- WIADOMOŚCI
Szef Zondacrypto świadkiem koronnym? Doniesienia o tajnym spotkaniu
Autor. Zondacrypto / materiały prasowe
Przedstawiciele polskiej prokuratury i CBA mieli spotkać się z Przemysławem Kralem w jednym z państw Zatoki Perskiej. Według „Rzeczpospolitej” rozmowy dotyczyły ewentualnej współpracy szefa Zondacrypto z organami ścigania. Tego samego dnia prokuratura poinformowała o zabezpieczeniu ponad 17 mln zł i przedłużeniu śledztwa do stycznia 2027 roku.
W jednym z państw Zatoki Perskiej miało dojść spotkania Przemysława Krala, szefa Zondacrypto, z przedstawicielami polskich organów ścigania. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, w rozmowach mieli uczestniczyć prokurator i jeden z naczelników delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego.
Według źródeł dziennika rozmowy dotyczyły ewentualnej współpracy Krala ze śledczymi, a jego wiedza dotycząca historii działalności giełdy, przepływów kryptowalut oraz ewentualnych związków osób działających wokół platformy ze środowiskami przestępczymi, miała by być kluczowa w wyjaśnianiu poszczególnych wątków w śledztwie.
Jednym z analizowanych wątków mogą być również okoliczności tajemniczego zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela BitBay – giedły, która była poprzedniczką Zondacrypto.
Prokuratura nie potwierdza medialnych doniesień
Prokuratura Krajowa – jak czytamy w Rzeczpospolitej – nie potwierdziła, ale też nie zaprzeczyła ustaleniom dziennika. Odmówiła komentarza zasłaniając się dobrem prowadzonego śledztwa.
Sam Kral nie ma obecnie statusu podejrzanego i nie jest poszukiwany listem gończym. Z przestrzeni publicznej zniknął w połowie kwietnia, gdy klienci giełdy zaczęli mieć coraz większe problemy z wypłatą pieniędzy i kryptowalut posiadanych na platformie.
Dziennik twierdzi, że rozmowy mogły dotyczyć możliwości uzyskania przez Krala statusu świadka koronnego. Nie oznacza to jednak, że taki status może zostać przyznany na podstawie samego porozumienia z prokuratorem.
Śledztwo w sprawie oszustwa i prania pieniędzy
Postępowanie dotyczące Zondacrypto trwa od połowy kwietnia. Śledczy badają możliwość wprowadzenia klientów w błąd co do zakupu i przechowywania walut tradycyjnych oraz kryptowalut, a następnie doprowadzenia ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem.
Drugim głównym wątkiem jest podejrzenie prania pieniędzy, w tym przyjmowania, przechowywania i transferowania środków w sposób mogący utrudnić ustalenie ich pochodzenia.
Postępowanie obejmuje działalność prowadzoną na terenie całego kraju od 2022 roku. W chwili wszczęcia śledztwa prokuratura szacowała szkody klientów giełdy na co najmniej 350 mln zł. Organy ścigania badają także informację, że od 2022 roku giełda nie miała dostępu do tzw. zimnego portfela, na którym miało znajdować się około 4,5 tys. bitcoinów. Według prokuratury klienci nie zostali o tej sytuacji poinformowani.
Ponad 17 mln zł zabezpieczonych we Francji
W dniu, w którym miało dojść do spotkania przedstawicieli polskiej prokuratury i służb, doszło do zablokowania rachunku we francuskim oddziale banku, na który trafiło 4 mln euro, czyli ponad 17,3 mln zł. Pieniądze pochodziły z transakcji przeniesienia własności spółki zarejestrowanej w Monako, której udziałowcami są osoby podejrzewane w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.
Prokuratura podejrzewa, że transakcja mogła stanowić jeden z etapów prania pieniędzy pochodzących z przestępstwa popełnionego na szkodę klientów giełdy. Sąd Apelacyjny w Paryżu nakazał zajęcie środków i przekazanie ich na rachunek depozytowy francuskiego wymiaru sprawiedliwości.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].