- sponsorowane
- WIADOMOŚCI
- WAŻNE
Polska zyska system do śledzenia wrogich dronów. Wielkie firmy łączą siły
Autor. Ericsson
Konsorcjum dużych rynkowych graczy połączyło siły na rzecz stworzenia innowacyjnego systemu przeznaczonego do wykrywania oraz śledzenia dronów. Rozwiązanie – wykorzystując infrastrukturę telekomunikacyjną oraz miejską – potrafi np. identyfikować rodzaje bezzałogowców. Z perspektywy bezpieczeństwa Polski opracowane narzędzie może okazać się przełomowe. Sprawdzi się nie tylko w obronności, ale również ochrony infrastruktury krytycznej czy lotnisk. System został zaprezentowany w Krakowie, gdzie w praktyce mogliśmy zobaczyć jego możliwości.
Zdolność do skutecznego wykrywania, identyfikowania oraz śledzenia znajdujących się w przestrzeni powietrznej obiektów jest niezwykle cenna, zwłaszcza w obecnej sytuacji, w jakiej znajduje się Polska.
W związku z trwającą na Ukrainie pełnoskalową wojną oraz aktywnością Rosji i Białorusi, nasz kraj doświadcza incydentów z udziałem wrogich rakiet oraz dronów, które stanowią poważne zagrożenie dla mieszkańców.
Przykładów tego typu sytuacji jest coraz więcej. Wszyscy doskonale pamiętamy m.in. początek września 2025 r., kiedy to doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. Jeden z nich rozbił się na Lubelszczyźnie w (Majdan-Sielec). Z kolei w tym roku w nocy z 29 na 30 lipca rosyjski pocisk manewrujący Ch-101spadł w okolicach miejscowości Tarnawa-Kolonia.
Ostatnie dni również nie są spokojne.
Wojsko oraz służby odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo stale monitorują sytuację na polskim niebie ze względu na działania Rosji.
Choć w użyciu jest m.in. sprzęt radarowy, przytoczone wyżej przykłady pokazały, że nie jest on w pełni skuteczny. Istnieją ograniczenia, które można wyeliminować dzięki zastosowaniu technologii z sektora cywilnego. Rozwiązanie, które zostało zaprezentowane w Krakowie może okazać się przełomowe.
Zobacz też 
Technologia i ludzie decydują o biegu historii. System dający przewagę
W siedzibie R&D Ericssona w stolicy Małopolski zobaczyliśmy jak produkty czterech liczących się w branży firm mogą stworzyć system pozwalający wykrywać, śledzić i rozpoznawać różnego rodzaju bezzałogowce: od najmniejszych „zabawkowych” modeli po militarne drony.
„O sukcesie Bitwy o Anglię w 1940 r. zadecydowała odwaga polskich pilotów, ale również technologia” – stwierdził podczas prezentacji Martin Mellor, Prezes Zarządu Ericsson Polska, nawiązując do historycznych wydarzeń.
Autor. Ericsson
Jego słowa nie są przypadkowe. W tym szczególnym momencie II Wojny Światowej wykorzystano system wielowarstwowy, łączący różnego rodzaju sensory (optyczne, akustyczne, radary i balony) pozyskujące niezwykle cenne informacje. Te następnie trafiały do centrum dowodzenia, dając pełny obraz sytuacji na polu walki.
Osiągnięta w ten sposób przewaga pozwoliła odnieść zwycięstwo. Teraz ma być podobnie.
Wielkie firmy łączą siły. Innowacyjny system do wykrywania dronów
Ericsson, Asseco, Play oraz Cellnex połączyły siły w ramach projektu, który ma sprawić, że Polska zyska zdolność skutecznego monitorowania przestrzeni powietrznej, wykrywania i identyfikowania bezzałogowców oraz śledzenia ich lotu.
Innowacyjny, wielowarstwowy system opierający się na technologii telekomunikacyjnej łączy w sobie rozwiązania i produkty każdej z wymienionych firm w ramach jednej z pierwszych demonstracji ISAC-a (Integrated Sensing and Communications/ zintegrowany system wykrywania i komunikacji) w Europie. Jego celem jest dostarczenie rozwiązania, które poprawi bezpieczeństwo państw i ich obywateli.
Ericsson dostarcza warstwę radiową i serwery do przetwarzania danych odpowiedzialne za przetwarzanie i analizę sygnałów.
Rozwiązanie oparte jest o model multistatyczny, który polega na tym, że nadany przez jedno radio sygnał (wiązka) odbija się od obiektu, a następnie jest odbierany przez inne radio ulokowane np. na maszcie telekomunikacyjnym.
Stacje bazowe działają w trójkątach, co umożliwia triangulację i pozwala wykryć np. drona i „podążać” za nim w locie, informując jednocześnie o jego prędkości i wysokości lotu. W razie potrzeby system może wymieniać stacje bazowe, co oznacza, że w przypadku „utraty” lokalizacji, ta automatycznie zastępowana jest inną, dzięki czemu całość dalej funkcjonuje.
Jesteśmy firmą opartą na innowacyjności. Zatrudniamy blisko 2 tys. inżynierów w Krakowie i Łodzi. Tworzymy oprogramowanie dla sieci radiowej i rdzeniowej obsługujące sieć komórkową, w tym 5G, w Polsce. To niezwykle ważne, bo w przeszłości sieci mobilne zapewniały tradycyjne usługi łączności dla mieszkańców, teraz mają szczególne znaczenie dla ochrony i obrony infrastruktury krytycznej.
Martin Mellor, Country Manager w Ericsson Polska
Cellnex w ramach projektu odpowiada za infrastrukturę, w tym wspomniane maszty i wieże telekomunikacyjne, na których zainstalowany może być sprzęt Ericssona.
Autor. Ericsson
Mówimy o firmie posiadającej 18 tys. tego typu obiektów w Polsce. Ma to istotne znacznie, bowiem pozwala na zbudowanie systemu do wykrywania i śledzenia dronów obejmującego niemal cały kraj.
System wymaga funkcjonowania na terenie całego kraju – zabezpieczenie tylko jednej granicy nic nie da.
Jacek Nieweglowski, Członek Zarządu, Director for Transformation and External Affairs w Cellnex
Play zapewnia nie tylko dostęp do stacji bazowych (obecnie jest ich ponad 13,5 tys.), ale również częstotliwość 5G. Mówimy o standardzie, który umożliwia szybszą transmisję danych, co w przypadku przesyłania informacji o potencjalnym wrogim bezzałogowcu ma krytyczne znaczenie.
Detekcja latających obiektów z wykorzystaniem stacji bazowych jest możliwa i to właśnie pokazujemy: od wykrycia, przez identyfikację, po śledzenie lotu. Nowoczesne infrastruktura telekomunikacyjna daje nam nowe możliwości.
Michał Ziółkowski, członek zarządu i szef pionu technologii w P4
Autor. Ericsson
W całej układance istotny jest wkład Asseco. Polska firma dostarcza autorski system antydronowy Puszczyk łączący różne technologie wykrywania dronów wraz z interfejsem graficznym. Do systemu zintegrowana jest dodatkowo technologia akustyczna - kolejne źródło pozyskiwania informacji o obiektach zwiększające jego skuteczność.
Autor. Ericsson
„Jeżyk” – bo tak się nazywa jeden ze zintegrowanych czujników – to konstrukcja zbierająca sygnały akustyczne, która jest w stanie „usłyszeć” drona oraz wskazać kierunek, z jakiego strumień dźwięku pochodzi. Wymaga jednak dostępu do energii.
Asseco zaproponowało również znacznie mniejsze sensory. Te mogą być instalowane np. na latarniach miejskich, gdzie źródło prądu jest zapewnione a urządzenie nie zakłóca przestrzeni.
Jak przekazał Piotr Kuriata, doradca Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej, UKE także miało wpływ na rozwój innowacyjnego systemu. Podkreślił, że częstotliwości, które zostały przyznane wykorzystano do stworzenia „czegoś przełomowego”.
Podążać za wrogim dronem. System prosto z R&D
W efekcie innowacyjny system wykrywania bezzałogowców jest wielowarstwowym rozwiązaniem, pozwalającym uzyskać kompleksowy obraz sytuacji.
Na mapie 2D lub 3D wyświetlają się informacje dotyczące wykrytego obiektu (system wykrywa m.in. ptaki), w tym m.in.:
- jego typ;
- procentowy wskaźnik pewności, że mamy do czynienia z dronem;
- wysokość, na której się znajduje obiekt;
- szybkość przemieszczania się;
- trasa lotu.
Istnieje możliwość wydzielenia określonych obszarów, np. no-fly zone. To przydatne rozwiązanie, które pozwala kontrolować teren znajdujący się w naszym szczególnym zainteresowaniu. Gdy drony przekroczy jego granice, pojawi się alert i bezzałogowiec będzie śledzony.
Warto podkreślić, że zaprezentowany system działa do wysokości 300 m n.p.m., stanowiąc uzupełnienie rozwiązań wojskowych (np. radarowych, satelitarnych) a nie ich alternatywę. Docelowa wysokość wykrywania jest nawet większa.
Polska znalazła się wśród pierwszych krajów na świecie, gdzie rozwiązanie zostało przetestowane. „Polskie” pilotaże, z wybranymi partnerami strategicznymi, planowane są na 2027 r.
Co ważne, system został przetestowany podczas manewrów CWIX 2026 w Bydgoszczy.
Autor. Ericsson
Nie tylko ochrona granicy. Szerokie możliwości systemu
W przypadku naszego kraju rozwiązanie pozwoliłoby śledzić np. rosyjskie drony naruszające polską przestrzeń powietrzną. Należy jednak pamiętać, że narzędzie sprawdzi się także m.in. do ochrony infrastruktury krytycznej czy lotnisk, dla których bezzałogowce są szczególnym rodzajem zagrożenia.
Tworzymy system do wykrywania dronów, ponieważ stają coraz większym zagrożeniem. Widzimy to na przykładzie Polski, państw w regionie, ale również wobec obiektów infrastruktury krytycznej czy lotnisk w całej Europie.
Anna-Karin Lindbolm, Head of Solution Area Mission Critical Networks New Business w Ericsson
Anna-Karin Lindbolm z Ericssona podkreśliła, że obecnie Polska i cała Europa potrzebują rozwiązania, które nie będzie obciążające kosztowo a równocześnie obejmujące duży obszar oraz zapewniające wysoki wskaźnik skuteczności(pojawia się mniej fałszywych sygnałów).
Dodatkowo, zaletą systemu jest skalowalność, bo w dużej mierze opiera się na stojącej już infrastrukturze telekomunikacyjnej (wieże już są, stacje bazowe też, podobnie źródła zasilania).
Nie można pominąć też kwestii rozproszenia sieci, co sprawia, że zniszczenie/uszkodzenie jednego urządzenia, nie paraliżuje pracy całości.
Zobacz też 
Z nowinek trzeba korzystać
W trakcie wydarzenia poseł Bartłomiej Pejo, przewodniczący ejmowej komisji cyfryzacji, innowacji i nowych technologii podkreślił, że należy przyspieszyć proces wdrażania technologii cywilnych do sił zbrojnych.
Jego zdaniem, wydarzenia za naszą wschodnią granicą sprawiły, że „się obudziliśmy” i odchodzimy powoli od myślenia, iż państwo musi tworzyć technologię od zera na rzecz stawiania na rozwiązania stworzone i sprawdzone przez biznes.
Podczas dyskusji towarzyszącej prezentacji systemu Michał Ziółkowski z Play zaznaczył, że polski biznes oraz jego partnerzy faktycznie mają wiele do zaoferowania, jeśli chodzi o współtworzenie „tego typu inicjatyw”.
Według niego, w momencie, gdy pojawia się nowinka, należy podjąć starania, aby jak najszybciej zrobić niej użytek. „Nie powinniśmy czekać aż staną się perfekcyjne” – podkreślił przedstawiciel operatora.
Pytanie, czy z zaprezentowanym systemem tak się właśnie stanie.







Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].