Polityka i prawo

60% naruszeń cyberbezpieczeństwa jest wynikiem błędów człowieka

fot. lukasbieri / pixabay
fot. lukasbieri / pixabay

Błąd ludzki to przyczyna 60 proc. naruszeń cyberbezpieczeństwa w brytyjskich firmach i organizacjach - wynika z najnowszych badań firmy Gallagher. Incydenty tego rodzaju niejednokrotnie mogą utrudnić normalne działanie firm na wiele dni i tygodni.

Badania Gallaghera wykazały, że nawet 3,5 mln firm mogło utracić dane w wyniku błędu ludzkiego. Utrata danych to - obok utrudnienia, a nawet uniemożliwienia działania infrastruktury - jedna z poważniejszych konsekwencji cyberataków, z którymi muszą mierzyć się firmy i organizacje - ostrzegają eksperci.

Niemal jedna trzecia ankietowanych firm w wyniku cyberataku została wyłączona z działalności biznesowej na okres od czterech do pięciu dni. Podobna liczba respondentów poinformowała, że incydent naruszenia cyberbezpieczeństwa przełożył się na trzydniowe utrudnienia bądź nawet całkowite uniemożliwienie prowadzenia działań biznesowych.

W przypadku 14 proc. incydentów wykradzione zostały dane klientów firm, co potencjalnie naraża ich administratorów na kary finansowe związane z naruszeniem przepisów m.in. Ogólnego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO).

Ankieta firmy Gallagher wykazała jednak, że rośnie świadomość zagrożeń ze strony hakerów.

39 proc. ankietowanych firm zainwestowało w indywidualnie dostosowane narzędzia do ochrony cyberbezpieczeństwa, 42 proc. zaś skorzystało z tych dostępnych od ręki na rynku.

Badania prowadzone przez Ponemon Institute wykazały, że od 2018 roku liczba incydentów cyberbezpieczeństwa spowodowanych przez błędy pracowników i zagrożenie wewnątrz organizacji wzrosła o 47 proc. Koszty naruszeń bezpieczeństwa ponoszone przez firmy z kolei wzrosły w tym samym okresie o 31 proc. i obecnie osiągają średnio 11,5 mln za każdy incydent.

Źródło:
PAP

Komentarze

    Czytaj także