Prywatność

Pracownicy TikToka wyciągnęli z aplikacji dane dwójki amerykańskich dziennikarzy

Fot. Solen Feyissa / Unsplash

Pracownicy TikToka pozyskali z aplikacji dane dwójki amerykańskich dziennikarzy, a także informacje o innych osobach. Nie powinno do tego dojść, jednak – jak przyznała chińska firma ByteDance, do której TikTok należy – sytuacja taka miała miejsce, co wykazało wewnętrzne dochodzenie.

O sprawie pisze dziennik „New York Times" , który podaje, że ByteDance o rezultatach swojego wewnętrznego dochodzenia poinformowało w czwartek.

Jak przekazała chińska spółka, pracownicy TikToka – choć nie powinni – pozyskali z aplikacji dane dwójki amerykańskich reporterów, a także kilku innych osób.

Dochodzenie w TikToku firma ByteDance wszczęła po tym, jak doszła do wniosku, że najwyższy czas znaleźć źródła przecieków do mediów – a te niewątpliwie musiały znajdować się wśród pracowników, którzy przekazywali reporterom wewnętrzne dokumenty platformy oraz informacje o sprawach biznesowych TikToka.

Jakie informacje pozyskali pracownicy?

Według „NYT", pracownicy TikToka wyciągnęli z aplikacji informację o adresach IP dziennikarzy oraz pewnej grupy osób powiązanych z reporterami. Celem pozyskania danych było sprawdzenie, czy osoby te mają jakiś związek z pracownikami ByteDance i czy mogą być one związane z przeciekami, które wydostają się z TikToka do mediów – pisze gazeta. Dowodów na przecieki jednak nie znaleziono.

Dochodzenie w TikToku wszczęto po głośnym artykule magazynu „Forbes", w którym pada teza, że TikTok może być wykorzystywany do śledzenia konkretnych osób. Kwestię tę omówiliśmy na łamach naszego serwisu w tym tekście .

Dziennikarze, których dane pozyskali pracownicy, to związana pierwotnie z serwisem BuzzFeed, a potem z „Forbesem" Emily Baker-White (oba te tytuły publikowały niekorzystne wizerunkowo dla TikToka doniesienia dotyczące kwestii prywatności użytkowników aplikcji), a także Cristina Criddle z „Financial Timesa". Według magazynu „Forbes", na celowniku pracowników chińskiej firmy znalazło się więcej reporterów tej gazety, nie ujawniono jednak szczegółów w związku z tym twierdzeniem.

Pracowników zwolniono

ByteDance zwolniło z pracy wszystkich czterech pracowników, którzy mieli z naruszeniem prawa pozyskiwać dane dziennikarzy i ich otoczenia z kont na TikToku.

Dwie osoby zatrudnione były w Chinach – co z kolei potwierdza doniesienia o tym, że pracownicy z tego kraju mogą mieć dostęp do danych użytkowników z USA , co też było kwestią dyskusyjną i wielokrotnie przez TikToka negowaną.

ByteDance poinformowało, że w wyniku restrukturyzacji związanej ze śledztwem odcięło dostęp do danych kont z USA pracownikom działu odpowiedzialnego za monitorowanie działań innych osób, zatrudnianych przez firmę.

Mieli oni uzyskać dostęp do danych historycznych – twierdzi firma. Dane te miały zostać usunięte przez TikToka jako znajdujące się poza systemami Oracle, do których TikTok dokonał migracji.

Serwis CyberDefence24.pl otrzymał tytuł #DigitalEUAmbassador (Ambasadora polityki cyfrowej UE). Jeśli są sprawy, które Was nurtują; pytania, na które nie znacie odpowiedzi; tematy, o których trzeba napisać – zapraszamy do kontaktu. Piszcie do nas na: [email protected]

Komentarze

    Czytaj także