Chiny i Kanada podpisały „cyberpakt o nieagresji”

3 lipca 2017, 17:36
Justin Trudeaux, premier Kanady

Kanada i Chiny podpisały porozumienie, na mocy którego zobowiązują się nie prowadzić wobec siebie działań szpiegowskich w cyberprzestrzeni, mających na celu kradzież tajemnic handlowych lub innych poufnych informacji biznesowych.

Jak poinformowały światowe media, rząd kanadyjski, pod naciskiem, aby pokazać, że nie jest zbyt miękki dla Chin, opisał umowę jako krok w kierunku rozwiązywania problemu chińskiego cyberszpiegostwa.

Zdaniem anonimowego urzędnika, na którego powołują się kanadyjskie media, ta umowa to „coś, o czym trzy lub cztery lata temu Pekin nawet nie chciałby rozmawiać”.

Niektóre kraje, w tym Stany Zjednoczone, od dawna oskarżają Pekin o sponsorowanie i inicjowanie ataków hakerskich na światowe firmy w celu zdobycia wrażliwych danych na temat nowych technologii produkcyjnych. Chiny nie zgadzają się z oskarżeniami o szpiegostwo przemysłowe i twierdzą, że sam są ofiarą cyberataków.

Nowa umowa między Kanadą a Chinami zabrania tylko działań wymierzonych w podmioty prywatne oraz kradzieży tajemnic korporacyjnych i technologii zastrzeżonych. Nie obejmuje ona działań wywiadowczych wymierzonych przeciwko instytucjom państwowym.

Czytaj też: Raport DoD: Dynamiczny rozwój Chin w cyberprzestrzeni

Liberalny rząd premiera Kanady Justina Trudeau chce zwiększyć wymianę handlową z Chinami, po części po to, aby zmniejszyć zależność od eksportu do Stanów Zjednoczonych. W zamian Chiny naciskają na Ottawę na liberalizację ścisłych ograniczeń związanych z bezpieczeństwem kanadyjskich aktywów, które Chiny i inne kraje mogą kupić. Ottawa niedawno zezwoliła Hytera Communications Corp Ltd. na zakup kanadyjskiej firmy zajmującej się komunikacją satelitarną Norsat International Inc.

Główna opozycyjna partia konserwatywna Kanady, która długo była podejrzliwa w sprawie chińskich inwestycji w sektorach wrażliwych, mówi, że umowa powinna zawierać efektywny mechanizm weryfikacyjny.  W 2015 roku podobne porozumienie zawarły Chiny i Stany Zjednoczone.

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 3
Kiks
poniedziałek, 3 lipca 2017, 19:14

To co mieli ukraść złodzieje to już ukradli.

Kiks
wtorek, 4 lipca 2017, 16:35

Złodziej z gwiazdką ukradł co miał ukraść to mogli podpisać.

Adam
poniedziałek, 3 lipca 2017, 22:09

xD skisłem, z uwagi na trudność atrybucji podpisany papierek jest wart dokładnie tyle ile można za niego dostać w skupie makulatury. Nawet jak ktoś chinoli złapie za rękę to powiedzą, że to nie ich ręka i w sumie trudno będzie im to udowodnić.