Biznes i Finanse

Kryptowaluty w dobie sankcji. Atak na zasoby cyfrowe Putina i jego oligarchii

Fot. WorldSpectrum/Pixabay

Trwa poszukiwanie rosyjskich kryptowalut. Dotknięci sankcjami oligarchowie skupili się na wirtualnych walutach, licząc na anonimowość takich transakcji. Jednak ukrycie aktywów cyfrowych jest trudniejsze niż mogą sądzić, bo narzędzia do tego przeznaczone nie są idealne.

Nacisk na ukaranie Rosji, która zbrojnie napadła na Ukrainę, przez falę sankcji ma na celu finansową destabilizację państwa tak, aby nie było w stanie prowadzić wojny. Po rozpoczęciu inwazji nastąpił wzrost handlu kryptowalutami z udziałem rosyjskiego rubla, co eksperci uznali za znak, że oligarchowie mogą próbować używać walut cyfrowych w celu uniknięcia sankcji.

Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA zaostrzyło swoje przepisy, aby sankcje wobec Rosji obejmowały także aktywa cyfrowe. Podstawą jest przekonanie, że rosyjscy oligarchowie mogą używać kryptowalut do „niecnych celów". Instytucje finansowe wskazują, że osoby i podmioty objęte sankcjami w Rosji i na Białorusi mogą używać „wymienialnych walut wirtualnych" w celu ominięcia ograniczeń.

Polowanie na rosyjskie kryptowaluty

Kryptoprzestępczość to zjawisko sporych rozmiarów. Według Chainalysis w zeszłym roku sięgnęła 14 miliardów dolarów, w porównaniu z 7,8 miliarda dolarów w 2020 roku. Płatność w kryptowalucie pozwala na zakup w sieci nielegalnych usług lub towarów, takich jak narkotyki, broń, dane osób czy oprogramowanie.

W przeciwieństwie do pieniędzy fiducjarnych pranych za pomocą serii nieprzejrzystych transakcji firm-przykrywek, każdy przelew kryptograficzny jest trwale rejestrowany w blockchain. Pytanie, czy władze mogą powiązać te transakcje z prawdziwą tożsamością.

Czytaj też

Eksperci podkreślają, że nie ma czegoś takiego jak całkowita anonimowość w blockchain. Konto kryptograficzne lub portfel, który jest zwykle identyfikowany jako ciąg cyfr i liter, jest widoczny w sieci. Mimo że żadne nazwiska ani żadne inne informacje nie są widoczne, prawie wszystkie transakcje można śledzić. Do monitorowania kont i transakcji wystarczy adres portfela. Każda transakcja, którą posiada zidentyfikowane konto z innym kontem, jest odnotowywana i może być śledzona.

Jednak możliwe jest zabezpieczenie portfela kryptograficznego przed kontrolą, wyłączając go. Zwykle oznacza to korzystanie z portfela sprzętowego — zwanego również zimnym portfelem — który nie jest stale połączony z siecią blockchain. Ale to oznacza, że oligarcha nie byłby w stanie nic zrobić ze swoimi cyfrowymi zasobami. Poza tym kiedy spróbuje przenieść fundusze, portfel stanie się widoczny w sieci.

Krypto nie jest tak anonimowe, jak myślą Rosjanie

Osoby zajmujące się praniem brudnych pieniędzy używają narzędzi opartych na blockchain, znanych jako tumblery lub miksery, w celu zaciemniania transakcji. Chodzi o to, aby łączyć aktywa, które mają zostać przeniesione, przerywając łańcuch pochodzenia i przeznaczenia oraz umożliwiając użytkownikom kryptowalut zacieranie śladów.

Czytaj też

Jednak narzędzia te są zazwyczaj powolne i drogie w użyciu oraz niezbyt wydajne, zwłaszcza jeśli obraca się miliardami lub setkami milionów dolarów, ponieważ nie są zbudowane do przetwarzania tego rodzaju transakcji tylko do przesyłania niewielkich kwot. Ponadto niektóre giełdy kryptograficzne zablokowały wypłaty do usług mieszania. Technologia kryptograficzna wciąż ewoluuje, a transakcje dokonywane teraz w sposób potajemny mogą zostać wyśledzone w przypadku osób omijających sankcje nawet wiele lat później.

Co prawda dzięki posiadanym zasobom oligarchowie mogą uzyskać dostęp do najlepszych hakerów, aby odkryć nowe sposoby oszukiwania systemu. W końcu od bardzo dawna doskonalą umiejętność ukrywania aktywów i zaciemniania obiegu funduszy. Jednak Rosjan gubi to, że mają tendencję do popisywania się swoim bogactwem.

Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture.

Komentarze

    Czytaj także