Reklama
  • WIADOMOŚCI

Atrybucja polityczna pomoże w walce z dezinformacją?

Musimy podnosić koszty agresywnych działań w cyberprzestrzeni wszelkimi dostępnymi środkami – powiedział podczas Kongresu IN.SE.CON wiceminister spraw zagranicznych Marcin Bosacki. Podczas wystąpienia dotyczącego działań odstraszających w cyberprzestrzeni, wskazywał atrybucję jako skuteczną metodę budowania odporności społeczeństw.

Walka z dezinformacją to nie tylko obalanie fałszywych doniesień i narracji. Elementem nabierającym znaczenia jest atrybucja polityczna. Czy może pomóc na dłuższą metę?
Walka z dezinformacją to nie tylko obalanie fałszywych doniesień i narracji. Elementem nabierającym znaczenia jest atrybucja polityczna. Czy może pomóc na dłuższą metę?
Autor. CyberDefence24/Canva

W środę 15 kwietnia w Poznaniu rozpoczął się IN.SEC.ON – Międzynarodowy Kongres Cyberbezpieczeństwa i Technologii Przełomowych. Dwudniowe wydarzenie skupiło zarówno polityków, wojskowych, jak również ekspertów z dziedziny cyberbezpieczeństwa i nauki nie tylko z Polski, lecz także z Europy i świata.

Sprawcy FIMI dobrze się ukrywają

Wśród ministrów oraz wiceministrów obecnych na Kongresie znalazł się również Marcin Bosacki, wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W swoim wystąpieniu na otwarciu wydarzenia przypomniał, że oprócz cyberataków istotnym ogniwem działań w cyberprzestrzeni jest dezinformacja. Jednym z głównych zadań MSZ w ramach systemu odporności jest bowiem przeciwdziałanie temu zagrożeniu.

Według danych Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych przedstawionych przez wiceministra, w 2025 roku wykryto 540 przypadków operacji wpływu na Europę, wykorzystujących 10,5 tys. kanałów w przeszło 100 krajach. O ile 29 proc. z nich przypisano Rosji, tak aż 65 proc. z nich, pomimo istnienia śladów, nie przypisano nikomu.

„W tym tkwi istota problemu. Większość operacji FIMI (Foreign Information Manipulation and Interference – red.) skutecznie ukrywa swoich operatorów. Odpowiedź na pytanie o sprawcę – czyli atrybucja polityczna - wykracza daleko poza kwestie techniczne. Jest czysto polityczna, staje się narzędziem polityki państwa i narzędziem odstraszania tych, którzy atakują” – wyjaśnił Bosacki.

Przeciwnik przygotowywał się do tego przez poprzednich 20 lat; struktury w aspekcie cyberbezpieczeństwa oraz dezinformacji (zaczęły powstawać – red.) na początku lat 2000. Widzimy jednak, że mechanizmy atrybucji zaczynają działać. Tylko w ostatnim półroczu, w lipcu 2025 roku NATO przypisało cyberataki Rosji, wyraziło solidarność z państwami dotkniętymi atakami i podkreśliło, że Estonia, Francja, Wielka Brytania oraz Stany Zjednoczone wskazały rosyjski wywiad wojskowy GRU jako sprawcę szkodliwych działań cybernetycznych wymierzonych w kilku członków sojuszu oraz w Ukrainie. W grudniu 2025 roku, oprócz ataku na polską infrastrukturę energetyczną, mieliśmy potwierdzony przez duński wywiad wojskowy atak rosyjski na tamtejszą infrastrukturę krytyczną, w tym wodociągi oraz na systemy związane z wyborami, wyborami lokalnymi.
Marcin Bosacki, wiceminister spraw zagranicznych
Reklama

Koszty operacji wciąż niskie. „Musimy odwrócić tę logikę"

Wiceszef resortu wskazał jednocześnie, że stosowanie atrybucji sprawców cyberataków lub dezinformacji pozwala na przywrócenie prawdy w przestrzeni informacyjnej, a także zbudowanie norm odpowiedzialnego zachowania państwa oraz stworzenie podstaw do dalszych działań ekonomicznych, dyplomatycznych oraz prawnych.

„To jest inwestycja w odporność rozumianą jako zdolność całych społeczeństw i do funkcjonowania mimo presji wywieranej przez przeciwników” – zaznaczył Bosacki.

O ile jednak działanie mechanizmów atrybucji jest widoczne, tak koszty prowadzenia operacji w cyberprzestrzeni przez adwersarzy wciąż pozostają bardzo niskie. Sprzyja to kontynuacji oraz eskalacji działań.

„Naszym strategicznym celem jest odwrócenie tej logiki. Musimy podnosić koszty agresywnych działań w cyberprzestrzeni wszelkimi dostępnymi środkami. (…) Na agresję odpowiadamy polityką name and shame oraz sankcjami. Atrybucja polityczna spina w całość (wszystkie – red.) wysiłki, pozwala wskazać sprawcę, przywrócić prawdę. zbudować koalicję i nałożyć realne koszty. Wymaga to oczywiście twardych danych, odwagi politycznej, koordynacji międzynarodowej i cierpliwości, bo to jest proces, a nie jednorazowy komunikat prasowy” – podkreślił wiceminister spraw zagranicznych, deklarując, że system walki z dezinformacją będzie wciąż rozwijany.

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany