Armia i Służby

Izrael ogranicza sprzedaż narzędzi hakerskich. Pegasus już nie dla Polski?

Fot. Isai Ramos/unsplash.com
Fot. Isai Ramos/unsplash.com

Resort obrony Izraela zmniejszył liczbę państw, którym lokalne firmy mogą sprzedawać narzędzia do nadzoru i cyberataków, takie jak np. Pegasus. Na liście potencjalnych nabywców brakuje Polski.  

Początkowo na liście państw, którym izraelskie firmy mogły sprzedawać swoje produkty znajdowały się 102 kraje. Teraz liczbę tą znacznie uszczuplono do 37 państw – donoszą lokalne media.

Polska i Węgry poza listą

W najnowszym wykazie, do którego dotarła gazeta Calcalist, znajdują się europejskie państwa oraz członkowie koalicji wywiadowczej Five Eyes: Australia, Austria, Belgia, Bułgaria, Kanada, Chorwacja, Cypr, Czechy, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Niemcy, Grecja, Islandia, Indie, Irlandia, Włochy, Japonia, Łotwa, Liechtenstein, Litwa, Luksemburg, Malta, Nowe Zelandia, Norwegia, Portugalia, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Korea Południowa, Hiszpania, Szwecja, Szwajcaria, Holandia, Wielka Brytania i USA.

Co warto podkreślić, na najnowszej liście brakuje również Węgier i Polski.

Presja sojuszników?

Z wykazu usunięto autokratyczne reżimy, którym wcześniej izraelskie firmy często dostarczały swoje narzędzia do inwigilacji. Mowa tu o np. Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy Maroku i Meksyku, czyli klientach NSO Group. 

Jak wskazuje Calcalist, rząd jak na razie nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia w sprawie aktualizacji listy. Niewiadomo również, dlaczego została tak bardzo zawężona. Izraelskie media sugerują, że do takiego kroku rząd zmusili sojusznicy.

Widmo bankructwa

Przypomnijmy, że  sytuacja ma miejsce po tajnym spotkaniu przedstawicieli Francji i Izraela w związku z przedyskutowaniem zarzutów o wykorzystanie Pegasusa (którego producentem jest NSO Group) do inwigilacji Emmanuela Macrona.

Co więcej, Stany Zjednoczone nałożyły sankcje na czterech dostawców systemów nadzoru, w tym Candiru i właśnie NSO Group (trafiły na tzw. czarną listę Departamentu Handlu USA).

Jak informowaliśmy na łamach CyberDefence24.pl, ostatnia z wymienionych firm w szczególnie dotkliwy sposób odczuwa podjęte wobec niej działania. Grozi jej bankructwo, ponieważ stała się „persona non-grata” w branży cyberbroni.

Ponadto, amerykański gigant Apple pozwał NSO Group w związku z naruszeniami bezpieczeństwa i prywatności użytkowników iPhone’ów. To nie pierwszy pozew za Pegasusa przeciwko spółce - w 2019 roku NSO zostało pozwane przez Facebooka za wykorzystanie do ataków tym systemem, komunikatora WhatsApp. 


Chcemy być także bliżej Państwa – czytelników. Dlatego, jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected] Przyszłość przynosi zmiany. Wprowadzamy je pod hasłem #CyberIsFuture. 

image
Fot. Reklama

Komentarze (11)

  1. Artur

    Ale nikt nie zwraca uwagi na to, ze w Polsce instalowanie oprogramowania szpiegujacego na smartfonach , czy komputerach jest przekroczeniem uprawnien przez sluzby. W zadnej ustawie nie ma zapisow, ktore by na to zezwalaly. W Niemczech wladza sobie to zalegalizowala i powstaly tzw. rzadowe trojany opracowane przez firme z Monachium.

    1. Miro_62

      Jestem za tym aby służby Mojego kraju mogły wykonywać pracę do której są POWOŁANE. Nie obchodzą mnie moralne dyrdymały LEGALNIE czy NIE. Mają być SKUTECZNE do ''OSTATECZNEGO'' Bólu. Państwo i Naród is first.

    2. Miecz Damoklesa

      Służby mają działać na podstawie i w granicach prawa. Jeśli istnieje uzasadniona potrzeba, te granice się poszerza, w sposób kontrolowany. I nie ma to nic wspólnego ze skutecznością. Skuteczne są te służby, które działają profesjonalnie i są dobrze zorganizowane. Inaczej tworzymy państwo w państwie, a w praktyce prywatny folwark polityków.

  2. Smiechow

    "Z wykazu usunięto autokratyczne reżimy". Na innych jak najbardziej "słusznych" portalach nie "krępują się " i piszą ,że Izrael zalicza do nich Polskę i Węgry .,a na Defence...hehe..

  3. DROPOUTJEEP

    Dlaczego na liście nie ma Francji, skoro to Apple, a nie ANSSI znalazł buga na smartphoneach dziennikarzy z France24, jakie to ważne? Nie chcą sprzedawać Polsce? A dlaczego "kolumbijska" policja znalazła Pegasusa na haciendzie Otoniela, nie w jego smartphonie, na haciendzie?

  4. fdtrytuyiuyoiupiopoi

    Pachnie mi to akcją przejęcia aktywów. Ogranicza się rynek i zyski spółki, by mógł ją kupić wybrany podmiot. Takie narzędzia to może mieć duży Miś, a nie Izrael.

  5. Zibi

    Trudno. Trzeba będzie prosić łotewski wywiad o pomoć

  6. Veri Klewer

    Teraz będzie trzeba kupować jako obywatele zaprzyjaźnionych krajów tego wspaniałego narodu. Oznacza to że następnym razem pani prokurator będzie inwigilowana np. przez służby Burkina Faso

  7. zeneq

    Dobra wiadomość. Ograniczajmy jak się da dostęp Izraela do jakiejkolwiek infrastruktury wrażliwej w naszym kraju. Przede wszystkim w cyberbezpieczeństwie. A potem w kolejnych obszarach obronności. To zbyt ważne sfery żeby dopuszczać do nich wrogi kraj.

    1. .....

      Jaka dobra wadomość. To jest robota Amerykanów.

  8. czytelnik

    Chyba z tego tytułu nie będziemy płakać. W zamian zamiast kupować izraelskie uzbrojenie lepiej poszukać bardziej przyjaznych państw np. kupowac od anglików, francuzów i innych państw europejskich.

    1. .....

      Z E.U. jest "wojna" więc nie wchodzi w grę.

  9. Sidematic

    Jeśli to robota Amerykanów to znaczy, że nie kocha nas Rothschild, który rządzi USA. A Rothschild to były szef i mentor Morawieckiego.

  10. szeliga

    Należy to uznać za małostkową złośliwość. I koniecznie wziąć pod uwagę przy kontraktach zbrojeniowych z Izraelem. Nie należy wiązać się dalej z firmami sektora zbrojeniowego z Izraela bo są niewiarygodne. Pora inwestować w alternatywy dla Spajków, skądkolwiek, nawet jeśli będą droższe. Na tym dostawcy nie można polegać.

  11. Olo

    Dali małpie brzytwę, ale zobaczyli, że słabo nią operuje, więc zabrali.

Czytaj także