Wyciek danych z Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury

16 kwietnia 2020, 14:16
KSSIP
Fot. Babij/Flickr/CC 2.0

Lubelska prokuratura regionalna wszczęła śledztwo ws. wycieku danych sędziów i prokuratorów z systemu informatycznego Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

O sprawie poinformowała we wtorek "Gazeta Wyborcza". Jak podał dziennik, do internetu wyciekły dane tysięcy sędziów i prokuratorów, które miała w swoich zasobach Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie. W internecie pojawiły się prywatne adresy mailowe, adresy zamieszkania, numery telefonów, a także hasła logowania. Jednocześnie dyrektor KSSiP zaznaczyła że z poczynionych na dzień dzisiejszy ustaleń, brak jest danych pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie, że przedmiotem nieuprawnionego ujawnienia były również numery PESEL

Jak przekazały PAP służby prasowe Prokuratury Krajowej, postępowanie dotyczące bezprawnego uzyskania dostępu do danych systemu informatycznego krakowskiej szkoły sądownictwa jest prowadzone przez Prokuraturę Regionalną w Lublinie w dziale do spraw cyberprzestępczości. Zawiadomienie w tej sprawie złożyła do prokuratury Krajowa Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

W opublikowanym we wtorek wieczorem na stronie KSSiP oświadczeniu jej dyrektor - sędzia SN, Małgorzata Manowska, potwierdziła, że Szkoła - jako podmiot pokrzywdzony - już 7 kwietnia br. złożyła do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nieuprawnionego dostępu do danych osobowych zgromadzonych na nieaktywnej od 28 lutego br. platformie szkoleniowej KSSiP. "O incydencie powiadomiono również CSIRT (Computer Security Incident Response Team) NASK, Zespół Zarządzania Incydentami Biura Cyberbezpieczeństwa Ministerstwa Sprawiedliwości, jak również Urząd Ochrony Danych Osobowych" - dodała.

Z informacji PK wynika, że prokuratura w celu wyjaśnienia okoliczności zdarzenia zaangażowała w czynności procesowe wyspecjalizowane komórki organizacyjne służb i organów ścigania.

"GW" podała we wtorek, że jeszcze przed świętami Wielkiej Nocy KSSiP poinformowała prawników o kradzieży danych użytkowników internetowej platformy szkoleniowej tej szkoły. Według gazety wykradziona baza danych została opublikowana w internecie.

Gazeta podaje, że "KSSiP ostrzegła prokuratorów i sędziów, że sprawcy dysponując wykradzionymi danymi mogą podejmować próby zaciągnięcia na ich nazwiska pożyczek w internetowych lub telefonicznych instytucjach parabankowych, wyłudzenia ubezpieczenia, oddania głosu w głosowaniu nad budżetem obywatelskim, uzyskać wgląd do danych dotyczących stanu zdrowia, zawrzeć umowy wynajęcia nieruchomości, czy też założyć konta na forach i w sklepach internetowych".

Krakowska szkoła sędziów i prokuratorów miała przy tym zapewnić, że zwrócono się już do administratorów serwisów, które udostępniły skradzione dane, o ich usunięcie.

W zakresie usług informatycznych Krajowa Szkoła Sądownictwa i Prokuratury korzysta z obsługi profesjonalnych podmiotów zewnętrznych wyłonionych w trybie ustawy Prawo zamówień publicznych. Prawdopodobne jest, że do wycieku danych osobowych doszło na skutek zaniedbania jednej z tych firm. Kwestia ta nie jest oczywiście przesądzona i jest przedmiotem prowadzonego postępowania przygotowawczego, jednak wewnętrzne dochodzenie przeprowadzone w Krajowej Szkole wskazuje na to, że prawdopodobieństwo to jest wysokie - oświadczyła dyrektor KSSiP Małgorzata Manowska.

Zastępca rzecznika dyscyplinarnego sędziów sędzia Przemysław Radzik podjął czynności wyjaśniające w sprawie uzasadnionego podejrzenia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niedopełnieniu obowiązków służbowych przez sędziów wykonujących obowiązki służbowe w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury.

Rzecznik Praw Obywatelskich wysłał w środę do prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych oraz do Prokuratora Krajowego pytania o działania podjęte w związku z wyciekiem danych sędziów i prokuratorów z baz Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury.

AK/PAP

PAP - mini

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
marian
czwartek, 16 kwietnia 2020, 23:40

przeciez sedziowie i prokuratorzy którzy byli tam delegowni o co zabiegali sami mieli gigantyczne dodatki i nawet tego nie byli w stanie upilnowac o moze podniesc im dodatki wstyd wstyd i jeszcze raz wstyd