Polityka i prawo

Apple monopolizuje rynek portfeli mobilnych? Interweniuje Komisja Europejska

Fot. ChIfcapsho/Wikimedia Commons/CC 3.0

Wobec Apple’a zostało skierowane pismo z oskarżeniami antymonopolowymi o wyłączenie rywali z systemu płatności mobilnych Apple Pay. Formalne „oświadczenie o zastrzeżeniach” ma zawierać wstępny pogląd, że firma nadużyła swojej dominującej pozycji w mobilnych portfelach na systemach iOS.

Margrethe Vestager, komisarz ds. konkurencji w Komisji Europejskiej poinformowała na Twitterze, że KE wysłała w poniedziałek pismo do Apple’a ze zgłoszeniem zastrzeżeń. Ma ono zawierać obawy, że technologiczny gigant mógł nielegalnie zakłócić konkurencję na rynku portfeli mobilnych na urządzeniach Apple. Teraz firma będzie musiała odpowiedzieć na zastrzeżenia Komisji.

Czytaj też

Czego dotyczą zarzuty?

Oskarżenie antymonopolowe dotyczy wyłączenia rywali z systemu płatności mobilnych Apple Pay: „Komisja kwestionuje decyzję Apple, aby uniemożliwić twórcom aplikacji portfeli mobilnych dostęp do niezbędnego sprzętu i oprogramowania („wejście NFC”) na swoich urządzeniach, z korzyścią dla jej własnego rozwiązania Apple Pay” – można przeczytać w oświadczeniu KE. „Dzisiejsze pisemne zgłoszenie zastrzeżeń dotyczy tylko dostępu do danych wejściowych NFC przez zewnętrznych twórców portfeli mobilnych do płatności w sklepach”.

„Mamy oznaki, że Apple ograniczył dostęp stron trzecich do kluczowej technologii niezbędnej do opracowania konkurencyjnych rozwiązań portfela mobilnego na urządzeniach Apple” – powiedziała Margrethe Vestager, szefowa ds. konkurencji KE.

„Apple Pay to tylko jedna z wielu opcji, dostępnych dla europejskich konsumentów do dokonywania płatności i zapewnia równy dostęp do NFC, ustalając jednocześnie wiodące w branży standardy prywatności i bezpieczeństwa” – podała z kolei firma w oświadczeniu.

Na razie to wstępne stanowisko w ramach formalnego etapu postępowania antymonopolowego przeciwko Apple. Firma ustosunkuje się do zarzutów KE, obecnie zatem nie jest przesądzony wynik dochodzenia. Poniedziałkowe zastrzeżenie jest efektem oskarżeń, jakie pojawiły się w ubiegłym roku.

UE może nakładać grzywny do 10 proc. globalnych przychodów Apple (36 miliardów dolarów - red.), a także wymuszać zmiany w praktykach biznesowych firmy.

Czytaj też

/NB

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze