Polityka i prawo

#IStandWithPutin. Jak Rosja wykorzystuje Twittera do manipulowania światem

Fot. Jakob Owens / Unsplash

Pomiędzy 2 a 3 marca tego roku w sieci zaczęły krążyć dwa hasztagi, wspierające Władimira Putina w jego krwawej wojnie przeciwko Ukrainie. #IStandWithPutin i #IStandWithRussia to frazy, które zrobiły ogromną karięrę w ośmiu niezachodnich regionach geograficznych. Czy to możliwe, że Rosja przegrywa wojnę informacyjną jedynie w naszej zachodniej bańce?

Hasztagi pod lupę wzięło Cyfrowe Laboratorium Kryminalne think-tanku Atlantic Council. Według ekspertów, obie frazy są celowo rozgrywane i sztucznie amplifikowane po to, aby wytworzyć wrażenie silnego wsparcia dla inwazji Putina na Ukrainę.

4 marca część kont w serwisie społecznościowym Twitter, które angażowały się w rozpowszechnianie treści opatrzonych tymi słowami kluczowymi została usunięta przez administrację serwisu ze względu na "zaangażowanie w skoordynowane, nieautentyczne działanie".

Czytaj też

Informacje te jednak nie pokazują najważniejszego elementu całej układanki. Gdzie narracje promowane w prowojennych hasztagach były propagowane? Kto miał być ich odbiorcą, do kogo miały trafić? Według naukowców zaangażowanych w analizy - do siedmiu niezachodnich regionów geograficznych, m.in. do Pakistanu, Indii i Iranu.

Niezależna analiza wpisów przeprowadzona przez ekspertów CASM Technology wykazała, że do 7 marca 2022 r. pod wskazanymi słowami kluczowymi opublikowano 349 tys. 779 wpisów, które nadało i powieliło łącznie 128 tys. 597 unikalnych użytkowników.

Rosyjskie ziarno w tyglu świata

Osiem regionów geograficzno-językowych zlokalizowanych przede wszystkim w Azji Południowej, Południowej Afryce, rejonie Indii oraz na Bliskim Wschodzie to różne sposoby komunikacji wykorzystywane do propagowania prokremlowskich narracji, to także różna forma przekazu i tematyka dopasowana tak, by jak najpełniej oddziaływać na użytkowników sieci społecznościowych z tych regionów.

Analiza CASM uwidacznia, że największymi ośrodkami dystrybucji tego rodzaju treści pozostają uniwersa języka hindi i mandaryńskiego.

Czytaj też

W przypadku tego pierwszego, przekaz koncentruje się przede wszystkim wokół tematyki dotyczącej postkolonializmu, wsparcia dla polityki rządu Narendry Modiego oraz wyrazów solidarności z objętą sankcjami Rosją.

Natomiast w przypadku języka mandaryńskiego, konta angażujące się w aktywność pod tymi hasztagami, przede wszystkim powtarzały treści pochodzące z Rosji, nie nadając im żadnego indywidualnego charakteru.

Obserwacja ta potwierdza analizę zdolności Chin w operacjach informacyjnych, które są relatywnie odtwórcze i polegają przede wszystkim na powielaniu rosyjskiej propagandy - pisałam o tym wcześniej w tekście, w którym rozmawiam z Alicją Bachulską , polską ekspertką specjalizującą się w analizie chińskiej dezinformacji w regionie Europy Środkowo-Wschodniej.

Czytaj też

W Afryce Południowej i w Nigerii narracje koncentrują się przeważnie wokół kwestii ewentualnych niedoborów paliwa i problemów gospodarczych, a wpisy publikowane są w języku zulu i po angielsku. W marcu treści te zawierały również powielany wprost - przekaz rosyjskiej propagandy.

Ciekawym kierunkiem do analizy jest zawartość hasztagów lokalizowana w Pakistanie i Iranie, gdzie treści pojawiają się w językach urdu, sindhi i farsi. Wpisy dotyczą przede wszystkim hipokryzji Zachodu, ekspansjonizmu NATO, a niektóre z nich mają charakter antyindyjski.

Sto społeczności, ale to mniejszość gra rolę

Według analizy CASM, wszystkie wpisy można przypisać do 100 społeczności, które wykryto dzięki zastosowaniu modularnego algortymu i metody Leuven. Jednak to jedynie osiem z nich ma znaczenie - z nich pochodzi 90 proc. kont publikujących analizowane wpisy.

Ważnym tropem dla analizy prokremlowskich hasztagów okazuje się język angielski - występuje on w dużej części wpisów opatrzonych frazami #IStandWithPutin i #IStandWithRussia, niezależnie od tego, że w poszczególnych regionach treści redagowane są w językach dla nich właściwych. Wśród słów kluczowych, które przewijają się w treściach anglojęzycznych, według CASM najczęściej pojawiają się "Ukraina", "Rosja", Putin", "NATO", "Donbass", "Kiev" i "Kyiv", a także "Mariupol", "Zelensky" i "Zelenskyy".

Motywy rosyjskiego przekazu w krajach niezachodnich

Pierwszym leitmotivem przekazu zawartego w analizowanych tweetach była krytyka Zachodu. Wpisy w tym temacie koncentrują się wokół kwestii rzekomej hipokryzji krajów zachodnich, a przede wszystkim - Stanów Zjednoczonych, często odwołując się do działań wojskowych tego kraju na Bliskim Wschodzie. Jako przykłady wskazywane są m.in. Palestyna i Libia. Jeśli chodzi o Ukrainę, to nie powinna być ona "agentem Ameryki", która krzywdzi niewinnych ludzi.

Czytaj też

Kolejnym motywem jest krytyka ONZ i NATO, która cieszy się szczególną popularnością w tweetach publikowanych w regionie Azji Południowej. Rosja przedstawiana jest jako kraj, który pomagał wybić się na niepodległość byłym brytyjskim koloniom, a Ukraina - jako państwo szkodzące w realizacji ich suwerennej polityki.

Nie brakuje również wpisów przedstawiających Putina jako męża stanu i ośmieszających innych liderów w zestawieniu z nim, a w szczególności - prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Względem jego osoby często pojawiały się również insynuacje, jakoby nie było go na Ukrainie, ale uciekł i ukrył się w bezpiecznym miejscu. Zełenski nazywany bywa "Klaunem", a Putin przedstawiany jest jako zbawca narodu, walczący o przyszłość Rosji.

Czytaj też

Ostatecznie, we wpisach widoczny jest także motyw ogólnego wsparcia dla Rosji, bardzo często ilustrowany propagandowymi memami z flagą tego kraju i wyrazem solidarności z Putinem (sic!), bądź też obrazkami stylizowanymi na sztukę socrealizmu, w których Rosja prezentowana jest jako kraj wspomagający inne, zwłaszcza postkolonialne państwa.

Czy Rosja aby na pewno przegrywa wojnę informacyjną?

Z analizy CASM to nie wynika w sposób jednoznaczny i trudno byłoby tak traktować jakiekolwiek pojedyncze opracowanie naukowe.

Faktem jest jednak, że myśląc o kształcie infosfery oraz o stanie wojennej gry, bardzo często pomijamy fakt, że żyjemy we własnej bańce informacyjnej i ograniczeni jesteśmy przeważnie do własnego przekazu. Strona ukraińska również aktywnie korzysta z możliwości oferowanych przez różne techniki komunikacyjne, co w sytuacji egzystencjalnego zagrożenia dla narodu ukraińskiego i walki o de facto jego istnienie - jest oczywiste.

Z pewnością zbyt mało czasu poświęcamy w analizach temu, jak narracje Kremla oddziałują w krajach, które uważamy za polityczne peryferia. Obyśmy nie zdziwili się, gdy punkt ciężkości świata gwałtownie zmieni przez to położenie.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze (1)

  1. Antonioo

    A ja używam Twittera do manipulowania najbardziej aktwynymi rosjanami, wysyłam im informacje, które podważają ich pewność siebie. Jak np prognozy gospodarcze przygotowane przez rosyjskich ekonomów, albo o tym, że Chiny nie pomogą rosji - są też odpowiednie materiały. Wystarczy wybierać właściwe materiały i dzielić się nimi z kontami rosyjskimi, które mocno angażują się w propagowanie ruskiego punktu widzenia.

Czytaj także