Reklama
Reklama
Reklama
  • ANALIZA

#CyberMagazyn: Influencerzy, autopromocja i kary UOKiKu. Analiza problemu

Autor. Ben Weber / Unsplash

Czy zarzuty UOKiK postawione ostatnio trójce znanych influencerów piętnują tylko ich pojedyncze zachowania i błędy, a może mówią przy okazji o większym problemie dotyczącym całego systemu publikowania płatnych treści w sieci? W CyberDefence24.pl przyglądamy się m.in. temu, czym jest autopromocja i czym różni się od reklamy marki własnej.

Reklama

Głośna ostatnio sprawa zarzutów Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wobec Filipa Chajzera, Doroty Rabczewskiej „Dody" oraz Małgorzaty Rozenek-Majdan każe nam zastanowić się nad tym, jak właściwie poprawnie reklamować produkty w sieci. Co z reklamowaniem swoich usług? Jak nie wprowadzać innych w błąd? To tylko kilka z pytań, którym warto dokładnie się przyjrzeć.  

Rekomendacje UOKiK a rzeczywistość

Istniejące od kilku miesięcy Rekomendacje Prezesa UOKiK w sprawie odpowiedniego prezentowania treści reklamowych w mediach społecznościowych miały doprowadzić do zaprowadzenia większego porządku wśród zawiłych zasad dotyczących promocji i reklamowania produktów w internecie.

Pomimo tych reguł nadal zdarza nam się słyszeć o influencerach, którzy niepoprawnie oznaczyli w sieci swoją komercyjną współpracę z jakąś firmą. Co właściwie oznacza sformułowanie „niewłaściwe oznaczenie"?  Na co, jako konsumenci, powinniśmy zwracać uwagę przy oglądaniu takich treści? O zdanie zapytaliśmy u źródła.

Reklama

Zdaniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów istotne jest, aby konsument był informowany o tym, że treść, którą czyta/ogląda jest reklamą. Co ważne, jest to niezależne od serwisu, w jakim znajduje się użytkownik sieci. Urząd precyzuje w tym miejscu, że nawet jeśli dany serwis (jak np.LinkedIn) nie jest bezpośrednio wymieniony w Rekomendacjach Prezesa UOKiK, nie oznacza to, że dany twórca jest wyłączony z obowiązujących zasad dot. poprawnego oznaczania treści.

Pozostając przy LinkedIn, który w dużej mierze służy do promowania własnych pomysłów, idei czy własności intelektualnej, może pojawić się pytanie dotyczące tego, jak skutecznie rozróżniać markę osobistą i markę własną (autopromocję).

UOKiK jasno tu zaznacza, że nie można utożsamiać kształtowania marki osobistej z autopromocją. A zatem, publikacje, które są związane z budowaniem wizerunku (udzielanie porad, informowanie o udziale w wydarzeniu) nie wymagają oznaczenia.

Reklama

„Publikacja wymaga oznaczenia jako autopromocja, gdy influencer, promując produkty lub usługi marki własnej, prowadzi ich aktywną sprzedaż np. zachęca do zakupu, podaje link do sklepu oraz czerpie z tego korzyści materialne" – czytamy w odpowiedzi UOKiK.

Wiemy już więcej na temat teorii, a teraz powstaje pytanie dotyczące tego, jak zalecenia są realizowane w praktyce.

Joanna Affre, adwokatka specjalizująca się w prawie konsumenckim (Affre i Wspólnicy Sp.k.), stwierdza na łamach naszego portalu, że najczęstszym błędem tzw. influencerów jest oznaczanie za pomocą #współpraca zamiast #współpracareklamowa/#platnawspolpraca lub robienie tego w języku angielskim za pomocą #ads.

Prawniczka podkreśla też bardzo istotny czynnik, o którym często zdarza się zapominać w debacie publicznej. Mianowicie chodzi o istniejący od lat w polskim prawie zakaz kryptoreklamy oraz zakaz wprowadzania konsumentów w błąd. Warto pamiętać o tym, że zmianie uległy media, ale prawo ma charakter uniwersalny i dotyczy wszystkich.

Reklama

Wielomiesięczna batalia

Przyglądając się polityce UOKiK w kontekście poczynań influencerów w mediach społecznościowych nie sposób nie zauważyć, że Prezes Urzędu realnie dąży do uporządkowania tematu oznaczania treści sponsorowanych w sieci. Zwraca na to uwagę Martyna Popiołek-Dębska, radca prawny zajmująca sią rynkiem e-commerce (APLAW Firm).

Na łamasz naszego portalu wskazuje, że istnieją influencerzy, którzy świadomie nieprawidłowo oznaczają treści sponsorowane i robią to w sposób „niejednoznaczny, mało widoczny i nieczytelny".

Poza tą grupą (szczególnie wymagającą wnikliwej obserwacji potrzebnych służb) wielu influencerów najzwyczajniej nie zna rekomendacji. Nie jest to dla nich żadne usprawiedliwienie, ale pokazuje ono potrzebę większego edukowania tej grupy, a także przedsiębiorców, którzy korzystają z usług influencerów.

Kary, jakie może nakładać Prezes UOKiK za wprowadzanie w błąd konsumentów w opisywanym przypadku może sięgać do 10 proc. rocznego obrotu. Dotyczy to zarówno influencerów, jak i przedsiębiorców, którzy zlecają działania reklamowe. Jak więc widzimy, stawka jest wysoka, dlatego odpowiednia edukacja jest tym bardziej pożądana.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama