Polityka i prawo
Prezydent Francji: Nie zamierzamy blokować Huawei
Nie jest celem Francji blokowanie chińskiego koncernu technologicznego Huawei, ani wszczynanie jakiejkolwiek wojny technologicznej - oświadczył w czwartek francuski prezydent Emmanuel Macron.
Występując na imprezie VivaTech w Paryżu prezydent podkreślił, że nie chodzi o blokowanie Huawei ani żadnej innej firmy, ale o "utrzymanie naszego bezpieczeństwa narodowego i europejskiej suwerenności".
Zaakcentował, że Francja i UE są pragmatyczne i realistyczne. "Chcemy rozwijać zatrudnienie, biznes i innowację. Wierzymy we współpracę i multilateralizm" - powiedział Macron.
Nawiązując do łączności bezprzewodowej piątej generacji (5G) podkreślił: "Jesteśmy bardzo ostrożni, jeśli chodzi o dostęp do kluczowych technologii sieciowych, by zachować nasze bezpieczeństwo narodowe".
Dzień wcześniej prezydent USA Donald Trump podpisał rozporządzenie zabraniające amerykańskim sieciom teleinformatycznym nabywania i użytkowania sprzętu od firm mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Nie wymienia się w nim żadnej konkretnej firmy, ale powszechnie uważa się, iż jest ono wymierzone głównie przeciwko Huawei.
Trump powołał się na ustawę dającą prezydentowi prawo do regulowania wymiany handlowej w przypadku, gdy zagraża ona bezpieczeństwu narodowemu USA. Wydał rozporządzenie w okresie zaostrzającej się wojny handlowej USA z Chinami, kiedy obie strony nakładają karne cła na towary drugiej strony. Rozporządzenie będzie kolejnym krokiem zaostrzającym tę wojnę - uważają analitycy.
Stany Zjednoczone przestrzegają sojuszników przed korzystaniem z urządzeń Huawei przy budowie sieci łączności bezprzewodowej 5G, obawiając się, że mogłyby one zostać wykorzystane przez Chiny w celach szpiegowskich. Huawei zdecydowanie zaprzecza zarzutom szpiegostwa i twierdzi, że Amerykanie kierują się interesami ekonomicznymi.
W kwietniu rząd Wielkiej Brytanii zdecydował, że firma Huawei nie zostanie zaangażowana do budowy kluczowych elementów infrastruktury 5G, jednak będzie mogła uczestniczyć w tworzeniu mniej istotnych elementów systemu telekomunikacyjnego.
Również w kwietniu ekspert amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) zapewnił, że żaden z krajów porozumienia wywiadowczego zwanego Sojuszem Pięciorga Oczu (USA, Wielka Brytania, Kanada, Australia i Nowa Zelandia) nie będzie korzystał z technologii pochodzących z krajów stanowiących zagrożenie, takich jak Chiny - a więc m.in. z rozwiązań Huawei.
Stany Zjednoczone i Australia oficjalnie wykluczyły już Huawei z udziału we wdrażaniu technologii 5G na ich terytoriach. Zastrzeżenia co do bezpieczeństwa urządzeń koncernu zgłaszały również m.in. Nowa Zelandia, Norwegia i Niemcy. Komisja Europejska przedstawiła pod koniec marca zestaw rekomendacji w sprawie działań, jakie państwa unijne mogą podjąć, by zapewnić bezpieczeństwo sieci 5G, jednak nie zdecydowała się na wykluczanie jakichkolwiek dostawców sprzętu.
AK/PAP