Strona główna

Alarm bombowy w polskim samolocie

Polski samolot Airbus A320 lecący do Egipskiej Hurghady lądował awaryjnie w Burgas ze względu na sygnał o zagrożeniu. Bułgarscy antyterroryści wyprowadzili mężczyznę, który poinformował załogę że na pokładzie jest ładunek wybuchowy. 

Awaryjne lądowanie samolotu Airbus A320-232 należącego do polskiego przewoźnika Small Planet Airlines Poland miało miejsce 19 listopada br. około godziny 5 rano czasu warszawskiego. Lot z Warszawy do Hurghady w Egipcie został przerwany, ponieważ znajdujący się na pokładzie 64-letni mężczyzna poinformował, że na pokładzie jest bomba. W związku z tym maszyna została skierowana na bułgarskie lotnisko w Burgas, gdzie do akcji wkroczył oddział antyterrorystyczny oraz saperzy.

Mężczyzna został zatrzymany i jest obecnie przesłuchiwany przez bułgarskie służby. Samolot jest sprawdzany pod kątem ładunków wybuchowych, choć najprawdopodobniej nie ma na pokładzie żadnej bomby. 161 osób które podróżowały tą maszyną zostało poddanych szczegółowej kontroli i oczekuje na kolejny samolot tego przewoźnika, który ma ich dowieźć do celu. 

Komentarze