Biznes i Finanse

Kiedyś miał je tylko James Bond, teraz mogą wszyscy. Dlaczego rośnie handel narzędziami szpiegowskimi?

Fot. Alexas_Fotos / Pixabay
Fot. Alexas_Fotos / Pixabay

„Jeśli jeden kraj używa jakiegoś narzędzia do szpiegowania, to kwestią krótkiego czasu jest, że będą go używać wszyscy, którym na tym zależy” - wskazał Serge Droz, szwajcarski specjalista ds. cyberbezpieczeństwa, podczas Szczytu Cyfrowego ONZ w Katowicach. 

Problem z cyberszpiegostwem polega na tym, że >>demokratyzuje<< on takie działania. Odpowiednie narzędzia - jak chociażby słynny Pegasus - zawsze mają >>podwójne zastosowanie<<. To znaczy, że mogą być używane przez państwa do szpiegowania siebie nawzajem, ale nie ma żadnych technicznych przeszkód, by były one używane przez prywatne przedsiębiorstwa czy grupy przestępcze do szpiegowania innych osób czy firm - podkreślił Droz, który jest ekspertem ds. bezpieczeństwa w szwajcarskiej firmie technologicznej Proton Technologies oraz zasiada w radzie dyrektorów międzynarodowego stowarzyszenia Forum of Incident Response and Security Teams (FIRST), zrzeszającego zespoły szybkiego reagowania na incydenty związane z bezpieczeństwem informatycznym.

W starych dobrych czasach, kiedy James Bond dostawał >>zabawki<< od Q, to był on jedynym, który miał do nich dostęp. Teraz to wygląda zupełnie inaczej. W cyberprzestrzeni obowiązują inne zasady. Jeśli jeden kraj używa jakiegoś narzędzia do szpiegowania, to kwestią krótkiego czasu jest, że będą go używać wszyscy, którym na tym zależy - ocenił ekspert.

Dlaczego tak się dzieje? Według Droza, jest to efekt działania podstawowych mechanizmów rynkowych.

Dawniej, tradycyjne operacje elektroniczne wywiadowcze były dość drogie - wymagały wysłania satelitów w przestrzeń kosmiczną, wyszkolonej obsługi naziemnej itd. Siłą rzeczy na takie przedsięwzięcia stać było tylko państwa. Obecnie, działania polegające np. na wykradaniu danych stały się naprawdę tanie - zaznaczył, dodając jednocześnie, że na świecie działa około 224 firm, które zajmują się opracowywaniem narzędzi do szpiegowania w cyberprzestrzeni.

Im więcej firm, tym większa podaż i tym niższa cena ich usług, a im niższa cena, tym większa dostępność - wnioskował Droz.


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama
Źródło:
PAP

Komentarze

    Czytaj także