Social media

Długoletni inwestor Facebooka wzywa do postawienia zarzutów karnych szefom platfromy

fot.  Roger McNamee / elevation.com
fot. Roger McNamee / elevation.com

Podczas konferencji Web Summit - skupiającej ludzie ze świata technologii - długoletni inwestor Facebooka Roger McNamee wezwał do wszczęcia sześciu różnych postępowań karnych w sprawie firmy. Jego zdaniem, jeśli szefowie Mety zostaną uznani za winnych, zasługują na karę więzienia. Świat technologii otwarcie buntuje się przeciwko potędze social mediów.

Jak zwraca uwagę amerykański Business Insider, zwykle Web Summit był wydarzeniem apolitycznym, który skupiał się na gromadzeniu założycieli start-upów tech, hakerów, inwestorów i geeków. Jednak tegoroczna edycja konferencji różni się od poprzednich – co stało się jasne, kiedy na scenę wszedł długoletni inwestor Facebooka, Roger McNamee.

„W tym roku Facebook jest wrogiem publicznym numer jeden. Media społecznościowe to szatan. Wiele rozmów wśród uczestników dotyczy tego, jak zabić media społecznościowe, regulować Google lub omijać ich obu” – zwraca uwagę redakcja.

Dodatkowo, konferencję oficjalnie otworzyła sygnalistka i była pracownica Facebooka Frances Haugen, która powiedziała publiczności liczącej 20 tys. osób, że dyrektor generalny Facebooka, Mark Zuckerberg, powinien ustąpić.

Oceniła, że szefowie platformy mieli wpływ na bezpieczeństwo użytkowników, ponieważ serwis wzmacniał przekaz ekstremalnych i dzielących odbiorców treści. Jako przykład podała Etiopię, gdzie obecnie toczy się wojna domowa. Natomiast – jej zdaniem – „najbardziej kruche” kraje nie korzystają z systemów moderacji sztucznej inteligencji, która może pomóc w automatycznym usuwaniu toksycznych treści. Meta stawia bowiem przede wszystkim na anglojęzycznych użytkowników. Jej wystąpienie spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem.

Czytaj także: Facebook zmienił nazwę firmy na Meta. Co to oznacza dla użytkowników?

Zarzuty stawiane gigantowi

Z kolei McNamee – choć już od lat narzekał na Facebooka – przyznał, że wyciek tysięcy wewnętrznych dokumentów firmy, opisanych przez „The Wall Street Journal” oraz inne media spowodował, że pojawiły się nowe powody do krytyki. Były mentor Marka Zuckerberga podkreślił, że jego zdaniem istnieje „sześć obszarów, w których uzasadnione będzie wszczęcie dochodzenia w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa”.

Wskazał, że amerykańska Komisja Papierów Wartościowych i Giełd powinna przyjrzeć się nieujawnieniu przez Facebooka informacji o jego działalności. Kolejnym obszarem ma być fakt, że Facebook zezwolił na handel ludźmi na swojej platformie i „otrzymał opłatę, aby to umożliwić”. Dodał, że kierownictwo koncernu było „współwinne” kampanii „Stop the Steal”, która doprowadziła do wydarzeń z 6 stycznia na Kapitolu.

Firma jest przedmiotem dochodzenia prokuratora stanowego w Teksasie, który sprawdzi czy Facebook współpracował z Google'em w celu ustalania cen. „Standardową karą są trzy i pół roku więzienia dla wszystkich dyrektorów i jest to najbardziej oczywisty przypadek zmowy cenowej w Stanach Zjednoczonych od dziesięcioleci” – ocenił.

Były doradca Marka Zuckerberga stwierdził także, że demokracja „może nigdy nie wyzdrowieć”, jeśli Facebook się nie zmieni i ocenił, że nadużywanie danych użytkowników jest „nieetyczne, podobnie jak praca dzieci”.

„Wydobywanie istoty naszego człowieczeństwa w formie danych, a następnie wykorzystywanie ich do manipulowania naszym zachowaniem jest tak samo nieetyczne jak praca dzieci i powinno być zakazane w taki sam sposób, w jaki zakazano pracy dzieci” – zaznaczył.

Chris Cox, dyrektor ds. produktów Meta, bronił firmy podczas Web Summit. Jego zdaniem wyciek dokumentów za sprawą Haugen wywołał lawinę „wielu ważnych pytań”, ale wynikające z tego oburzenie sprawiło, że „informacja o wielomiliardowych sumach, jakie wydaje Facebook na bezpieczeństwo użytkowników gdzieś się zagubiła”.

Zobacz również: #CyberPaździernik: W sieci Facebooka. Jak bardzo uzależnieni jesteśmy od jego usług?

/NB


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama

Komentarze

    Czytaj także