- WIADOMOŚCI
Sztuczna inteligencja zniszczy demokrację?
Autor. CyberDefence24/Canva
Im większa automatyzacja, tym rządy bardziej skłaniają się ku represjom – twierdzą naukowcy. Według badaczy z trzech amerykańskich uczelni, firmy nie biorą pod uwagę decyzji dotyczących wdrożenia nowych technologii pod kątem szans udanego oporu ludzi. Jeżeli poziom automatyzacji oraz środków przekroczą określone progi, kapitaliści mogą zdecydować się na obalenie demokracji, aby utrzymać swoje przychody.
Gdy pojawia się temat zagrożeń związanych ze sztuczną inteligencją, najczęściej wskazywane jest zastąpienie ludzkich pracowników na stanowiskach w zakładach pracy. Jak opisywaliśmy na naszym portalu, o nowej technologii mówi się również w kontekście cyberataków – przestępcy wykorzystują modele zarówno do phishingu, jak i znajdowania podatności czy tworzenia nowego złośliwego oprogramowania.
Kapitalizm sprzyja represjom?
Okazuje się, że automatyzacja może zagrozić nawet samej demokracji. Do takiego wniosku doszła trójka naukowców: Daron Acemoglu z MIT, A. Arda Gitmez z Bilkent University oraz Mehdi Shadmehr z University of North Carolina. W artykule naukowym zwrócili uwagę na rosnące obawy, że dalszy rozwój automatyzacji może doprowadzić do destabilizacji porządku społecznego; przedsiębiorcy z kolei boją się związanego z tym ryzyka buntu i niepokojów.
„Firmy nie uwzględniają wpływu decyzji dotyczących automatyzacji na prawdopodobieństwo udanego buntu przeciwko istniejącemu reżimowi. Państwo kapitalistyczne, działające we wspólnym interesie przedsiębiorców, może obniżyć ryzyko buntu za pośrednictwem redystrybucji lub represji. (…) Im większa automatyzacja, tym bardziej represje stają się atrakcyjne (dla kapitalistów – red.)” – podkreślają autorzy.
Ponieważ automatyzacja prowadzi do zmniejszenia udziału pracy w PKB, możliwe jest wprowadzenie mechanizmów redystrybucji środków – jak np. opodatkowanie biznesu – aby temu przeciwdziałać. Jednakże zdaniem autorów, nawet takie podejście nie rozwiązuje problemu.
Aby utrzymać równowagę, poziom redystrybucji (podatków) rośnie wprost proporcjonalnie do automatyzacji. Opcją ominięcia tego kwestii przez przedsiębiorców i utrzymania ryzyka buntu na niskim poziomie ma być wykorzystanie represji. Większe zyski z automatyzacji są z kolei możliwe dzięki większemu kapitałowi.
Punkt krytyczny to koniec demokracji
Opracowane przez badaczy modele matematyczne pozwoliły stwierdzić, że niezależnie od punktu startowego, system ekonomiczny w pewnym momencie zawsze będzie korzystał z represji, zamiast redystrybucji. Tak samo dzieje się w przypadku innych technologii, jak np. inwestycje w przyjazne pracownikom nowe zadania.
Okazuje się również, że po przekroczeniu punktów krytycznych kapitału oraz automatyzacji, przedsiębiorcom odpowiedzialnym za AI zaczyna przeszkadzać sam ustrój, w którym funkcjonują.
Utrzymanie demokracji stanie się trudne, ponieważ kapitaliści będą chcieli uniknąć rosnącego obciążenia związanego z redystrybucją. W efekcie będą bardziej skłonni do zorganizowania się i obalenia systemu demokratycznego, w celu ustanowienia państwa kapitalistycznego, które również zdecyduje się na represjonowanie pracowników.
Daron Acemoglu, A. Arda Gitmez, Mehdi Shadmehr w „Automation and Repression"
Dokument ma być początkiem szerszych badań nad dynamiką między reżimami politycznymi oraz wyborami podejmowanymi w zakresie technologii, m.in. dotyczących automatyzacji. Jako jeden z wątków możliwych do zbadania wskazano wpływ sztucznej inteligencji na zmianę polityki „w innych aspektach”, które łączą się z automatyzacją oraz represjami.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].