Reklama
  • WIADOMOŚCI

Odtworzyli rozmowę pilotów tuż przed katastrofą samolotu. AI wystarczył spektrogram

Po ujawnieniu przez NTSB spektrogramu rejestratora rozmów z katastrofy z Louisville, internautom udało się zrekonstruować nagranie. Incydent ponownie rozbudził decyzję o etyce AI.
Po ujawnieniu przez NTSB spektrogramu rejestratora rozmów z katastrofy z Louisville, internautom udało się zrekonstruować nagranie. Incydent ponownie rozbudził decyzję o etyce AI.
Autor. Hamproductions - Own work, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=177874800

W ramach postępowania wyjaśniającego katastrofę lotniczą w Louisville, NTSB opublikowało spektrogram nagrania z rejestratora rozmów w kokpicie. Internauci w krótkim czasie odtworzyli je przy pomocy sztucznej inteligencji, zaś amerykańska agencja wyjaśniająca wypadki komunikacyjne zablokowała na pewien czas dostęp do materiałów. „To wątpliwe pod względem etycznym” – przekazał redakcji CyberDefence24 Szymon Łukasik, Dyrektor Ośrodka Badań nad Bezpieczeństwem Sztucznej Inteligencji NASK.

Po katastrofie samolotu UPS w Louisville w listopadzie 2025 roku, wyjaśnianiem przyczyn wypadku zajęła się Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB). Zgodnie z przepisami, część materiałów z postępowań jest stopniowo przedstawiana opinii publicznej. Wyjątkiem są nagrania z rejestratorów rozmów w kokpicie (CVR), jednak w tym przypadku Rada ujawniła spektrogram pliku audio.

Do odtworzenia nagrania wystarczy spektrogram

Obecność grafiki bardzo szybko zauważyli internauci. W swoim wpisie na X (dawnym Twitterze) Scott Manley stwierdził, że publikacja spektrogramu przez rządową agencję nie była dobrym pomysłem.

„Dzięki niemu można odtworzyć dużą część nagrania z megabajtów danych zakodowanych na tej grafice” – zauważył twórca internetowy, wyrażając nadzieję, że NTSB ma zasady zapewniające, aby tego rodzaju grafiki „nie ujawniały zbyt dużo”.

Rekonstrukcja nagrań zajęła innym użytkownikom niewiele czasu. Gdy te rozprzestrzeniły się po sieci, Rada podjęła decyzję o wyłączeniu dostępności plików z postępowań (accident docket). W komunikacie wskazano, że odtworzenie pliku audio było możliwe dzięki „postępom w rozpoznawaniu obrazów i metodach obliczeniowych”.

„NTSB nie udostępnia nagrań z kokpitu. Prawo federalne zabrania ich publicznego ujawniania ze względu na wysoce poufny charakter rozmów w kokpicie” – podkreśliła agencja.

Reklama

Klonowanie bez zgody to naruszenie dóbr osobistych

Incydent związany ze spektrogramem CVR ponownie rozbudził dyskusję w zakresie etycznego wykorzystania sztucznej inteligencji.

Szymon Łukasik, Dyrektor Ośrodka Badań nad Bezpieczeństwem Sztucznej Inteligencji NASK przyznał w komentarzu dla naszej redakcji, że takie działania są faktycznie wątpliwe pod względem etycznym.

„Mówimy o rekonstrukcji zapisu rozmów na podstawie widma częstotliwościowego sygnału dźwiękowego. W obowiązującym w Polsce porządku prawnym mamy dostęp do stenogramów z katastrof lotniczych, a nawet zapisów rozmów. Za podobnie kontrowersyjne uznalibyśmy przez analogię generację głosów osób zmarłych, w szczególności, gdy synteza mowy przeprowadzona by była dla celów zademonstrowania okoliczności śmierci danej osoby” – wyjaśnił nasz rozmówca.

Łukasik przyznał jednocześnie, że etyka sztucznej inteligencji jest nowym zagadnieniem i jednocześnie płynnym. Głos jest bowiem traktowany jako „dźwięczny wizerunek”.

„Klonowanie głosu bez zgody, przykładowo znanego lektora, celebryty, ale też każdego z nas, stanowi naruszenie dóbr osobistych, co potwierdzają precedensowe procesy sądowe w Polsce” – dodał, wskazując na sprawę Jarosława Łukomskiego.

Odpowiedzialność spoczywa na twórcach

Powstaje jednak kolejne pytanie: czy skoro takie działania są nieodpowiednie, to można im przeciwdziałać?

Zdaniem Dyrektora Ośrodka jak najbardziej: odpowiedzialni są twórcy oraz podmioty, które udostępniają modele AI opinii publicznej. Jedną z metod mogą być tzw. guardrails, czyli zabezpieczenia „zaszyte” w modelach, które uniemożliwiałyby działalność zarówno nieetyczną, jak i niezgodną z przepisami.

Jednym z przykładów takich ograniczeń są blokady możliwości generowania głosu osób znanych, jak politycy czy dziennikarze. Łukasik wskazał, że taka twórczość jest „szczególnie niebezpieczna” z perspektywy dezinformacji.

Reklama
CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama