Apple prześwietla e-maile w celu wykrywania nadużyć wobec najmłodszych

12 lutego 2020, 08:51
read-4208554_960_720
Fot. mary1826/Flickr

Apple prześwietla e-maile z iCloud, aby w ten sposób wykrywać materiały dotyczące nadużyć wobec dzieci w formie graficznej. O sprawie poinformował magazyn Forbes, który przedstawił dowody w postaci kluczowych dokumentów. 

Forbes podkreśla, że skanowanie przez Apple'a e-maili nie oznacza, iż pracownicy firmy czytają korespondencję użytkowników urządzeń przez nią produkowanych. Magazyn tłumaczy, że do czynności tych wykorzystywana jest technologia stosowana również przez inne firmy technologiczne, takie jak Facebook czy Google.

Polega ona na identyfikowaniu "haszy", które są traktowane jak sygnatury dołączane do wcześniej zidentyfikowanych przez systemy zdjęć i nagrań przedstawiających nielegalne materiały. Kiedy program odpowiedzialny za wykrywanie ich dostrzeże podejrzany "hasz" na jednym z serwerów firmy, materiał nim opatrzony zostanie oflagowany i poddany dalszej analizie.

Jeśli okaże się, że materiał kwalifikuje się jako naruszający prawo, Apple kontaktuje się z właściwymi organami ścigania oraz organizacjami pomagającymi przeciwdziałać nadużyciom wobec dzieci - pisze "Forbes". Dodatkowo, e-maile zawierające nielegalne treści nie są wysyłane do adresata, a wstrzymywane przez systemy firmy.

"Forbes" zwraca uwagę, że Apple zazwyczaj niechętnie udziela informacji na temat metod przeciwdziałania nadużyciom w swoich usługach cyfrowych, a pozyskane przez redakcję dokumenty pozwoliły rzucić na te praktyki jaśniejsze światło. Jednocześnie magazyn ocenia, że użytkownicy produktów koncernu nie powinni martwić się o swoją prywatność, gdyż korespondencja skanowana jest przez systemy komputerowe, a dopiero w ostatecznej fazie - gdy już zostanie wstępnie oznaczona jako zawierająca nielegalne treści - jest analizowana przez odpowiednio przeszkolonych pracowników. 

PAP - mini

CyberDefence24
CyberDefence24
KomentarzeLiczba komentarzy: 1
tut
środa, 12 lutego 2020, 10:39

Wszystko fanie,cel szczytny. Tylko narusza to moim zdaniem tajemnicę korespondencji. Zaczyna się od ścigania zboków, a kończy na kontrroli jednostki. Wystarczy popatrzeć na dzisiejsze chiny i ich problemy z wirusem. Myślę że to nie koniec kontroli jednostki. Kontroli jej sposobu myślenia. Jeszcze zobaczymy konsekwencje takie postempowania.