Polityka i prawo

Infrastruktura wyborcza w USA celem rosyjskich cyberataków

Fot. U.S. Army/Michael L. Lewis
Fot. U.S. Army/Michael L. Lewis

Rosyjska grupa hakerska powiązana z Kremlem i wywiadem wojskowym GRU, przeprowadziła cyberatak na co najmniej jednego z dostawców oprogramowania do głosowania w Stanach Zjednoczonych i wysłała maile do ponad 100 amerykańskich urzędników odpowiedzialnych za przebieg wyborów na kilka dni  w listopadzie 2016 roku.  

Zgodnie z raportem NSA do którego udało się dotrzeć serwisowi The Intercept, dokumentacja zebrana i opisana przez NSA analizuje sprawę działalności rosyjskich grup hakerskich przeciwko elementom infrastruktury wyborczej w Stanach Zjednoczonych.

Urzędnik amerykańskiego wywiadu, który pragnie pozostać anonimowy, ostrzegł przed nadmiernym wyciąganiem wniosków z dokumentu, ponieważ pojedyncza analiza jego zdaniem nie pokazuje wszystkiego. Raport wskazuje, że rosyjskie włamania mogły przeniknąć dalej do systemów głosowania w USA, niż zostało to wcześniej opisane. Jego autorzy wskazują również, że za cyberatakami w USA stoi wywiad wojskowy GRU oraz Kreml

Czytaj też: Rosja ingerowała w wybory w USA. Były szef FBI nie ma wątpliwości

Z raportu NSA opisywanego przez The Intercept wynika, że rosyjscy hakerzy przeprowadzili w sierpniu 2016 operacje w cyberprzestrzeni przeciwko określonej firmie amerykańskiej, w celu uzyskania informacji na temat rozwiązań związanych z oprogramowaniem dla systemu wyborczego.

Raport NSA jest sprzeczny z tym co w ubiegłym tygodniu mówił prezydent Rosji Władimir Putin, że ​​Rosja nigdy nie interweniowała w wyborach zagranicznych.

Komentarze