Polityka i prawo

Nowa aplikacja Ministerstwa Cyfryzacji już dostępna. Wspomoże walkę z pandemią?

Fot. Pxfuel.com/Domena pubiczna
Fot. Pxfuel.com/Domena pubiczna

Od wczoraj w sklepie Google Play dostępna jest aplikacja ProteGO Safe,  która ma wspomóc proces kontrolowania i zahamowania rozprzestrzenianie się koronawirusa.  Program wciąż jest pozbawiony jednak kluczowej funkcji czyli wsparcia dla modułu Bluetooth dzięki któremu użytkownicy zbieraliby informacje o innych użytkownikach w pobliżu.

Dwa tygodnie temu Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało o rozpoczęciu prac nad aplikacją, która w założeniu ma pomóc w wychodzeniu z najostrzejszych obostrzeń związanych z pandemią.

Największe firmy na rynku smartfonów - Google i Apple - ogłosiły start swoich prac nad podobną apką. Singapur, czyli kraj który jako pierwszy wdrożył takie rozwiązanie, udostępnił jego kod źródłowy.

Przyglądamy się, co w tej kwestii dzieje się na świecie. W tym samym czasie stale prowadzimy własne prace. Pomagają nam w tym świetni polscy programiści. Udostępniana dziś pierwsza wersja ProteGO Safe to efekt ich wysiłków

Marek Zagórski - Minister cyfryzacji

Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało o rozszerzeniu założeń aplikacji. Początkowo miała się ona opierać tylko na wykorzystaniu technologii Bluetooth. Obecnie jednak Ministerstwo dołożyło kolejne nowe funkcjonalności

ProteGO Safe docelowo będzie więc pełnić dwie główne funkcje. Pierwsza - to możliwość samokontroli stanu zdrowia. Druga - wykorzystująca technologię Bluetooth - będzie zbierała informacje o napotkanych przez nas urządzeniach i informowała o spotkaniach z chorymi. Obie - informują o potencjalnym zagrożeniu zakażenia koronawirusem.

Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że zależy mu na przejrzystości prac nad aplikacją. Dlatego wraz z pierwszą wersją apki publikowany jest także jej kod źródłowy.

Od wybuchu epidemii zgłaszają się do nas programiści i firmy oferujące pomoc w walce z wirusem. Ich wysiłki połączyliśmy w wypuszczanej dziś aplikacji. Jest to pierwszy krok, a nie ostatnie słowo – zapraszamy całą społeczność do recenzji i wsparcia rozwoju aplikacji

Justyna Orłowska, Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów do spraw GovTech

Pod (samo)kontrolą

Udostępniana dziś wersja to moduł umożliwiający samokontrolę stanu zdrowia. To swoisty „dziennik”, który na bieżąco pozwala weryfikować, czy i w jakiej grupie ryzyka zakażenia jesteśmy. Budując to rozwiązanie opieraliśmy się na wytycznych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i współpracy z lekarzami.

Aplikacja jest w pełni bezpieczna – dane użytkownika są zapisywane tylko na jego urządzeniu, nie są przesyłane na zewnątrz – nikt poza nim nie ma do nich dostępu – informuje na swojej stronie Ministerstwo Cyfryzacji

ProteGO Safe działa w następujący sposób. Użytkownik musi najpierw odpowiedzieć na kilka krótkich pytań. Imię, płeć, wiek, a dalej - czy cierpi na jakąś dolegliwość, jaką ma grupę krwi, czy pali papierosy. Kolejny krok to wykonanie testu oceny ryzyka. Tu także odpowiedzi na pytania nie powinny sprawić kłopotu.

Należy zaznaczyć odpowiedzi, które dotyczą użytkowników – informuje Ministerstwo Cyfryzacji. Chodzi o takie informacje jak np.: zdiagnozowane przewlekłe choroby płuc, wątroby, nerek, niewydolność serca czy choroby obniżające odporność lub czy chorujemy na nowotwór.

Kolejny krok to odpowiedź na pytanie, czy u użytkowników występuję któryś z wymienionych objawów – gorączka, kaszel, duszność. Istotną sprawą czy są to nowe objawy czy być może związane z chorobami przewlekłymi. Użytkownik musi również odpowiedzieć na pytanie o to, czy mamy jakiekolwiek inne objawy, np. osłabienie, bóle mięśni, bóle głowy, biegunkę, mdłości lub ból gardła.

Kolejne pytanie dotyczy tego czy w ciągu ostatnich 14 dni mieliśmy bliski kontakt z osobą z podejrzeniem zakażenia koronawirusem? – informuje Ministerstwo Cyfryzacji, Kluczowe jest, aby na pytania odpowiadać zgodnie z prawdą.  Resort przypomina, że samokontrola nie jest diagnozą. Tę może wystawić tylko lekarz. Zgromadzone w „dzienniku” informacje mogą mu w tym pomóc, jeśli pacjent zdecyduje się na ich pokazanie.

Po uzupełnieniu testu, system sprawdza (na podstawie wytycznych WHO i Głównego Inspektoratu Sanitarnego) do jakiej grupy ryzyka kwalifikują się nasze odpowiedzi.

A grupy są trzy:

  • Niska - przestrzegaj zaleceń ekspertów, zasad higieny i bezpieczeństwa. Dbaj o siebie, regularnie monitoruj swój stan zdrowia.
  • Średnia - zostań w domu, przestrzegaj zaleceń ekspertów, zasad higieny i bezpieczeństwa. Dbaj o siebie, regularnie monitoruj swój stan zdrowia.
  • Wysoka - pilnie skontaktuj się ze specjalistą.

Aplikacja ma dzięki samokontroli zdrowia, pomóc w ograniczaniu tempa i zasięgu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Stanowi profesjonalną pomoc zarówno dla zdrowych, jak i zakażonych osób – tłumaczy ministerstwo.

Tak jak wielokrotnie podkreślaliśmy, aby aplikacja w tej i kolejnych wersjach spełniała swoją rolę potrzebujemy kilku czynników. Przede wszystkim - solidarności, odpowiedzialności i samodyscypliny. Dlatego tak ważne jest, aby korzystało z niej możliwie najwięcej osób. To od naszej postawy zależy jak szybko wrócimy do normalnego życia

Marek Zagórski - Minister cyfryzacji

Kolejną wersję aplikacji, dostępną również na urządzeniach z systemem iOS oraz wzbogaconą o moduł wykorzystujący technologię Bluetooth, zostanie przedstawiony w ciągu najbliższych dni – zapowiada Ministerstwo Cyfryzacji. Jednocześnie zachęca do składania pomysłów i opinii. Może je wysyłać na adres [email protected]

Od początku prac nad aplikacją jej kluczowym elementem było zaangażowanie przedstawicieli różnych środowisk i zapewnienie zgodności z wyśrubowanymi standardami transparentności. ProteGO Safe to efekt prac kilku zespołów programistów. Każdy z nich ma swój udział, za co jesteśmy wdzięczni. Zachęcamy kolejnych do dołączenia do nas

Justyna Orłowska, Pełnomocnik Prezesa Rady Ministrów ds. GovTech

Fundacja Panoptykon przypomina, że założenia ProteGo są podobne do chińskiego systemu. W Państwie Środka oparty na sztucznej inteligencji system analizuje lokalizację użytkowników i przydziela im odpowiednią klasyfikację ze względu na ryzyko zachorowania. Główna różnica polega na tym, że w Chinach od tego, jaki kolor pokazuje się w aplikacji, zależy, czy obywatel wejdzie do sklepu i skorzysta z komunikacji miejskiej. Jego status jest też wysyłany innym użytkownikom, a istotne informacje trafiają również na serwery chińskiej policji.

AK/Informacja prasowa Ministerstwa Cyfryzacji

Komentarze

    Czytaj także