Poważny atak ransomware. Holandia użyje sił zbrojnych w ramach odpowiedzi

8 października 2021, 10:26
E_tYJ8JX0AIEp2_
Fot. KoninklijkeLandmacht (@landmacht)/Twitter

Gdy atak ransomware doprowadzi do zakłócenia pracy kluczowych dla państwa sektorów, w działania zaangażowane zostaną służby wywiadu i siły zbrojne – wskazuje minister spraw zagranicznych Holandii Ben Knapen. Tak stanowcza reakcja ma doprowadzić do jak najszybszego zakończenia operacji wroga i tym samym skutecznej ochrony kraju.

W liście do holenderskiego parlamentu minister spraw zagranicznych Holandii Ben Knapen podkreśla, że od kilku lat rośnie zagrożenie atakami ransomware, a problem ten dotyczy nie tylko jego kraju, ale także innych na całym świecie.

„Cyberprzestępczość może wpłynąć na bezpieczeństwo narodowe w przypadku, gdy incydent wiąże się z rozległymi uszkodzeniami” – czytamy w liście. Szef MSZ dodaje, że cyberprzestępcy często korzystają z ochrony państwa, z którym współpracują lub w którym działają.

W pierwszej kolejności

Odnosząc się do możliwych opcji reakcji Holandii na cyberataki z użyciem oprogramowania ransomware, Ben Knapen stwierdził, że z reguły w pierwszej kolejności podejmowane są działania dyplomatyczne. Jego zdaniem są one tym silniejsze, gdy stoi za nimi szersza koalicja państw, jak np. Unia Europejska. W tym względzie zwrócił także uwagę na istotę unijnych sankcji, które popiera holenderski rząd i stara się angażować w dalszy rozwój tego typu narzędzi.

„Innym środkiem dyplomatycznym, który można użyć w odpowiedzi na ransomware jest nakłanianie państw do podjęcia dwustronnej współpracy w dochodzeniach sądowych dotyczących cyberataków” – dodaje minister.

W przypadku znacznie poważniejszych incydentów Holandia jest w stanie podjąć stanowcze kroki. Ben Knapen wskazuje, że gdy atak ransomware doprowadzi do np. zakłócenia pracy kluczowych dla państwa sektorów, w działania zaangażowane zostaną służby wywiadu i siły zbrojne. Ma to doprowadzić do zakończenia operacji wroga w imię ochrony kraju. „Na przykład Dowództwo Cybernetyczne może przeprowadzić kontratak w celu przeciwdziałania operacji wroga” – czytamy w liście.

Szef MSZ zaznacza jednak, że jak dotąd Holandia nie doświadczyła na tyle rozległego i poważnego ataku ransomware, który wiązałby się z koniecznością użycia sił zbrojnych w ramach odpowiedzi. Deklaracja wykorzystania armii w odpowiedzi na incydent ma pełnić funkcję odstraszającą.


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: redakcja@cyberdefence24.pl. Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama
CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 24
Tatara
poniedziałek, 11 października 2021, 20:33

A co ta stanieć, ość ma oznaczac? Ichnią armia będzie rysować na asfalcie pszczółki w panterkę?

BadaczNetu
poniedziałek, 11 października 2021, 17:28

Biorąc pod uwagę że obecnie, nawet najbardziej zaawansowane technologicznie firmy z branży Cyber, nie są w stanie stwierdzić jednoznacznie skąd pochodził atak cybernetyczny i posługują się określeniami typu "prawdopodobnie", to sądzę że "stanowcza reakcja" nie będzie miała być gdzie skierowana, więc skończy się co najwyżej "stanowczym protestem" w mediach (jeśli oczywiście po ataku będą działały).

aniołek "świenty"
poniedziałek, 11 października 2021, 00:04

Jak czytam siły zbrojne Holandii to czy tamto, śmiać mi się chce. To oni coś mają? Pewnikiem pod flagą tęczową. W Bośni pokazali co sobą reprezentują. Komedia.

szczekun
niedziela, 10 października 2021, 18:40

Czytają komentarze aż żal d... ściska. Przecież zaangażowanie sił zbrojnych nie musi zaraz skutkować wysyłaniem czołgów wojna może się rozpocząć od kontrataku cybernetycznego, poza tym Niderlandy są członkiem NATO a tam obowiązuje pkt 5

niedziela, 10 października 2021, 20:31

Artykułem 5 nie ma się co tu przejmować. On jest na tyle elastyczny, że nikogo nie zmusza do wjazdu czołgami na teren cyberagresora. Holandia po prostu otworzyła sobie drogę prawną do zbrojnej odpowiedzi na cyberatak. Żadnego państwa raczej nie zaatakują, ale mogą na przykład wysłać jakiś oddział specjalny, który porwie z jakiegoś kurortu wypoczywającego tam członka grupy cyberprzestępców. Komandosi to wojskowi, więc musi być podkładka uprawniająca do użycia wojska do takiej akcji. Bez odpowiedniego zapisu w prawie porwany może się przed sądem wybronić, że został dostarczony do Holandii wbrew prawu.

Andrettoni
niedziela, 10 października 2021, 13:41

I co zrobią? Ostrzelają przewody z internetem? W kwestii bezpieczeństwa napiszcie o tym jak na forum War Thundera opublikowano tajne instrukcje brytyjskich i francuskich czołgów. Jeżeli dowódca czołgu w służbie czynnej publikuje takie materiały, to co my mówimy o walce czy choćby zabezpieczeniach? Po co tworzyć specjalistyczne oddziały do walki z cyberatakami, jak idioci sami oddają informacje do publicznej wiadomości? Mamy po prostu światowy zalew głupoty i niefrasobliwości. Brakuje podstawowej edukacji. Ludzie w sieci zachowują się tak jak w XV wieku postępowano z zarazkami. A co to są zarazki? Po co myć ręce? A co tam, że hasło do Facebooka i tajnego komputera są te same? Gdyby ludzie myśleli, to ataków byłoby z 90% mniej.

YellowSubmarine
niedziela, 10 października 2021, 17:45

@Andrettoni ; nie wszystko co jest zapieczętowane z klauzula 'tajne' jest nadal tajne (nawet wikipedia), a sam fakt że nie zabroniono im grać w tego typu gry jest tego najlepszym dowodem .

Tweets CyberDefence24