Cyberbezpieczeństwo

Wycieki rosyjskich danych. Ponad 3 mln maili krąży w sieci

Fot. Valery Nutovtsev/unsplash.com

Od początku inwazji, do sieci trafiło ponad 3 mln e-maili dotyczących Rosji. Większość z nich obejmuje wiadomości instytucji rządowych, w tym ministerstw - wskazuje Emma Best, współzałożycielka portalu udostępniającego bazy danych pochodzące z wycieków DDoSecrets. Anonymous twierdzą, że to ich zasługa.

Emma Best, współzałożycielka DDoSecrets (gdzie publikowane są bazy danych z wycieków), przekazała, że zamieściła w serwisie bazę danych wielkości 221 GB na temat rosyjskiego Departamentu Edukacji okręgu miejskiego Strieżewoj (Strezhevoy). Mówimy o 250 tys. e-maili pochodzących z tej instytucji.

To kolejny wyciek rzekomo pochodzący z rosyjskiej administracji. Od początku inwazji na Ukrainę DDoSecrets miało udostępnić już łącznie ponad 3 mln e-maili i dokumentów związanych z państwem Putina. Wśród nich 2,25 mln wiadomości rządu na Kremlu.

Konta związane z globalną społecznością haktywistów "Anonymous", twierdzą, że wycieki danych, to ich zasługa. Jak wskazują, udostępnienie baz danych było możliwe tylko dzięki ich wysiłkom i przekazania "zdobyczy" portalowi DDoSecrets.

Czytaj też

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze