Social media

Twitter ograniczył widoczność treści z ponad 300 rządowych kont rosyjskich, w tym Putina

Fot. Souvik Banerjee / Unsplash

Twitter ograniczył widoczność treści z ponad 300 rządowych kont rosyjskich, w tym z oficjalnego profilu Władimira Putina. Konta, które zostały objęte ograniczeniami, nie będą dłużej proponowane użytkownikom do obserwowania, nie będą też wysyłały powiadomień.

Popularny serwis społecznościowy zapowiedział, że będzie podejmował adekwatne działania względem "każdego kraju, który ogranicza dostęp do otwartego internetu w sytuacji zaangażowania w konflikt zbrojny".

Wcześniej dostępność Twittera w Rosji została znacząco ograniczona po inwazji Putina na Ukrainę w ramach zaostrzenia cenzury, która ma odcinać Rosjanom dostęp do informacji o tym, co naprawdę dzieje się na Ukrainie podczas "specjalnej operacji wojskowej" prowadzonej przez ich prezydenta.

Jak będzie wyglądała obecność rosyjskiego rządu na Twitterze?

Obecnie prezydent Władimir Putin ma na Twitterze dwa profile - jeden rosyjskojęzyczny, a drugi anglojęzyczny. Odpowiednio zgromadziły one 3,6 mln oraz 1,7 mln obserwujących.

Jak pisze serwis BBC, Twitter zezwala rosyjskim urzędnikom i politykom swobodnie korzystać ze swojej usługi, mimo, że jej działanie w Rosji zostało drastycznie ograniczone.

Czytaj też

Oprócz ograniczenia widoczności konta rosyjskiego prezydenta, restrykcje zostały też nałożone na profile ambasad, ministerstw oraz innych wysokich rangą polityków Federacji Rosyjskiej.

Wcześniej wobec Twittera wielokrotnie formułowano zarzuty bierności wobec dezinformacji, którą sieje na platformie Rosja, przede wszystkim z wykorzystaniem kont należących do rosyjskich mediów państwowych.

W działania takie angażują się jednak również profile ambasad i polityków. BBC przytacza przykład konta ambasady rosyjskiej w Wielkiej Brytanii, która 10 marca zamieściła wpis, jakoby bombardowanie szpitala położniczego w Mariupolu było zmyślone. Tweet ten został usunięty przez administrację Twittera, która uzasadniła to później walką z fake newsami.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze