Social media

Wojna dezinformacyjna. Jak rozpoznać fałszywe posty dotyczące Ukrainy?

Fot. Gayatri Malhotra/ Unsplash

Filmy z aktorami z ukraińskiego filmu nakręconego w 2020 roku stały się wiralami na Facebooku i TikToku. Podobnie zdjęcie Stevena Seagala walczącego dla Rosji. Fałszywe treści sprawiają, że zdaniem części internautów ataki na Ukrainie są „inscenizowane". Niektórzy twierdzą, że wojna jest "odegrana", a Ukraina bombarduje własne terytorium. Jak rozpoznać fake newsy i przestać je kolportować?

Inwazja Rosji na Ukrainę wywołała falę dezinformacji w prasie i w mediach społecznościowych. Od początku wojny jesteśmy zalewani wprowadzającymi w błąd filmami na kanałach społecznościowych trolli promujących teorie spiskowe. Sponsorowana przez Rosję propaganda szerzy fałszywe treści. Obok konfliktu zbrojnego trwa wojna informacyjna, która toczy się nie tylko w mediach społecznościowych. To walka toczona przez rządy zarówno Ukrainy, jak i Rosji.

BBC podpowiada, jak rozpoznać nieprawdziwe informacje i powstrzymać ich masowe rozprzestrzenianie się.

Uwaga na stare i wprowadzające w błąd filmy

Często udostępniane są bardzo drastyczne materiały wideo przedstawiające to, co dzieje się w terenie Ukrainy. Nie wszystkie są prawdziwe, bo zdarzają są też nagrania ze starych konfliktów, które internauci upowszechniają bez zastanowienia. Często ludzie dzielą się tym, ponieważ są zszokowani i chcą pomóc, ale nieprawdziwe treści tylko pogłębiają chaos w tym kraju.

Jeden z materiałów filmowych, który stał się wiralem, miał pochodzić z konfliktu na Ukrainie, ale w rzeczywistości został nakręcony w Syrii. Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się, czy film jest prawdziwy, czy nie, jest szukanie wskazówek takich jak pogoda, znaki drogowe, języki, którymi posługują się ludzie.

Czytaj też

Filmy z rosyjskiej inwazji na Krym i z wybuchu w Bejrucie w 2020 roku były szeroko udostępniane jako pochodzące z obecnego konfliktu. Korzystając z Map Google, można dowiedzieć się, czy film rzeczywiście pochodzi z miejsca, w którym się znajduje.

Używając z kolei opcji wyszukiwania odwrotnego obrazu można sprawdzić, czy ten sam film lub obraz nie był wcześniej udostępniany online. To pozwoli rozpoznać czy nie został poddany recyklingowi z poprzedniego wydarzenia.

Fejkowe materiały twierdzące, że wojna w Ukrainie to oszustwo, często stają się wiralami. Ważne jest, aby sprawdzić, kto udostępnił post - czy można zweryfikować, kim jest i czy stanowi zaufane źródło. Niektórzy publikujący wprowadzające w błąd filmy robią to tylko z chęci otrzymania wielu polubień i udostępnień. Jednak inni robią to celowo i chcą przeforsować pewne narracje – w celu wzmocnienia swoich programów politycznych lub zasiania wątpliwości, dezinformacji i zamieszania.

Inwazja na Ukrainę: fake newsy krążą w internecie na masową skalę

Jak zapobiec rozprzestrzenianiu się nieprawdziwych informacji? Po pierwsze, stawiając na weryfikację. Dezinformacja szerzy się tak łatwo, bo nie sprawdzamy przekazywanych treści. Niedawno media na całym świecie powtórzyły i rozpowszechniły fałszywą informację, że aktor Leonardo DiCaprio przekazał Ukrainie 10 milionów dolarów . Fake news został także udostępniony przez dziesiątki tysięcy ludzi w mediach społecznościowych.

Czytaj też

Jak sprawdził CNN, DiCaprio ani nie przekazał darowizny w wysokości 10 milionów dolarów na Ukrainę, ani też nie ma członka rodziny z Odessy (ani nikt z jego bliskich nie pochodzi z Ukrainy). Źródło z otoczenia aktora podało, że DiCaprio jest po stronie Ukrainy i przekazał darowizny humanitarne związane z Ukrainą na rzecz CARE, Międzynarodowego Komitetu Ratunkowego, Save the Children i agencji ONZ ds. Uchodźców, ale suma 10 milionów dolarów jest nieprawdziwa.

Bądź sceptyczny. Wstrzymaj się z udostępnieniem

Warto zwrócić uwagę, że konta rosyjskich trolli często mają niewielu obserwujących lub nie mają ich wcale, zdjęcia profilowe używają popularnych nazwisk. Trolle często zaczęły też publikować w mediach społecznościowych dopiero po rozpoczęciu inwazji.

Podobnie było z relacjami, które promowały fałszywe twierdzenia o pandemii Covid i związane z nią teorie spiskowe. Podobnie dzieje się w przypadku tej wojny. Trolle tak samo podrzucają fałszywe tropy – na przykład o tym, że "poszkodowani w bombardowaniu są wynajętymi aktorami".

Wiele informacji o wojnie w mediach społecznościowych jest dramatyczna i szokująca. Wywołuje reakcję i sprawia, że internauci czasami udostępniają posty, nie sprawdzając czy są prawdziwe.

Fot. Twitter

Dezinformacja rozprzestrzenia się, wpływając na nasze emocje i uprzedzenia, ponadto powoduje chaos i utrudnia zorientowanie w tym, co się dzieje. Dla przykładu, jeden z wpisów wygląda, jakby został opublikowany przez CNN – widać na nim Stevena Seagala, który jakoby walczy w rosyjskich siłach specjalnych.

/JR

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także