- WIADOMOŚCI
Łotwa: wyciekły dane ponad 1,2 miliona osób. Ruszyły dymisje
Autor. Magnific.com. Licencja: https://www.magnific.com/ai/docs/licenses-attribution
Na Łotwie cyberprzestępcy wykradli dane ponad 1,2 miliona osób (oraz 200 tys. organizacji) z systemu Dyrekcji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (CSDD). Informacje mają sięgać 2008 roku. Do dymisji podało się całe kierownictwo CSDD.
Na łamach LSM (publicznych mediów na Łotwie) oraz łotewskiego CERT-u możemy przeczytać, że między 8 a 10 sierpnia br. doszło do cyberataku, skutkującego kradzieżą danych ponad 1,2 miliona osób. Na celowniku była Dyrekcja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (CSDD).
Skala ataku jest naprawdę duża przy uwzględnieniu populacji Łotwy – w kraju żyje dziś około 1,8 miliona osób. Jednocześnie skradzione dane obejmują informacje agregowane na przestrzeni ostatnich 18 lat, dlatego ciężko jednoznacznie oszacować, jak dużo obecnych mieszkańców tego kraju został dotkniętych wyciekiem.
Wyciek dotyczy informacji o płatnościach za usługi Dyrekcji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. CSDD odpowiada m.in. za wydawanie praw jazdy czy rejestrację pojazdów.
Prezydent: wyciek to zagrożenie
Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs odniósł się do sprawy na Facebooku. ”Cyberatak na systemy informacyjne administracji drogowej i masowy wyciek danych stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego” – czytamy w poście.
13 sierpnia Łotysze dowiedzieli się o wystąpieniu incydentu. Szczegółowe informacje otrzymali 5 dni poźniej, co można zweryfikować na stronie CERT.LV.
Według LSM, cyberprzestępcy uzyskali poniższe dane:
- numer identyfikacyjny osoby fizycznej lub firmy;
- imię i nazwisko lub nazwa firmy;
- kwota i data płatności;
- numer rejestracyjny pojazdu;
- adres w dniu otrzymania usługi (np. adres podany w dowodzie rejestracyjnym pojazdu).
Szef IT CSDD podkreślał, że wyciek nie obejmuje danych kontaktowych (adresy e-mail czy numeru telefonu).
Dymisje po wycieku
Jak podaje Polska Agencja Prasowa, całe kierownictwo Dyrekcji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zrezygnywało ze swoich stanowisk.
”Premier Andris Kulbergs nie wykluczył z kolei, że cyberatak ma związek z szerszą operacją hybrydową ze strony obcego państwa” – podkreśla PAP.
Zobacz też 
Firma i subkontraktor
Łotewski CSIRT poziomu krajowego zaznaczył, że cyberatak wykorzystywał podatność w systemie CSDD, który był dostępny z poziomu Internetu.
Co ciekawe – dotychczasowy szef Dyrekcji wskazywał, że firma odpowiedzialna za cyberbezpieczeństwo CSDD miała „nie wiedzieć o ataku” pomimo dostarczania m.in. ciągłego monitorowania oraz firewalla. Według szefa CSDD, „Tet” miało otrzymywać „wiele pieniędzy” za ww. usługi.
Jednocześnie warto podkreślić, że amerykańska firma „Kyndryl” była subkontraktorem „Tet”. Dokładny zakres odpowiedzialności nie został jednak wskazany publicznie – sprawa jest w toku.
Widzimy wprost, że w cyberbezpieczeństwie nieważna jest kwota na papierze. Prawdziwe znaczenie mają realne, ciągłe działania.



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].
Wybrane okazje dla Ciebie