- WIADOMOŚCI
Nowy biznes cyberprzestępców. Kradną dostęp do AI i odsprzedają go innym
Autor. CyberDefence24/Canva
Cyberprzestępcy znaleźli nowy sposób zarabiania na rozwoju sztucznej inteligencji. Zamiast kraść dane lub wykorzystywać komputery do wydobywania kryptowalut, przejmują dostęp do zaawansowanych modeli AI i odsprzedają go innym użytkownikom. Koszty ponoszą zaatakowane firmy, a rachunki mogą sięgać nawet miliona dolarów. Najnowsze ustalenia Google Threat Intelligence Group pokazują, że LLMJacking przekształca się w coraz lepiej zorganizowany proceder.
LLMJacking to rodzaj cyberataku polegający na nieuprawnionym korzystaniu z modeli sztucznej inteligencji i infrastruktury umożliwiającej ich działanie. Przestępcy uzyskują dostęp do firmowych kont lub usług chmurowych, a następnie wykorzystują je do własnych celów – pozostawiając właścicielowi obowiązek zapłaty.
Mechanizm ten przypomina cryptojacking, czyli wykorzystywanie cudzych urządzeń do kopania kryptowalut.
Zjawisko nie jest zupełnie nowe. Już w maju 2024 roku badacze Sysdig opisali ataki wykorzystujące skradzione dane dostępowe do usług sztucznej inteligencji. Oszacowali wówczas, że w analizowanym scenariuszu niekontrolowane używanie modeli mogłoby kosztować poszkodowaną firmę ponad 46 tys. dolarów dziennie.
Dwa lata później skala zagrożenia jest jeszcze większa.
Milionowe koszty w krótkim czasie
Według raportu opublikowanego 2 listopada 2026 roku przez Google Threat Intelligence Group (GTIG) i Mandiant, tegoroczne ataki dotknęły przedsiębiorstwa z Ameryki Północnej, Południowej oraz regionu Azji i Pacyfiku. Wśród poszkodowanych znalazły się podmioty z branży finansowej, handlowej, technologicznej i transportowej.
W niektórych przypadkach nieautoryzowane korzystanie z usług AI wygenerowało rachunki przekraczające 100 tys. dolarów w ciągu jednego dnia. Łączne koszty w wybranych organizacjach osiągały nawet milion dolarów, zanim udało się zablokować przestępcom dostęp.
Skąd tak wysokie kwoty? Korzystanie z tych najbardziej zaawansowanych modeli językowych jest płatne, a wysokość opłat zależy między innymi od liczby przetwarzanych zapytań i odpowiedzi. Przestępcy mogą więc uruchamiać ogromną liczbę operacji jednocześnie, obciążając konto ofiary.
W jednym z incydentów badanych przez Google wykonano ponad 500 tys. wywołań modeli AI w czasie krótszym niż osiem godzin.
Jak przestępcy przejmują dostęp?
Do rozpoczęcia ataku nie zawsze potrzeba skomplikowanych narzędzi – często wystarczy zdobycie klucza API, czyli cyfrowego odpowiednika hasła, które pozwala aplikacji komunikować się z usługą sztucznej inteligencji.
Takie klucze bywają przypadkowo udostępniane w publicznych repozytoriach kodu, na przykład na GitHubie. Cyberprzestępcy automatycznie przeszukują te miejsca w poszukiwaniu danych, które nadal umożliwiają dostęp do płatnych usług.
Inną metodą jest przejmowanie kont użytkowników lub wykorzystywanie błędów w konfiguracji środowisk chmurowych. W niektórych przypadkach atakujący tworzą fałszywe strony, nakłaniające pracowników do przekazania informacji umożliwiających korzystanie z aktywnej sesji. Pozwala to ominąć część zabezpieczeń, w tym uwierzytelnianie wieloskładnikowe.
Po uzyskaniu dostępu przestępcy starają się zwiększyć swoje uprawnienia, zdobyć kolejne klucze i utrzymać kontrolę nad systemem. Mogą też aktywować usługi AI, których firma wcześniej w ogóle nie używała.
Napastnicy potrafią przy tym sprawdzać skradzione klucze za pomocą niemal niezauważalnych zapytań. Dopiero po potwierdzeniu, że działają, rozpoczynają intensywne wykorzystywanie zasobów.
Czarny rynek dostępu do modeli
Jedną z najważniejszych zmian opisanych przez GTIG jest rozwój infrastruktury służącej do odsprzedaży przejętych usług za pośrednictwem tzw. LLM Mixers.
Są to systemy, które łączą dostęp uzyskany z różnych kont i przekierowują zapytania klientów do modeli AI. Kupujący otrzymuje możliwość korzystania z zaawansowanej technologii, często po cenie znacznie niższej od oficjalnych stawek. Nie musi przy tym wiedzieć, z jakiego konta pochodzi dostęp.
Przykładem jest opisywana przez badaczy usługa Jet Night. Oferowała ona abonament za około 60 dolarów miesięcznie, reklamowany jako nielimitowany dostęp do zaawansowanych modeli. Dla porównania, według GTIG podobny poziom usług oferowanych legalnie kosztowałby zwykle od 100 do 250 dolarów miesięcznie.
Badacze powiązali działanie tej usługi z wykorzystaniem skradzionych kluczy, które obciążyło jedną z organizacji kosztami zbliżonymi do miliona dolarów. Google ocenia, że tak niskie ceny mogą być możliwe właśnie dzięki przerzucaniu rzeczywistych wydatków na poszkodowane firmy.
Cyberprzestępcy zaczynają się specjalizować
Rozwijający się rynek LLMJackingu prowadzi do podziału zadań między grupami przestępczymi.
Część zajmuje się wyszukiwaniem podatnych systemów i zdobywaniem danych dostępowych. Inni przejmują uzyskane w ten sposób zasoby, tworzą usługi pośredniczące i sprzedają dostęp klientom.
Google zaobserwował przypadek współpracy dwóch odrębnych grup, które odpowiadały za różne etapy takiej operacji.
Jednocześnie rośnie zainteresowanie kradzieżą kont związanych z AI. Jak informowaliśmy na naszych łamach, powołując się na ustalenia GTIG, na podziemnych forach poszukiwane są między innymi dostępy do Claude, Gemini, Cursor Pro oraz Devin. Średnie ceny tego rodzaju kont wzrosły w 2026 roku ponad dwukrotnie.
Dostęp do zaawansowanych modeli jest dla cyberprzestępców towarem, na którym można zarabiać – podobnie jak na skradzionych danych czy hasłach.
Zobacz też 
Jak ograniczyć zagrożenie?
Eksperci podkreślają, że podstawą ochrony jest kontrolowanie dostępu do usług AI. Firmy powinny regularnie sprawdzać, kto może korzystać z ich modeli, gdzie przechowywane są klucze API i czy nie zostały przypadkowo ujawnione.
Ważne jest również ustawienie limitów wykorzystania usług i alertów informujących o nagłym wzroście wydatków. Pozwala to szybciej wykryć nietypową aktywność, zanim rachunki osiągną ogromne wartości.
Pomocne są także regularne aktualizacje oprogramowania, ograniczanie uprawnień użytkowników oraz monitorowanie nieautoryzowanego uruchamiania nowych usług chmurowych.
Zdaniem GTIG zagrożenie będzie rosło wraz z upowszechnianiem zaawansowanych modeli i autonomicznych agentów AI. Im więcej przedsiębiorstw korzysta z płatnych narzędzi sztucznej inteligencji, tym większe możliwości zarobku zyskują cyberprzestępcy.
Zobacz też 



Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].