- WIADOMOŚCI
Rosja naciska na Apple i Microsoft. Służby zyskają dostęp do danych?
Autor. CyberDefence24/Canva
Rosyjskie władze umieściły Apple i Microsoft w państwowym rejestrze firm zobowiązanych do przechowywania informacji o komunikacji użytkowników i udostępniania ich służbom specjalnym. Amerykańskim gigantom technologicznym grożą kary finansowe, a nawet ograniczenie dostępu do ich usług, jeśli nie zastosują się do przepisów.
Roskomnadzor, rosyjski urząd nadzorujący internet i telekomunikację, wpisał obie firmy do rejestru tzw. organizatorów rozpowszechniania informacji (ORI). Jak informuje Bloomberg, podobne obowiązki obejmują już m.in. Google’a, WhatsAppa, Telegrama i Cloudflare.
Jakich danych może żądać Rosja?
Wpisanie do rejestru oznacza objęcie firm przepisami dotyczącymi przechowywania komunikacji elektronicznej: wiadomości tekstowych, nagrań głosowych, materiałów wideo i przesyłanych plików. Dane te muszą być przechowywane na terytorium Rosji do sześciu miesięcy i być udostępnione wraz z informacjami niezbędnymi do ich ewentualnego odszyfrowania.
Przez trzy lata natomiast przedsiębiorstwa z listy muszą gromadzić informacje o użytkownikach i ich komunikacji. W tym czasie, na żądanie uprawnionych organów, w tym Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), dane mają być udostępniane.
Nie oznacza to, że rosyjskie służby automatycznie uzyskały dostęp do korespondencji użytkowników obydwu firm. Sam wpis do rejestru nie potwierdza, że przedsiębiorstwa przekazują takie informacje. Nie wiadomo też, które ich konkretnie usługi będą objęte wymaganiami.
Jak podkreśla rosyjski portal Vedomosti: „W przeciwieństwie do Apple’a i Microsoftu, których strony internetowe są wymienione, Google wskazuje konkretną usługę”. Chodzi o Google Meet.
Rejestr jako narzędzie kontroli internetu
Rejestr ORI funkcjonuje w Rosji od 2014 r. W lipcu 2024 r. lokalne władze zaostrzyły jednak przepisy, umożliwiając Roskomnadzorowi samodzielne wpisywanie do niego firm, które mimo prawnego obowiązku nie zgłosiły swojej działalności. Warunkiem jest wcześniejsze stwierdzenie tego naruszenia w prawomocnym orzeczeniu.
Od tego czasu, przedsiębiorstwa mogą zostać objęte wymogami bez swojej zgody.
Jest to element szerszego systemu nadzoru nad komunikacją. Jak opisywaliśmy na naszych łamach, Rosja od lat rozwija SORM – infrastrukturę umożliwiającą służbom monitorowanie połączeń telefonicznych i aktywności internetowej. Początkowo wykorzystywano ją przede wszystkim do przechwytywania rozmów, z czasem rozszerzono jej zastosowanie na internet.
Zobacz też 
Firmy pod presją Kremla
Relacje obu przedsiębiorstw z rosyjskimi władzami są napięte od rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r. Apple wstrzymało wówczas oficjalną sprzedaż produktów w Rosji i ograniczyło działanie Apple Pay. Firma do tej pory jej nie wznowiła.
Microsoft też wycofał się z tamtejszego rynku, choć część jego produktów nadal jest wykorzystywana przez rosyjskich użytkowników. Przypomnijmy też że to właśnie Microsoft poinformował ukraińskie służby o nasilonych cyberatakach w dniach poprzedzających kinetyczny atak.
Włączenie firm do rejestru może oznaczać kolejne spory z regulatorem. Za nieprzestrzeganie obowiązków przewidziano grzywny, a w dalszej kolejności blokowanie usług. Nie jest jednak przesądzone, czy rosyjskie władze zdecydują się na takie działania, pisze Kommiersant.
Dotychczas ani Apple, ani Microsoft nie przedstawiły publicznego stanowiska w ten sprawie.


Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].