QAnon nie daje się łatwo. Twitter wkracza na wojenną ścieżkę

7 października 2020, 08:40
Application_Software_Close_up_Communication_Computer_Monitor_Equipment_Global_Communications_Holding_Human_Hand-1621489
fot. pxhere.com

Twitter walczy z ruchem zwolenników teorii spiskowej QAnon. Mimo usunięcia 7 tys. kont w lipcu tego roku, 93 tys. profili pozostają aktywne i angażują się w dezinformację oraz popularyzację teorii konspiracyjnych - pisze dziennik "Washington Post".

Liczba profili na Twitterze, którze wzmiankują o QAnon w swojej aktywności, zdaniem grupy badawczej Advance Democracy przekracza 93 tys. Analitycy przyznają, że w ciągu ostatnich 10 tygodni użycie słów kluczowych powiązanych z kontrowersyjnym ruchem zmalało związku ze wzmożonymi działaniami zespołu moderacji Twittera. Mimo to aktywność ruchu na platformie Jacka Dorseya nie maleje. Użytkownicy rozpowszechniający na Twitterze treści związne z QAnon posługują się bowiem lekko zmodyfikowanymi słowami kluczowymi, które wewnątrz społeczności ruchu są łatwo rozpoznawalne i nadal pozwalają na porozumiewanie się zwolenników tajemniczej persony "Q", która ma stać za QAnon.

Ruch QAnon został w ubiegły piątek oficjalnie potępiony przez amerykańską Izbę Reprezentantów. Jak przypomina "Washington Post", w ostatnich 30 miesiącach działania tego ugrupowania przyczyniały się do rozprzestrzeniania się nienawiści i eskalacji przemocy, również w wymiarze przestępstw popełnianych w świecie rzeczywistym, poza internetem. Ruch QAnon od początku pandemii COVID-19 zajmuje się także rozpowszechnianiem fałszywych twierdzeń na temat SARS-CoV-2 i jego pochodzenia, a także potencjalnie skutecznych leków na powodowaną przez koronawirusa chorobę. Członkowie społeczności agitują również za sprzeciwem wobec stosowania w przyszłości szczepionki, która ich zdaniem wiąże się z ogromnym ryzykiem dla zdrowia pacjentów.

Twitter podjął działania zmierzające do wyeliminowania kont naruszających regulamin platformy, które związane są z ruchem QAnon. Naruszenia te to przede wszystkim nękanie, mowa nienawiści i wzywanie do przemocy. Serwis nie usunął wszystkich kont powiązanych z QAnon, ale wprowadził nowe obostrzenia dla ich funkcjonowania, które, jak obecnie twierdzi, doprowadziły do redukcji szerzenia się teorii konspiracyjnych tego ruchu o ponad połowę.

Twitter nie zrobił wystarczająco wiele - twierdzi cytowany przez waszyngtoński dziennik były analityk FBI Daniel J. Jones, obecnie prezes organizacji Advance Democracy. W jego ocenie teorie spiskowe nadal rozprzestrzeniają się na Twitterze, podobnie jak aktywność ruchu. Niektóre z kont, których Twitter nie usunął, mają ponad 100 tys. aktywnych obserwujących i współpracują w ramach działań propagandowych mających m.in. zniechęcić ludzi do przestrzegania restrykcji i zasad higieny w związku z pandemią koronawirusa.

"Ideologia QAon pomniejsza zaufanie do instytucji publicznych i wzmacnia podziały społeczne poprzez mowę nienawiści i rozprzestrzenianie nieuzasadnionych teorii spiskowych" - twierdzi Jones. "Walka z tym zagrożeniem będzie wymagała coraz sprawniejszych działań ze strony platform społecznościowych, ale co najważniejsze, będzie wymagała aktywności ze strony polityków do tej pory obserwujących sytuację z boku" - dodał. 

PAP - mini

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Krzysztof
czwartek, 29 października 2020, 13:54

Sory, ale jak się patrzy na durne decyzje władz w zakresie "ochrony społeczeństw" przed korona wirusem, to każdy, normalny i w pełni sprawny umysłowo człowiek stwierdzi, że coś tu nie gra. Z jednej strony państwa starają się wepchnąć nam na siłę historyjki, jakoby to jedynym skutecznym środkiem zaradczym i prewencyjnym były szczepienia i maseczki, a z drugiej rządy robią wszystko by niszczyć system odpornościowy obywateli np. poprzez prawo, które dopuszcza stosowanie tzw. środków ochrony roślin w rolnictwie na masową skalę. Taki Round up, przedłużona legalizacja na kilka kolejnych lat w Polsce. Dodatki do żywności. Cała afera z legalizacją i promowaniem tytoniu z powodu którego palenia na całym świecie zdrowie zniszczyły sobie miliony ludzi, a kolejne miliony umarły. Przemysł farmaceutyczny, który w pełni legalnie może reklamować (wciskać kit) o tzw. lekach bez recepty (które nigdy nie wyleczą bo nie usuwają przyczyny choroby za to niszczą zdrowie). Zamiast promować zdrowe żywienie i zdrowe życie jesteśmy zalewani wokół propagandą koncernów farmaceutycznych. Przykładami jak państwa Tworzą prawo, które umożliwia biznesowi (bezpośrednio i pośrednio)niszczyć zdrowie obywateli można sypać bez końca w każdej dziedzinie życia. WYbaczcie za brak ładu, ale pisałem to na szybko

Tweets CyberDefence24