Reklama
Reklama
  • WAŻNE
  • WIADOMOŚCI

Afera Pegasusa. Raport komisji śledczej ujawnia niepokojące informacje

Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa/Sejm TV
Sejmowa komisja śledcza upubliczniła raport z czynności wyjaśniających tzw. aferę Pegasusa w Polsce.
Autor. Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa/Sejm TV

Pegasus nie działał lokalnie w serwerowni CBA, lecz poprzez sieć anonimizującą rozmieszczoną w różnych częściach świata – wynika z raportu sejmowej komisji śledczej, która badała sprawę od stycznia 2024 r. Biuro miało też nie posiadać haseł do części kont z uprawnieniami administratora. „Moduł serwera do infekowania urządzeń był pod wyłączoną kontrolą producenta” – wskazała Magdalena Sroka w podsumowaniu prowadzonego śledztwa. W sprawę mają być zamieszane głośne nazwiska, w tym politycy i szefowie służb.

Reklama

Przypomnijmy, że pierwsze przypadki użycia Pegasusa w Polsce zostały ujawnione pod koniec grudnia 2021 r. Wówczas sprawa dotyczyła mecenasa Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek. Z czasem pojawiały się jednak kolejne nazwiska, wobec których miał zostać wykorzystany izraelski system (np. Krzysztofa Brejzy i Jacka Karnowskiego).

Komisja PE: doszło do naruszenia prawa

„Aferę Pegasusa” badały senacka komisja nadzwyczajna oraz Komisja śledcza Parlamentu Europejskiego. Ta druga na początku maja 2023 r., kończąc swoją 14-miesięczną misję, przedstawiła raport z głównymi wnioskami dotyczącymi narzędzia firmy NSO Group w m.in. naszym kraju. 

Wskazano w nim, że w Polsce i na Węgrzech doszło do naruszenia unijnego prawa, ponieważ np. władze zlikwidowały tam niezależne mechanizmy nadzoru. 

Reklama

W przypadku naszego kraju Komisja PE stwierdziła, że użycie Pegasusa było częścią „systemu inwigilacji opozycji i krytyków rządu, mającego na celu utrzymanie rządu przy władzy”.

Afera Pegasusa. Nowe fakty od ABW

Teraz pojawiły się nowe fakty w sprawie. Decyzją Prokuratora Generalnego odtajniono część opinii ABW. 

Jak informowaliśmy, według ustaleń Agencji dane pozyskiwane za pomocą Pegasusa trafiały za granicę a CBA nie miało pełnej kontroli nad systemem. Co więcej, jego producent – NSO Group – posiadał techniczną możliwość pozyskania dostępu do materiałów gromadzonych w ramach kontroli operacyjnej polskich służb. 

Z kolei premier Donald Tusk przekazał publicznie, że z podpisanej umowy na zakup licencji wynika, iż Polska nie mogła stosować Pegasusa wobec numerów pochodzących z np. Rosji, Białorusi, Korei Północnej oraz innych państw stwarzających ryzyko terrorystyczne. 

Komisja śledcza: Producent Pegasusa miał dostęp do danych z kontroli operacyjnej

Podczas poniedziałkowego (12 października br.) posiedzenia sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa przedstawiła raport dotyczący wykorzystania izraelskiego systemu w naszym kraju. Jej działalność rozpoczęła się w styczniu 2024 r. a za jej powołaniem opowiedziało się 432 posłów i posłanek. 

Reklama
Informacje dotyczące prac sejmowej komisji ds. Pegasusa.
Informacje dotyczące prac sejmowej komisji ds. Pegasusa.
Autor. Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa/Sejm TV

W trakcie obrad wybrzmiały wszystkie ustalenia pojawiające się w częściowo ujawnionej opinii ABW, o czym pisaliśmy na naszych łamach. Usłyszeliśmy, że Pegasus nie działał lokalnie w serwerowni CBA, lecz poprzez sieć anonimizującą rozmieszczoną w różnych częściach świata.  

Według komisji, Biuro nie posiadało haseł do części kont z uprawnieniami administratora w przeciwieństwie do NSO Group. 

„Moduł serwera do infekowania urządzeń był pod wyłączoną kontrolą producenta” – przekazała Magdalena Sroka. 

Co więcej, w przypadku wsparcia technicznego prowadzonego ze strony izraelskiej firmy (np. eliminacji błędów czy aktualizacji) nie przerywano kontroli operacyjnej. 

Komisja twierdzi, że NSO Group miała pełny dostęp do danych pozyskiwanych w ramach czynności realizowanych przez polskie służby. 

Pegasusa nie tylko w rękach CBA. Brak akredytacji bezpieczeństwa

Producent Pegasusa posiadał też techniczną możliwość odcięcia klientów od narzędzia i tak też się stało. W przypadku naszego kraju licencja została odebrana w 2022 r. a to oznacza, że zagraniczne przedsiębiorstwo pozbawiło polskie służby dostępu do systemu. 

Poza CBA z systemu miały korzystać też SKW, ABW i nawet Policja. 

578 osób w 2017-2022 CBA, ABW i SKW stosowały kontrolę urządzenia końcowego. Raport sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa

Zdaniem komisji, narzędzie nie posiadało akredytacji bezpieczeństwa. Co więcej, CBA nigdy nie wystąpiło o przeprowadzenie procesu akredytacyjnego, co oznaczałoby, że od 2017 r. Pegasus miał działać poza systemem bezpieczeństwa państwa. 

Reklama
Ustalenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Ustalenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa.
Autor. Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa/Sejm TV

Służby ostrzegały przed Pegasusem, ale i tak go kupiono

W trakcie prezentacji raportu z działalności komisji śledczej wybrzmiało też, że zarówno ABW jak i SKW ostrzegało przed Pegasusem, wskazując, że jego wykorzystanie grozi ujawnieniem niejawnych informacji i zdradzić zainteresowanie kontroli operacyjnej. Służba odmówiła wręcz udziału w zakupie systemu. 

Decyzja miała zapaść jednak na styku Ministerstwa Sprawiedliwości pod władzą Zbigniewa Ziobry oraz pionu służb specjalnych na czele z Mariuszem Kamińskim i Michałem Wosiem. W 2017 r. ówczesny szef CBA Ernest Bejda – według komisji – zwrócił się do resortu sprawiedliwości o pieniądze na zakup narzędzia. 

Miliony na zakup Pegasusa to nie wszystkie koszty

Pegasus miał finalnie kosztować Polskę znacznie więcej niż 25 mln zł. Przewodnicząca Magdalena Sroka przekazała publicznie, że mowa o 33,4 mln zł, z czego ponad 8 mln to procent od zakupu, który trafił do pośrednika jako wynagrodzenie. 

Reklama

Jednak łączna suma być znacznie większa i wiąże się z m.in. administrowaniem i eksploatacją systemu. Konkretna kwota znajduje się w niejawnych dokumentach. 

Zawiadomienia do prokuratury

Przewodnicząca Komisji Magdalena Sroka przekazała, że na podstawie przeprowadzonych ustaleń zawiadomienia do prokuratury zostaną złożone wobec następujących osób:

  • Zbigniew Ziobro (były minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny),
  • Mariusz Kamiński (były szef MSWiA i minister koordynator służb specjalnych),
  • Maciej Wąsik (zastępca ministra koordynatora służb specjalnych),
  • Michał Woś (były wiceminister sprawiedliwości),
  • Ernest Bejda (były szef CBA),
  • Grzegorz Ocieczek (były wiceszef CBA),
  • Piotr Pogonowski (były szef ABW),
  • Maciej Materka (były szef SKW),
  • Teresa Rutkowska-Szmydyńska (prokurator), 
  • Mikołaj Pawlak (były rzecznik praw dziecka i dawny pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości),
  • Maciej Szpanowski (były szef SKW).

Wskazanym wyżej osobom komisja zarzuca przekroczenie uprawnień, a wobec części nawet umożliwienie ujawnienia informacji niejawnych podmiotom zagranicznym.

Zobacz również
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama