w 2025 roku wydała 50 negatywnych opinii dotyczących zezwoleń na pobyt ze względów bezpieczeństwa, z czego połowa dotyczyła obywateli Rosji. Nie ujawnia jednak charakteru zagrożeń ani dalszych losów tych spraw.
Statystyki Urzędu ds. Imigracji klasyfikują deportacje jedynie jako efekt nielegalnego pobytu lub popełnienia przestępstwa. Od początku wojny z Finlandii deportowano łącznie 867 obywateli Rosji, bez rozróżnienia motywów politycznych.
Czytaj też
Nowe prawo przeciwko oddziaływaniu informacyjnemu
Fińskie władze rozważają wzmocnienie narzędzi prawnych. W Ministerstwie Sprawiedliwości trwają prace nad projektem ustawy, która miałaby kryminalizować systematyczne rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji na rzecz obcego państwa, w tym w ramach oddziaływania informacyjnego.
Celem jest możliwość karania działań prowadzonych świadomie w interesie zagranicznych służb wywiadowczych. Na obecnym etapie nie są znane ani szczegółowe definicje takich działań, ani wysokość potencjalnych kar.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Cyfrowy Senior. Jak walczy się z oszustami?