Biznes i Finanse

Amerykański biznes apeluje do FTC o walkę z nielegalnymi praktykami na rynku

Fot. Wonderlane/Flickr
Fot. Wonderlane/Flickr

Grupa firm zwróciła się z apelem do Federalnej Komisji Handlu USA (FTC), aby ta odwołała się od decyzji sądu w sprawie praktyk licencyjnych Qualcommu. Zdaniem przedsiębiorców koncern nadużywał swojej pozycji rynkowej, a orzeczenie na jego rzecz stanowi niebezpieczny precedens. 

Przedsiębiorstwa krytykują niedawną decyzję Sądu Apelacyjnego USA dla Dziewiątego Okręgu cofającą wyrok niższej instancji wymuszający zmianę praktyk licencyjnych dostawcy podzespołów z San Diego.

Federalna Komisja Handlu zarzuca Qualcommowi nadużywanie pozycji rynkowej ze szkodą dla konsumentów w związku z wymuszaniem na producentach telefonów podpisywanie umów licencyjnych przed sprzedaniem im czipów. W maju 2019 r. sędzia Lucy Koh uznała, że firma, do której należą kluczowe patenty związane z łącznością bezprzewodową, „dławiła konkurencję”, i nakazała zmianę praktyk licencyjnych.

Qualcomm odwołał się od wyroku Koh i 11 sierpnia br. uzyskał korzystny dla siebie werdykt trzyosobowego panelu sądu apelacyjnego. Sygnatariusze datowanego na poniedziałek apelu skierowanego do FTC nalegają jednak, by agencja doprowadziła do ponownego rozpatrzenia sprawy przez pełny skład sędziowski, obawiając się, że utrzymanie wyroku posłuży jako precedens „destabilizujący ekosystem standardów poprzez promowanie nadużywania pozycji rynkowej uzyskanej przez wspólne opracowywanie norm”.

Wśród spółek, które zwróciły się do Komisji, znaleźli się konkurenci Qualcommu na rynku półprzewodników - Intel i MediaTek - oraz korzystający z technologii firmy producenci samochodów, m.in. Daimler, Tesla, Ford i Honda. Jak odnotowuje agencja Reutera, kwestie związane z technologiami łączności i koniecznymi do jej obsługi podzespołami stają się coraz ważniejsze dla firm motoryzacyjnych. Wynika to z upowszechniania się pojazdów łączących się z internetem oraz rozwoju nowych rozwiązań, m.in. systemów jazdy autonomicznej. Rzecznik FTC odmówił agencji Reutera skomentowania sprawy.

Źródło:
PAP

Komentarze

    Czytaj także