Polityka i prawo

Telegram z własną walutą. Czy posłuży do finansowania terroryzmu?

Fot. slguardian.org / CC 4.0
Fot. slguardian.org / CC 4.0

Telegram planuje zakończyć prace nad własną kryptowalutą Gram do listopada. Pierwsze tokeny trafią wówczas do inwestorów - informuje dziennik "New York Times". Krytycy Grama wskazują, że może zostać wykorzystany m.in. do finansowania terroryzmu.

Według trzech inwestorów zainteresowanych tą kryptowalutą, z którymi rozmawiała nowojorska gazeta, wirtualne portfele obsługujące Grama mają zostać udostępnione przez Telegram około dwóm trzecim bazy użytkowników komunikatora, która na całym świecie liczy sobie 300 mln osób. Sieć, w oparciu o którą ma działać kryptowaluta, ruszy natomiast w ciągu następnego "tygodnia lub dwóch" - twierdzą źródła "NYT".

The Next Web ocenia, że wydanie własnej kryptowaluty przez Telegram to śmiały ruch ze strony platformy oferującej szyfrowaną komunikację. Inne projekty kryptowalutowe, takie jak Libra Facebooka, spotkały się z dużą krytyką ze strony regulatorów i polityków na całym świecie. Sprawą wirtualnych tokenów zapowiedzianych przez firmę Marka Zuckerberga na 2020 r. zajęły się m.in. organy antytrustowe Unii Europejskiej. Serwis zwraca uwagę, że Telegram długo trzymał w tajemnicy prace nad własną kryptowalutą. W porównaniu z Librą w mediach ukazało się niewiele informacji na temat Grama. Podobnie jednak jak koncern z Menlo Park, Telegram chce, aby jego tokeny stały się międzynarodowym środkiem płatniczym.

Waszyngtoński instytut MEMRI zajmujący się badaniami wokół spraw Bliskiego Wschodu w specjalnym raporcie poświęconym Gramowi ocenił, że dystrybucja tej kryptowaluty może pomóc w finansowaniu organizacjom terrorystycznym, takim jak IS, Al-Kaida czy Hamas. Autorzy badania wskazali, że organizacje terrorystyczne już teraz korzystają z szyfrowanego Telegrama do rozpowszechniania informacji o zbiórkach funduszy, które odbywają się w kryptowalutach. MEMRI ostrzeżenia w związku ze swoimi tezami skierowało już do przedstawicieli państw zachodnich, a także do Pawła Durowa, właściciela firmy Telegram - podaje The Next Web. 

Źródło:
PAP

Komentarze

    Czytaj także