- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Polska wraca do strefy Starlink Roam. SpaceX wycofuje się z decyzji
Autor. CyberDefence24/Defence24/Canva
Firma SpaceX wycofała się z kontrowersyjnej decyzji o usunięciu Polski z europejskiej strefy usługi Starlink Roam. Nagły zwrot akcji nastąpił po zdecydowanej reakcji polskich władz, które nie tylko sprzeciwiły się traktowaniu krajowego rynku jako „drugiej kategorii”, ale też wywarły nacisk na koncern Elona Muska.
W czwartek 13 sierpnia wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski poinformował, że SpaceX wycofał się z decyzji usunięcia Polski z grupy krajów wcześniej klasyfikowanych jako część Europy.
Polska zostanie włączona do wewnątrz europejskiego obszaru podróży Starlink Roam” – przekazał na platformie X.
Polska miała być wyłączona z europejskiej strefy, bo SpaceX miał się powoływać na „lokalne wymogi regulacyjne” – Gawkowski domagał się wskazania konkretnych przepisów. Dzień wcześniej i Donald Tusk przyznał, że przyczyna pozostaje niejasna:
„Strona amerykańska, Starlink, nie potrafi nam dzisiaj wytłumaczyć, co takiego się stało. Niektórzy sugerują z tamtej strony, że to jest po prostu błądi że będą go naprawiać.”
Co zmieniłoby się dla użytkowników
Wyłączenie polski ze strefy uderzyłoby przede wszystkim w użytkowników Roam podróżujących po Europie. Państwa należące do europejskiej strefy są bowiem traktowane jak jeden obszar – przejazdy między nimi nie liczą się jako podróż międzynarodowa.
Dzięki temu korzystanie ze Starlinka podczas za granicą nie wiąże się z dodatkowymi opłatami ani ograniczeniem czasu korzystania z usługi poza Polską.
Cena za internet w naszym kraju pozostałaby bez zmian, niezależnie od umieszczenia polski na liście.
Niemniej jednak, sprawa szybko wywołała reakcje ze strony polskich polityków.
Gawkowski na X pisał, że Polska nie jest rynkiem drugiej kategorii”, co podkreślał też 12 sierpnia na konferencji poświęconej wycieku danych z MyDr.
Nie zgadzam się, żeby globalna firma technologiczna traktowała Polki i Polaków gorzej niż innych Europejczyków.
— Krzysztof Gawkowski (@KGawkowski) August 12, 2026
Jeżeli @SpaceX @Elon Musk chce działać w Polsce, korzystać z polskiego rynku i zarabiać na polskich klientach, musi ich traktować uczciwie i na równych zasadach.
Od…
Jeszcze ostrzej zareagował Radosław Sikorski, zwracając się do Elona Muska per „big man”. Wezwał go do zaprzestania dyskryminacji polskich użytkowników i zasugerował, że Warszawa może przemyśleć wydawanie ok. 50 mln dolarów rocznie na usługi Starlinka.
Hey, @elonmusk, big man, stop discriminating Polish users of Starlink or we might re-think paying you $50 million p.a. for your services.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) August 12, 2026
„Wielki człowiek" ma swoją historię
„Big man” nie był przypadkowy – to nie pierwszy raz, kiedy Sikorski i Musk wymieniają między sobą uprzejmości.
W marcu 2025 r., gdy Musk podkreślał znaczenie Starlinka dla ukraińskiej armii, sugerując możliwość wyłączenia usługi, Sikorski przypomniał, że to Polska finansuje ich wykorzystywanie na froncie. Dodał też, że w razie problemów Warszawa może poszukać innego dostawcy. Musk odpowiedział krótko: „Bądź cicho, mały człowieku” (ang. „Be quiet, small man”).
Kilka miesięcy później Sikorski wykorzystał konflikt Muska z Donaldem Trumpem, by się odgryźć. Napisał wtedy: „Widzisz wielki człowieku, polityka jest trudniejsza niż ci się wydawało” (ang.„See, big man, politics is harder than you thought.”).



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie