Biznes i Finanse

Czipy płatnicze. Polacy boją się utraty cyfrowej tożsamości

fot. Nick Fewings/ Unsplash/ Zdjęcie poglądowe
fot. Nick Fewings/ Unsplash/ Zdjęcie poglądowe

W przypadku chipów - w tym płatniczych - najczęściej obawiano się utraty swojej cyfrowej tożsamości w wyniku potencjalnej kradzieży danych - wskazało tak 3/4 badanych. 

Opublikowany w ostatnich dniach Indeks gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego (DESI) 2021 stawia Polskę na odległej pozycji wśród państw Unii Europejskiej. I mimo że trwająca pandemia jest powszechnie uważana za katalizator transformacji cyfrowej, a związane z nią zmiany są widoczne w Polsce, to ich dynamika w państwach będących w czołówce tego indeksu była zdecydowanie większa. 

Jednym z kluczowych wskaźników DESI jest kapitał ludzki. To właśnie poziom umiejętności cyfrowych staje się czynnikiem, z jednej strony determinującym chociażby innowacyjność kreowanych rozwiązań w biznesie czy sektorze publicznym. Z drugiej - otwartość i zaufanie wobec nich ze strony społeczeństwa. Niestety poziom umiejętności cyfrowych Polaków, zarówno na poziomie podstawowym, jak i ponadpodstawowym pozostaje zdecydowanie poniżej średniej dla całej Unii Europejskiej - wskazują badacze. 

Technologia ma siłę ulepszania i intensyfikowania dotychczasowych zdolności człowieka, co być może w przyszłości będzie prowadziło do wyjścia poza obecne ramy rozumienia tego, kim jesteśmy. Korzystając z technologii, stajemy się bowiem częścią cyfrowego świata, w sposób świadomy sięgając po nią, aby się rozwijać i wchodzić w złożone interakcje ze swoim otoczeniem.

Stopniowa koewolucja ludzi i technologii wydaje się być coraz bardziej naturalna, wymagając jednocześnie większych, niż dotychczas, umiejętności. Czy ich obecny poziom w Polsce jest wystarczający do tego, abyśmy potrafili wykorzystać technologię do stopniowego poszerzania naszej inteligencji? Czy zwiastunem nadchodzących w tym obszarze zmian mogą stać się chipy płatnicze?

Chipy płatnicze - co na ten temat sądzą Polacy?

Dr Dominika Kaczorowska-Spychalska z Centrum Mikser Inteligentnych Technologii przy Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego i prof. dr hab. Łukasz Sułkowski z Instytutu Spraw Publicznych Wydziału Zarządzania i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu Jagiellońskiego zrealizowali badania na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1054 dorosłych użytkowników internetu w okresie lipiec-sierpień 2021 roku, metodą CAWI.

Badania pokazują spektrum postaw wobec chipów płatniczych. Problematyka ta była częścią szerokich badań nad poziomem społecznej akceptacji AI Wearables w Polsce. I chociaż obecnie chipy płatnicze są traktowane z dużą dozą obaw i wątpliwości, mogą stać się ciekawą alternatywą w okresie już najbliższych 10 lat, na co wskazał co trzeci badany - wynika z badań naukowców. 

Jednocześnie jednak, aż 36 proc. Polaków było zdania, że popularyzacja chipów płatniczych jako elementu pogłębienia dotychczasowych zdolności człowieka nie jest na ten moment możliwa, uznając ją za zbyt kontrowersyjną, jak na obecny poziom wiedzy. Natomiast, 5 proc. badanych wyraziło zdecydowaną chęć posiadania takiego chipa, wskazując na wygodę wynikającą z jego użytkowania - wynika z badań, przekazanych redakcji CyberDefence24.pl. 

Obawy przed utratą cyfrowej tożsamości

Widać wyraźnie, że zainteresowanie tego typu rozwiązaniami może rosnąć wraz z systematycznym poszerzaniem oferowanych przez nie funkcjonalności, co podkreślały również osoby obecnie niechętne wobec tego typu zastosowań. Dotyczy to przede wszystkim kwestii zdrowotnych, związanych z ciągłym monitoringiem naszego stanu zdrowia i gromadzeniem informacji w czasie rzeczywistym, na co wskazało ponad 55 proc. badanych.

Istotną funkcjonalnością byłaby także możliwość przechowywania w chipach płatniczych informacji zawartych w dokumentach, jakimi posługujemy się na co dzień, jak: dowód osobisty, prawo jazdy czy paszport - wskazał tak co drugi badany.

Zwrócono przy tym uwagę na cechy i jakość samego chipa. Oczekuje się jak największej miniaturyzacji, możliwości dostosowania jego funkcji do rzeczywistych potrzeb i intuicyjności obsługi, uznając jednocześnie, że proces wprowadzania go pod skórę musi być bezpieczny i jak najmniej inwazyjny. Podkreślano także, że decyzja o implementacji powinna być dobrowolna i zależna od indywidualnych przekonań każdego z potencjalnych użytkowników.

"Potencjalne korzyści, jakie mogłoby przynieść nam użytkowanie chipów płatniczych, są wyraźnie osadzone w kontekście codziennych aktywności, co stwarza u badanych poczucie racjonalności podejmowanych przez nich w tym zakresie wyborów. Wydaje się to naturalne, biorąc pod uwagę możliwy wpływ takich rozwiązań na nasze życie i towarzyszące temu zmiany społeczno-kulturowe" - podkreśla dr Dominika Kaczorowska-Spychalska z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.

W przypadku chipów, w tym płatniczych, najczęściej obawiano się utraty swojej cyfrowej tożsamości w wyniku potencjalnej kradzieży danych, na co wskazało 3/4 badanych. Istotne wątpliwości wzbudzała także kwestia starzenia się technologii i ewentualna konieczność wymiany chipów płatniczych wraz z pojawieniem się ich kolejnych wersji. Co ciekawe, wśród wymienianych obaw pojawiły się również te związane z dystopiczną wizją świata przyszłości i cywilizacji ludzkiej. Lęk wzbudzała kwestia urzeczywistnienia się wizji notorycznej inwigilacji naszych zachowań za pośrednictwem chipów, w tym płatniczych, jak również uzależniania naszego statusu społecznego od faktu ich posiadania, co deklarowało ponad 73 proc. badanych.

Pojawiły się również sugestie, że ich popularyzacja może w przyszłości doprowadzić do sytuacji, w której staną się one narzędziami potencjalnego przymusu, w imię społecznego bezpieczeństwa gromadząc informacje, na podstawie których nadawano by nam lub odbierano konkretne przywileje.

"Warto zdawać sobie jednocześnie sprawę, że dynamiczny rozwój technologii będzie równolegle generował szereg nowych wyzwań i związanych z nimi obaw dotyczących chipów płatniczych, których na ten moment nie jesteśmy jeszcze w stanie sobie uświadomić. To również czas zweryfikuje ich zasadność" - mówi prof. dr hab. Łukasz Sułkowski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Kwestie etyki

Respondenci byli zdania, że obecny brak zaufania wobec chipów płatniczych zależy w dużym stopniu od braku wystarczającej i rzetelnej wiedzy na ich temat, na co wskazało ponad 63 proc. badanych.

Zwrócono także uwagę na kwestie subiektywnej oceny ich wymiaru etycznego – czy są one zgodne z moralnym systemem wyznawanych wartości badanych, a także zgodności tego typu rozwiązań z obowiązującym ustawodawstwem, co deklarowało prawie 2/3 osób.

Nie bez znaczenia okazał się również poziom społecznego zaufania wobec instytucji i marek, które promowałyby używanie chipów i wiara w to, że nie jest to podyktowane potencjalną chęcią maksymalizacji osiąganych przez nie zysków.

Chipy płatnicze to obecnie rozwiązanie, które budzi zarówno ogromne zainteresowanie, jak i liczne kontrowersje. I chociaż mają one niewątpliwy potencjał, to na ich popularyzację przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Postrzeganie ich, zwłaszcza w dłuższej perspektywie czasu, jako narzędzia poprawy dotychczasowych zdolności człowieka wymaga zdecydowanie intensywnych działań zarówno w kierunku budowania świadomości i wiedzy dotyczącej ich istoty i związanych z tym wyzwań, jak i działań w kierunku stworzenia bezpiecznych dla człowieka ram etycznych i prawnych ich implementacji - wskazują autorzy badania. 


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama

Komentarze (1)

  1. Adam

    Czipy RFID to znamię bestii, którego przyjęcie prowadzi do wiecznego piekła czyli jeziora ognia.

Czytaj także