Reklama

Agent FSB zatrzymany w Polsce. Rosja odpowiada

Zatrzymanie rosyjskiego agenta na terytorium Polski wywołało zdecydowaną reakcję rosyjskiej propagandy
Zatrzymanie rosyjskiego agenta na terytorium Polski wywołało zdecydowaną reakcję rosyjskiej propagandy
Autor. SBU

Zatrzymanie rosyjskiego agenta na terytorium Polski wywołało zdecydowaną reakcję rosyjskiej propagandy, która próbuje przedstawiać go jako ofiarę politycznych represji. Jakie techniki zastosował Kreml, aby manipulować opinią publiczną w tej sprawie?

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) na początku kwietnia br. poinformowała o aresztowaniu rosyjskiego propagandysty Kiryła Mołczanowa, który został zatrzymany na terenie RP we współpracy z polskimi organami ścigania. 

Podejrzany o szpiegostwo na rzecz Rosji został przekazany Ukrainie i osadzony w areszcie śledczym w Kijowie.

Działalność agenturalna

Materiały śledcze wskazują, że Mołczanow został zwerbowany jednocześnie przez FSB oraz Służbę Wywiadu Zagranicznego FR (SWR). Działał na rzecz dyskredytacji Ukrainy na arenie międzynarodowej i próbował destabilizować sytuację w krajach wspierających Kijów.

W 2022 roku wyjechał do Rosji, gdzie stał się kluczową postacią kremlowskich projektów propagandowych, takich jak Inna Ukraina i Voice of Europe. Ustalono też, że koordynował uliczne protesty w państwach UE inspirowane przez Kreml. Ich celem było nakłonienie Zachodu do zaprzestania pomocy wojskowej dla Ukrainy. 

Ustalono także, że Mołcznow publicznie nawoływał do aktów terroryzmu na terytorium naszego wschodniego sąsiada oraz rozpowszechniał treści na Telegramie pochodzące z botów powiązanych z rosyjskimi służbami specjalnymi. Miał też zbierać informacje wywiadowcze o ukraińskim wojsku i podsycać nastroje antyukraińskie.

    Reklama

    Obecność w mediach

    Mołczanow bardzo często występował w rosyjskich mediach, gdzie był przedstawiany jako politolog. Regularnie pojawiał się w programach publicystycznych, podczas których konsekwentnie promował narracje antyukraińskie i prokremlowskie.

    W 2022 roku po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie wyjechał do Rosji, gdzie na antenie prokremlowskich kanałów telewizyjnych występował jako „ukraiński ekspert”, popierając działania Putina. Regularnie pojawiał się w programach Władimira Sołowjowa, gdzie szerzył narrację usprawiedliwiającą rosyjską agresję. Tylko w 2023 roku uczestniczył w 35 transmisjach na żywo, w których dezinformował na temat naszego wschodniego sąsiada.

      Reklama

      Wspieranie działań Rosji

      SBU podkreśla, że Mołczanow był częścią szerszej siatki rosyjskiej propagandy, która dąży do podważenia zaufania do Ukrainy wśród sojuszników i wywołania podziałów w społeczeństwach zachodnich. Jego działalność miała na celu m.in.: 

      • osłabienie międzynarodowego poparcia dla Ukrainy,
      • redukcję pomocy militarnej ze strony Zachodu,
      • destabilizację sytuacji wewnętrznej w państwach wspierających Kijów.
        Reklama

        Powiązania z Medwedczukiem

        Jak ujawnia SBU, Mołczanow współpracował z otoczeniem Wiktora Medwedczuka – ukraińskiego polityka oskarżonego o zdradę stanu, który przed wojną był jednym z najbliższych sojuszników Kremla na Ukrainie. Medwedczuk, mający bezpośrednie powiązania z Władimirem Putinem, przez lata kierował prorosyjskimi środowiskami politycznymi w Kijowie. Na początku 2022 roku został wymieniony na ukraińskich żołnierzy z Pułku Azow, a następnie wyjechał do Rosji.

        Według ustaleń czeskiego kontrwywiadu wojskowego, Medwedczuk jeszcze przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzył europejską sieć agentów wpływu, finansowanych przez Moskwę. Ich zadaniem było pozyskiwanie polityków w UE i manipulowanie procesami wyborczymi na korzyść Rosji.

          Reklama

          Reakcja rosyjskiej propagandy

          Zatrzymanie Kiryła Mołczanowa wywołało gwałtowną reakcję rosyjskiej machiny propagandowej. W kontrolowanych przez Kreml mediach i kanałach społecznościowych pojawiły się narracje mające zdyskredytować śledztwo i przedstawić zatrzymanego jako „niewinną ofiarę”. 

          Analiza tych przekazów ujawnia typowe schematy dezinformacyjne stosowane przez rosyjski aparat wpływu. Mołczanow przedstawiany jest jako ofiara politycznego prześladowania, a kremlowskie narracje przekonują, że jest „prawdziwym obrońcą wolności słowa”, „konsekwentnym krytykiem reżimu kijowskiego” oraz „ofiarą politycznych represji”.

            Reklama

            Oskarżanie UE

            Jednym zabiegów rosyjskiej propagandy jest sięganie po fałszywe analogie historyczne. W reakcji na zatrzymanie Mołczanowa, prorosyjskie media wykorzystały mit „czwartej Rzeszy”, oskarżając Unię Europejską o stosowanie „nazistowskich metod” w walce z przeciwnikami politycznymi.

            W narracjach tych porównuje się działania UE do III Rzeszy; sugeruje, że Polska i Ukraina stosują totalitarne praktyki oraz wykorzystuje emocjonalne porównania do lat 30. XX wieku, by wzbudzić strach.

            Celem tych działań jest nie tylko obrona Mołczanowa, ale także podważenie zaufania do instytucji europejskich i ukraińskich służb. Kreml chce przekonać odbiorców, że zatrzymania agentów wpływu to nie element walki z szpiegostwem, lecz polityczne prześladowania. Narracje te są wspierane poprzez przywoływanie innych przypadków zatrzymań wobec osób działających na rzecz Rosji.

            Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

            Reklama
            Reklama

            Sztuczna inteligencja w Twoim banku. Gdzie ją spotkasz?

            Materiał sponsorowany

            Komentarze

              Reklama