Reklama
  • WIADOMOŚCI

Chiński WeChat podbija Rosję

W pierwszej połowie kwietnia rosyjskie władze wyraźnie zintensyfikowały cenzurę w internecie. Ograniczono np. dostęp do Telegramu i utrudniono korzystanie z VPN-ów. Jak wskazuje Ośrodek Studiów Wschodnich, działania te wpisują się w szerszą strategię budowy kontrolowanego przez państwo, odizolowanego ekosystemu cyfrowego. Na blokadach zyskuje m.in. chiński WeChat. 

rosja chiny WeChat
Coraz więcej Rosjan sięga po chińskiego WeChata.
Autor. CyberDefence24/Canva
  • Na początku kwietnia dostępność Telegramu dla użytkowników w Rosji, którzy nie korzystają z VPN, spadła do rekordowo niskiego poziomu 5 proc.
  • Na blokadach zyskują zagraniczne komunikatory, w tym chiński WeChat, turecki BiP i południowokoreański KakaoTalk.
  • Kreml równolegle forsuje rozwój własnego komunikatora Max, który mimo oficjalnie wysokiej liczby rejestracji, nie zdobył zaufania użytkowników.

Według analiz Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), rosyjskie władze w pierwszej połowie kwietnia nasiliły działania wymierzone w swobodę komunikacji w internecie

Widocznym elementem tej polityki stało się blokowanie dostępu do Telegramu, który od lat pozostaje jednym z kluczowych kanałów pozyskiwania informacji i komunikacji poza pełną kontrolą państwa.

OSW wskazuje, że mimo postępujących blokad, prowadzonych od sierpnia 2025 roku, liczba użytkowników Telegramu w pierwszym kwartale 2026 roku spadła jedynie nieznacznie. 

Na początku kwietnia br. dostępność komunikatora dla osób niekorzystających z VPN obniżyła się jednak do rekordowo niskiego poziomu 5 proc., co pokazuje skalę zaostrzenia cenzury.

Równolegle do blokowania samego Telegramu rosyjskie władze podjęły także działania mające utrudnić obchodzenie ograniczeń za pomocą połączeń VPN. 

Reklama

Na blokadach zyskują zagraniczne komunikatory

Ograniczenie dostępu do Telegramu nie oznacza jednak, że użytkownicy automatycznie przechodzą do promowanych przez Kreml krajowych rozwiązań.

Jak wskazuje Maria Domańska w swojej analizie na łamach OSW, na blokadach zyskują inne zagraniczne platformy komunikacyjne.

„Na blokadzie Telegramu zyskują przede wszystkim turecki komunikator BiP, południowokoreański KakaoTalk i chiński WeChat (zgodnie z danymi operatora telekomunikacyjnego MTS łączna liczba ich użytkowników w Rosji wzrosła w marcu 2026 r. o 60% i wynosi odpowiednio 1,68 mln, 436 tys. i ok. 1,15 mln)” - czytamy w publikacji OSW. 

Szczególnie istotny jest wzrost popularności chińskiego WeChat, który nie jest już wyłącznie komunikatorem, ale rozbudowaną platformą cyfrową łączącą funkcje społecznościowe, usługowe i płatnicze.

Jak wskazuje Patrycja Krzyśpiak z NASK: „To wszystko oczywiście doskonałe wiadomości dla Pekinu, który dzięki aplikacji zwiększa swoje możliwości pozyskiwania informacji, a także cementuje swoją pozycję lidera w tandemie Chiny-Rosja”.

WeChat rośnie w siłę

WeChat, znany w Chinach również jako Weixin, został stworzony przez firmę Tencent i początkowo funkcjonował jako klasyczny komunikator. 

Z czasem przekształcił się jednak w wielofunkcyjną platformę, która umożliwia nie tylko przesyłanie wiadomości tekstowych i głosowych czy prowadzenie rozmów audio i wideo, ale także publikowanie postów, śledzenie kont firm i mediów, realizowanie płatności mobilnych, zakupy oraz korzystanie z mini-programów działających wewnątrz aplikacji.

Reklama

Kreml chce stworzyć internetową „autarkię”

Działania przeciwko Telegramowi i VPN-y wpisują się w szerszą strategię Kremla, realizowaną od początku pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie. 

Rosyjskie władze od tego czasu cenzurują internet, blokując obywatelom dostęp do niezależnych źródeł informacji i ograniczając możliwość swobodnego komunikowania się poza kontrolą państwa.

Mechanizm ten obejmuje nie tylko blokady konkretnych platform, ale także regularne wyłączanie internetu mobilnego i stacjonarnego w wybranych regionach. W takich sytuacjach działają jedynie strony i usługi znajdujące się na zatwierdzonej przez władze liście.

Jak wskazuje OSW, celem tej polityki jest internetowa „autarkia”, czyli stworzenie odrębnego, kontrolowanego przez państwo ekosystemu cyfrowego, który zaspokaja potrzeby użytkowników w zakresie informacji, rozrywki i usług publicznych, a jednocześnie izoluje ich od zewnętrznych źródeł informacji i zwiększa możliwości inwigilacji.

Rosjanie niechętnie korzystają z MAX-a

Elementem tej strategii jest również rozwój krajowych odpowiedników zagranicznych serwisów, które pozostają pod pełną kontrolą rosyjskich służb i instytucji państwowych.

Głównym projektem Kremla w tym obszarze jest uruchomiony w połowie 2025 roku komunikator Max.

Według OSW aplikacja ta jest narzucana zarówno społeczeństwu, jak i urzędnikom jako „suwerenny” komunikator, jednak nie cieszy się realną popularnością

Mimo że oficjalne dane mówią o ponad 107 mln zarejestrowanych użytkowników, Rosjanie starają się ograniczać korzystanie z Maxa z powodu obaw związanych z jego funkcjami szpiegującymi oraz brakiem odpowiednich zabezpieczeń.

Reklama

Zobacz również

CyberDefence24.pl - Digital EU Ambassador

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected].

Reklama

Krajowy system e-Faktur - co musisz wiedzieć o KSEF?

YouTube cover video
Materiał sponsorowany