Technologie

Szyfrowany dysk od Kingston. Strażnik naszych danych [TEST]

Ironkey Valut Privacy 80ES
Dysk Ironkey Valut Privacy 80ES z pokrowcem.
Fot. CyberDefence24

Kingston wypuścił na rynek dysk zewnętrzny z szyfrowaniem, które ma zapewniać wysoki poziom bezpieczeństwa przechowywanych danych. Sprawdziliśmy, jak w praktyce prezentuje się produkt amerykańskiej firmy.

Tworzenie backupów doceni ten, kto chociażby raz stracił – z różnych względów (np. zniszczenia) – swoje bazy danych. Taki stan rzecz z reguły wiąże się nie tylko z wielkimi nerwami i stresem, ale również kosztami.

Wyobraźmy sobie, że właśnie straciliśmy kluczowe pliki do projektu, nad którym pracowaliśmy przez miesiące (jeśli nie lata) albo firmowe dokumenty. Chyba nikt nie chciałby postawić się w takiej sytuacji, a jednak pomimo realnego ryzyka wciąż nieodpowiednio zabezpieczamy się cyfrowo.

Aby uniknąć tego typu nieprzyjemnych sytuacji warto posiadać kopie czy to w chmurze, czy to na dyskach zewnętrznych. Dzięki temu pojawienie się incydentu będzie dla nas znacznie mniej bolesne – i psychicznie, i finansowo. Wynika to z faktu, że nawet jeśli dojdzie do nieodwracalnego uszkodzenia jednego urządzenia z danymi, posiadamy inne rozwiązanie, które pozwoli nam na np. kontynuację działalności.

Skupiając się na dyskach zewnętrznych, warto korzystać z tych, które oferują szyfrowanie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: ze względów bezpieczeństwa.

Lepsze szyfrowanie

Jedną z opcji dostępnych na rynku jest produkt firmy Kingston. Mowa o dysku Ironkey Valut Privacy 80ES, który posiada tryb szyfrowania 256-bit AES-XTS. Rozwiązania zastosowane w ramach urządzenia mają gwarantować znacznie lepszą ochronę danych w porównaniu z innymi trybami szyfrowania, takimi jak CBC i ECB.

Jak deklaruje producent, AES-XTS likwiduje m.in. potencjalne luki w zabezpieczeniach związane z bardziej zaawansowanymi atakami wymierzonymi w „słabe punkty”. Więcej na ten temat można znaleźć pod linkiem.

Ironkey Valut Privacy 80ES
Dysk Ironkey Valut Privacy 80ES z pokrowcem.
Fot. CyberDefence24

Po otwarciu pudełka

Testowany przez nas dysk Ironkey Valut Privacy 80ES ma pamięć 480 GB (w ofercie są również wersje 960 GB i 1,92 TB). W zestawie poza urządzeniem znajdziemy również przydatny pokrowiec, który ma zabezpieczać dysk przed obiciem i innymi mniejszymi uszkodzeniami.

Ponadto, otrzymujemy dwa kable USB 3.2 Gen 1 przeznaczone do podłączenia dysku do naszego sprzętu: typu C po oby stronach oraz typu C ze złączem typu A. Producent zapewnia też szybkość transferu do 5Gb/s.

Intuicyjna obsługa

Urządzenie ma wymiary 125,5 x 85,2 x 18,5 mm i na początku może sprawiać wrażenie ciężkiego (ok. 400 g), jednak nie na tyle, by utrudniało to użytkowanie.

Ze względu na swoją wielkość rozwiązanie od Kingstona idealnie nadaje się do zabrania w podróż – zmieści się do niemalże każdej kieszonki plecaka lub torebki. Niebiesko-czarna obudowa dysku została wykonana z cynku i tworzyw sztucznych.

Co istotne, produkt Kingstona posiada wbudowany ekran dotykowy wielkości 58 x 48 mm. Dzięki takiemu rozwiązaniu korzystanie z urządzenia jest proste i intuicyjne. Większość z nas sprawnie posługuje się smartfonami czy tabletami, więc tym bardziej nie powinno być żadnego problemu z obsługą Ironkey Valut Privacy 80ES.

Nad ekranem, z boku urządzenia znajduje się złącze USB typu C.

Ironkey Valut Privacy 80ES
Dysk Ironkey Valut Privacy 80ES
Fot. CyberDefence24

Dane techniczne

  • Pojemność: 480 GB (testowany), 960 GB, 1,92 TB
  • Wbudowane wejście: USB typu C
  • Interfejs: USB 3.2 Gen 1
  • Szyfrowanie: 256-bit AES-XTS
  • Ekran: 58x48 mm, dotykowy
  • Maksymalna prędkość odczytu: 250 Mb/s
  • Maksymalna prędkość zapisu: 250 Mb/s
  • Wymiary: 125,5 x 85,2 x 18,5 mm
  • Waga: ok. 400 g
  • Wykonanie: tworzywa sztuczne
  • Kolor: niebieski

Po uruchomieniu

Po podłączeniu dysku do urządzenia produkt Kingstona przeprowadzi automatyczny test, a następnie wyświetli ekran wyboru języka. Na próżno szukać polskiego. Wśród dostępnych opcji mamy angielski, francuski, hiszpański i niemiecki.

Ironkey Valut Privacy 80ES
Dysk Ironkey Valut Privacy 80ES: wybór języka.
Fot. CyberDefence24

Po wybraniu języka zostaniemy poproszeni o ustawienie hasła dla administratora. Ma ono składać się z co najmniej 6 znaków (litery i cyfry). Co ciekawe, mogą to być zdania (np. fragment tekstu piosenek czy wierszy), ponieważ dysk pozwala na stosowanie haseł zawierających spację.

Ironkey Valut Privacy 80ES
Dysk Ironkey Valut Privacy 80ES: ustawianie hasła.
Fot. CyberDefence24

Po wpisaniu danych logowania zostaniemy poproszeni o ich potwierdzenie i ponowne wpisanie. Poprawne przejście tej procedury pozwala na pełne korzystanie z urządzenia, w tym ustawianie jego opcji.

Samo przesyłanie plików na dysk odbywa się zgodnie z zasadą „przeciągnij i upuść”.

Dwa typy kont

Warto podkreślić, że rozwiązanie Kingstona pozwala na utworzenie dwóch typów kont: administratora i użytkownika.

To administrator jest „panem” urządzenia. Decyduje o m.in. wielkości hasła (od 6 do 64 znaków), jego wymagań, czy maksymalnej liczby prób (od 10 do 30) wpisywania danych logowania (po osiągnięciu limitu istnieje opcja usunięcia pełnej zawartości dysku ze względów bezpieczeństwa).

Z kolei użytkownik może uzyskać dostęp do danych tylko w momencie poprawnego podania hasła lub kodu PIN.

Pytanie o wydajność

W przypadku Ironkey Valut Privacy 80ES producent postawił na bezpieczeństwo i jakość szyfrowania, a nie na wydajność, która jak na obecne możliwości technologiczne „nie zwala z nóg”. Mówimy bowiem o prędkościach rzędu 250 MB/s dla odczytu i zapisu sekwencyjnego.

Niemniej jednak na pozytywną ocenę zasługuje niezależność pracy dysku od systemu operacyjnego (Windows 11,10, 8.1; macOS wer. 10.14x-12.x.x; jądro systemu Linux5 wer. 4.4+), która nie jest jedynie słowną deklaracją producenta. Z tego względu urządzenie możemy podłączyć do różnych sprzętów, różnych marek – od smartfonów, przez tablety, po komputery.

Spory wydatek

Fla wielu to może być najważniejsza informacja, czyli... cena. Dysk w wersji, którą testowaliśmy na popularnych serwisach aukcyjnych kosztuje ok. 1,5 tys. zł. Im większa pamięć, tym cena rośnie – dla 1,92TB ceny rozpoczynają się od ok. 2,5 tys. zł.

Producent daje 36 miesiące gwarancji.

Dla każdego

Testowany przez nas dysk jest rozwiązaniem dla każdego i sprawdzi się w różnych warunkach. Niezależnie od tego czy będziemy z niego korzystać dla własnych, prywatnych potrzeb, czy naszej firmy.

Dzięki rozwiązaniu Kingstona możemy zadbać o bezpieczeństwo danych, takich jak np. dokumenty, pliki biznesowe, a nawet wysokiej rozdzielczości filmy,

Tekst powstał we współpracy z firmą Kingston.

Komentarze

    Czytaj także