Certyfikowane niszczarki danych to jeden z wielu mitów RODO [Forum Ekonomiczne w Krynicy 2018]

5 września 2018, 16:19
krynica1
Fot. Andrzej Kozłowski/Cyberdefence24.pl

W panelu zatytułowanym RODO – nowe wyzwanie dla sektora publicznego i prywatnego wzięli udział Prezes Urząd Ochrony Danych Osobowych - Edyta Bielak–Jomaa oraz Andżelika Możdżanowska, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju. Moderatorem był senator Grzegorz Napieralski.  

O RODO można byłoby rozmawiać bardzo dużo. Nie powinno się jednak skupiać na samym rozporządzeniu, ale na systemie ochrony danych osobowych. Jest to ciekawsze i ważniejsze dla przedsiębiorców. Narosła olbrzymia liczba mitów wokół tego tematu. Należy podkreślić, że nie doszło do wielkiej reformy związanej z wprowadzaniem RODO. Takie stwierdzenie byłoby obraźliwe dla efektów 20 lat prac nad polskim systemem ochrony danych. Wraz z RODO weszła w życie ustawa o ochronie danych osobowych. Traktuje ona o kwestiach instytucjonalnych, mniej o kwestiach ważnych dla zwykłego obywatela.  Trzeba było zmienić 170 ustaw, żeby dostosować przepisy sektorowe do wymogów rozporządzenia - powiedziała prezes UODO. Nie zgadza się ona również z zarzutem, że nowy akt prawny wprowadził olbrzymie problemy dla przedsiębiorców czy konsumentów. To jest też rozporządzanie o swobodnym przepływie danych.

Celem tego aktu prawnego było podniesienie poziomu ochrony danych oraz harmonizacja porządku prawnego wszystkich państw UE. Istniejące prawo było niewystarczające ze względu na dynamiczny rozwój technologiczny. Rozporządzenie jest neutralnie techniczne. Nie ma w tym akcie prawnych informacji o technicznych zabezpieczeniach danych. Wynika to z faktu, że proces legislacyjny trwał kilka lat i wiadomo było, że prawo nie nadąży ze zmianami technologicznymi. Musimy spojrzeć inaczej na ten problem i RODO to robi, przyjmując perspektywę odpowiedzialności za ochronę danych. Należy dodać, że faktycznie jest co chronić, ponieważ wartość europejskich danych w 2020 roku będzie warta bilion euro.

Wpływ na mity o RODO miało kilka rzeczy. Po pierwsze, rozporządzanie przyniosło nowo rozwiązanie, które nie było stosowane wcześniej przez organy – kary. Kary mogą być większe niż 20 milionów euro i wynieść 4 % światowego obrotu całej firmy, więc w przypadku światowych gigantów będzie to o wiele więcej. Przedsiębiorcy nie wiedzą jednak, za co grożą im kary. Drugą rzeczą jest wykorzystanie sytuacji przez pseudo-eksperckie firmy szkoleniowe jak np. certyfikowane niszczarki.

Andżelika Możdżanowska powiedziała, że RODO daje dużą elastyczność.  Niektórzy panikują i np. zakładają kraty w oknach, bo RODO weszło w życie. Prowadzący dyskusję Grzegorz Napieralski zauważył, że kampania informacyjna wokoło RODO nie jest wystarczająco zintensyfikowana. Przyznał, że po raz pierwszy usłyszał o niej podczas panelu. Dodał również, że RODO nie wywołuje sporu politycznego i można to wykorzystać. Szczególnie istotna jest pomoc dla małych i średnich przedsiębiorców, które są kręgosłupem gospodarki, a często sobie nie radzą z problemem.

KomentarzeLiczba komentarzy: 0
No results found.