Inteligentny hełm zidentyfikuje ogniska koronawirusa

24 kwietnia 2020, 15:26
ezgif.- covid - com-webp-to-jpg
Fot. jewhisperer/Pixabay

Zjednoczone Emiraty Arabskie wyposażyły policję w innowacyjne hełmy, które umożliwiają identyfikację osób chorych na koronawirusa. Inteligentny sprzęt wykrywa na odległość jeden z objawów zakażenia, co znacznie podnosi bezpieczeństwo funkcjonariuszy. Jest to kolejny przykład na to, w jaki sposób nowoczesna technologia wspiera człowieka w walce z pandemią COVID-19.

Inteligentne hełmy mierzą temperaturę ciała na dystans, co pozwala zwiększyć skuteczność identyfikacji osób zakażonych koronawirusem, bez narażania funkcjonariuszy na kontakt z chorym. Innowacyjne narzędzie umożliwia skanowanie do 200 osób w ciągu minuty, z dystansu około 5 metrów – informuje agencja Reutera.

Inteligentne hełmy są produktem chińskiej firmy KC Wearable, która twierdzi, że sprzedała ich już ponad 1000. Zamówienia pochodzą głównie z Bliskiego Wschodu, Europy oraz Azji.

„W związku z pandemią COVID-10 w inteligentne hełmy wyposażyliśmy funkcjonariuszy we wszystkich posterunkach w Dubaju, a także stacjach patrolujących, które mają bezpośredni kontakt z potencjalnymi zakażonymi” – powiedział agencji Reutera policjant Aly al-Ramsy. Innowacyjne narzędzia są wykorzystywane przede wszystkim w gęsto zaludnionych obszarach miasta.

Aly al-Ramsy dodał, że w przypadku, gdy u danej osoby wykryta zostanie podwyższona temperatura, natychmiast podejmowane są niezbędne środki bezpieczeństwa w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. „Taka osoba następnie zostaje przekazana ratownikom medycznym i podjęta hospitalizacji” – wyjaśnił przedstawiciel lokalnej policji.

Jak przypomina agencja Reutera, Zjednoczone Emiraty Arabskie mają drugą najwyższą liczbę zarażeń wśród państw Zatoki Perskiej. Władze państwa podjęły decyzję o wykorzystaniu innowacyjnej technologii, aby zwiększyć skuteczność działań, mających na celu powstrzymanie pandemii koronawirusa.

Obecny kryzys zdrowotny, jaki ma miejsce na całym świecie skłania największe koncerny technologiczne do angażowania się w projekty, których zadaniem jest opracowanie efektywnych narzędzi, przeznaczonych do wsparcia walki z COVID-19. Jak informowaliśmy wcześniej, amerykańskie Joint Artificial Intelligence Center (JAIC) zbudowało prototypowe narzędzie, bazujące na sztucznej inteligencji, które wykorzystuje szeroką gamę strumieni danych do przewidywania miejsc wystąpienia COVID-19 oraz powiązanych z pandemią koronawirusa problemów logistycznych.

Narzędzie zostało nazwane „Salus” ku czci rzymskiej bogini zdrowia i dobrego samopoczucia. Jego wykorzystanie jest bardzo elastyczne – może mieć zastosowanie zarówno w ramach całego państwa, jak i pojedynczego budynku (na przykład sklepu). Co więcej, innowacyjny układ pozwala również na przewidywanie innych problemów lub kryzysów w zależności od tego, jakie dane są przesyłane do systemów.

W tym miejscu warto również przypomnieć, że rządy zachodnich państw, dążąc do zmniejszenia ograniczeń dla ruchu obywateli, podjęły decyzję o wprowadzeniu bezprecedensowego systemu nadzoru, aby śledzić osoby zakażone koronawirusem i identyfikować tych, z którymi miały one kontakt. Zgodnie z artykułem zamieszczonym na naszej stronie, takie podejście budzi poważne obawy związane z ochroną prywatności, lecz jest rozwiązaniem, które może przyczynić się do powstrzymania rozwoju choroby w społeczeństwie.

KomentarzeLiczba komentarzy: 1
Andrettoni
wtorek, 28 kwietnia 2020, 02:58

Chińczycy mają sporo takich wynalazków - również z mp3, walkie-talkie, oświetleniem itd. Biorąc pod uwagę akurat ten model - to jest to po prostu tania termowizja i kamera, która umożliwia rozpoznawanie twarzy, kodów QR (powszechne w Chinach) i tablic rejestracyjnych.... Pomijając inwigilację - to jest to policyjna wizja świata 5G, gdzie policjant nie musi pamiętać numerów skradzionych samochodów czy rysopisów przestępców... Dla wojska wyobraźcie sobie - sama termowizja to już jest coś, ale gdyby przyłbicę powiązać z rozszerzoną rzeczywistością Microsoftu... z wizualizacją prawdopodobnego położenia przeciwnika w terenie... Widzimy budynek, a dzięki informacji z drona system dorysowuje nam, że za nim stoi czołg... W pewnym sensie 5G to jest śmiertelna broń dla mniej zaawansowanego przeciwnika, bo wszystkie informacje mogą pochodzić ze źródeł zewnętrznych. Np. Jeden żołnierz ma noktowizor, ale przyłbica wyświetla "wirtualny cel" całej drużynie. To oznacza, że 10 żołnierzy może mieć wspólny obraz gdy każdy z nich ma inny zestaw czujników - np. 3 noktowizory, 3 termowizory, 2 czujniki akustyczne, a 2 magnetyczne. Dosłownie wszystko co komu przyjdzie do głowy.